Reklama

Tak zimno, że puchły stopy

Organizatorów Pucharu Świata w kitesurfingu zaskoczyła pogoda. Naszym nie przeszkodziło to jednak w zaliczeniu udanego startu.

W Saint-Gilles Croix de Vie we Francji zakończyły się pierwsze kitesurfingowe zawody liczone do ogólnej klasyfikacji Pucharu Świata (KPWT). 49 zawodników z 15 krajów zmierzyło się na piaszczystej plaży pośród fal. Przez pierwsze dwa dni rywalizacji pięknie wiało (nawet do 35 węzłów), dopiero trzeciego dnia wiatr osłabł do 15 węzłów. Udało się rozegrać wszystkie trzy dyscypliny liczone w rankingu KPWT, Freestyle, Wave oraz Course Racing.

W tych dniach jasno zabłysła gwiazdka Ani Grzelińskiej, która w pięknym stylu pokonała przeciwniczki i wygrała rywalizację we Freestyle oraz zajęła drugie miejsce w zawodach Wave.

Reklama

Z uwagi na kryzys pogodowy (niestety francuski wiatr wziął wolne na weekend), nie było możliwe rozegranie punktowanych do rankingu Pucharu Świata dyscyplin. W zamian, ozdobą sobotniego popołudnia były zawody w dyscyplinie Best Trick (konkurs tricków). Wszyscy zawodnicy zaprezentowali niesamowite umiejętności, pokazując naprawdę zwariowane triki, wprawiając przy tym w zachwyt zgromadzoną licznie na La Grande Plage w weekend publiczność. Wśród panów zwyciężył Francuz Thomas Paris, wśród pań najlepsze triki zaprezentowała Szwajcarka Celine Collaud.

Rywalizacja w grupie mężczyzn była bardzo zacięta. O punkty i honor walczyło aż 39 zawodników (w grupie kobiet 10 zawodniczek). W klasyfikacji końcowej, aktualny mistrz Polski, Viktor Borsuk z Diverse Extreme Team zajął 5. miejsce we Freestyle'u (przegrał dopiero w starciu z wielokrotnym mistrzem świata Arielem Colnielem).

- Start w pierwszej rundzie Pucharu Świata uważam za bardzo udany - powiedział Viktor. - Zawody miały wysoki poziom, przyjechało dużo dobrych zawodników, więc jestem zadowolony z wyniku. Tylko pogoda była dosyć ekstremalna, wiał silny wiatr i było niemiłosiernie zimno. Momentami organizatorzy zupełnie nie mogli sobie poradzić z ustawianiem trasy wyścigu, bojami, przypływem i wysoką falą. Założyłem zbyt cienką piankę, zbyt długo też czekaliśmy w wodzie i strasznie zmarzłem. Dlatego musiałem się wycofać ze startów w Course Racingu, podobnie jak wielu innych zawodników tego dnia. W czasie freestyle'owej walki wyskoczyłem na wysokość ok. 8 metrów i ściągnąłem z nóg deskę, udało mi się ją spokojnie założyć z powrotem, ale stopy miałem tak napuchnięte i zamarznięte, że przy lądowaniu po prostu się wysunąłem, ponieważ nawet nie czułem kiedy dotknąłem wody! - dodaje zawodnik Diverse Extreme Team.

Surowa pogoda zaskoczyła i uczestników i organizatorów. Na szczęście kolejne zawody liczone do Pucharu Świata KPWT odbędą się w dużo cieplejszym klimacie Paros, w Grecji (Paros Kiteboard World Cup 2008 GRAND SLAM) między 19 -25 czerwca.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy