Reklama

Siła Dakaru

- Dakar ma jakąś swoją siłę, która jest trudna do określenia, ale jest faktem, ponieważ wszyscy zawodnicy, którzy startują w tym rajdzie, mówią o niej i czują ją tak samo... - powiedział Rafał Marton, podczas czata w INTERIA.PL.

Grzegorz Baran (kierowca) i Rafał Marton (pilot), którzy w styczniu ruszają na najtrudniejszy rajd świata byli gośćmi czata. Zawodnicy jadący w barwach Diverse Extreme TVN Turbo Team będą zarówno zespołem, jak i własnym serwisem. Ruszą w trasę ciężarówką Mercedes Benz Unimog 437/20.

Czy długo przygotowywali się do rajdu? Owszem. Przygotowania rozpoczęli 1 maja. Ale jak podkreślają - Mamy świetną formę. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie. Samochód też jest świetnie przygotowany.

Do startu przygotowuje ich specjalny trening, trzeba zadbać o ogólną kondycję fizyczną, ale położyć nacisk na umięśnienie kręgosłupa. Ważna jest sauna, basen i ogólna dobra sprawność fizyczna.

Reklama

Co jest ważne podczas najtrudniejszego rajdu świata? - Przede wszystkim podczas Dakaru bardzo ważna jest koncentracja i oswojenie się z myślą, że to maraton, a nie sprint. Trzeba kalkulować, co nas jeszcze czeka. Bardzo ważną rzeczą jest doświadczenie, my go mamy jeszcze niewiele, ale więcej od debiutujących zespołów. Kondycja psychiczna i koncentracja idą w parze z kondycją fizyczną, dlatego ta ostatnia jest tak ważna.

Zawodnicy zaznaczają, że ich auto jest dobre, jedno z lepszych. - Ale Dakar to taka impreza, gdzie nie tylko liczy się samochód, ale i zaplecze techniczne. My mamy ten problem, że jedziemy jedną ciężarówką i sami będziemy musieli ją serwisować. Ale mamy jeden z najlepszych samochodów na jaki stać prywatny zespół.

Grzegorz Baran i Rafał Marton obawiają się głównie kłopotów ze zdrowiem i usterki technicznej, która może spowodować wielogodzinną stratę.

Ale Dakar to przecież przede wszystkim, długa, trudna trasa. Jak radzą sobie na piaszczystej pustyni z odnalezieniem drogi? - Mam pilota - mówi Grzegorz. A pilot? - Ja mam haldę, gps, chociaż może działać tylko jako kompas, mam też roadbook. I te trzy składniki nawigacyjne plus pilot, który musi nawigować sprawiają, że załoga porusza się po linii rajdu i dojeżdża do mety - dodaje Rafał.

Co według zawodników jest najwspanialsze w Dakarze? - Dakar ma jakąś swoją siłę, która jest trudna do określenia, ale jest faktem, ponieważ wszyscy zawodnicy, którzy startują w tym rajdzie, mówią o niej i czują ją tak samo. Stopień trudności tego rajdu, emocje, które mu towarzyszą i fakt, że to najtrudniejszy rajd świata powoduje, że wszyscy, którzy startują chcą tam wrócić i startować w kolejnym Dakarze.

Czy wiecie, że:

• Samochód naszych zawodników ma maksymalną prędkość 155 km/h, ale maksymalna prędkość dopuszczana przez organizatorów wynosi 150 km/h.

• W kabinie jest 60-70 stopni C! Kabina jest szczelnie zamknięta, ale kurz i tak się dostaje do samochodu.

• W niektóre dni zawodnicy mają 5 - 6 godzin odpoczynku, a są takie, że nie mają go wcale.

• W rajdzie Dakar 2007 startuje 3 polskich motocyklistów, 3 samochody osobowe i jedna ciężarówka.

• Za zajęcie 1. miejsca w poprzednich latach była nagroda w wysokości 20 tys. euro.

Przeczytaj relację z czata

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Milan Baranyk | pilot | Rafał Marton | zawodnicy | Dakar

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy