Nowy sklep z Chin podbija Polskę, Kakobuy zdobywa fanów poza AliExpress i Temu
Kakobuy to nowa azjatycka platforma sprzedażowa, która zdobywa popularność w Polsce dzięki poleceniom na TikToku i forach internetowych. W odróżnieniu od AliExpress czy Temu umożliwia zamawianie przedmiotów także z tych chińskich sklepów, które normalnie nie wysyłają produktów za granicę. Wzrost zainteresowania serwisem opiera się głównie na rekomendacjach użytkowników, a nie na tradycyjnych kampaniach reklamowych.

Niskie ceny i ogromny wybór produktów zachęcają do robienia zakupów na chińskich platformach, stąd też ich duża popularność. Allegro już rok temu zostało prześcignięte przez Temu, które to zgromadziło prawie 20 mln kupujących.
Teraz Temu, Shein i AliExpress mają nowego konkurenta, który zaczyna zdobywać popularność w Polsce dzięki marketingowi szeptanemu. Kakobuy to nowa azjatycka platforma sprzedażowa, która swoją popularność zdobywa dzięki tutorialom zamieszczanym na TikToku oraz poleceniom na Discordzie i Reddicie.
Czym jest ten tajemniczy sklep?
Serwis jest pośrednikiem, umożliwiającym zakup w chińskich serwisach, które nie wysyłają swoich produktów za granicę (m.in. Taobao, JD.com, Weidian, 1688, Tmall). Szukanie danego towaru odbywa się poprzez wysłanie zdjęcia z opisem (np. rozmiaru czy rodzaju tkaniny), a serwis wyszukuje odpowiednie wyniki z innych stron. Działa więc tu zupełnie inna zasada kupowania niż na innych popularnych serwisach typu AliExpress.
Co ciekawe, wzrost popularności strony odbywa się bez agresywnych kampanii reklamowych, które są stosowane przez np. Temu. Wszystko odbywa się po cichu - użytkownicy na platformach społecznościowych pocztą pantoflową wymieniają się mnóstwem linków do konkretnych pożądanych rzeczy z Chin.
Niedługo Kakobuy czeka ten sam los, co AliExpress i Temu
A mianowicie wzrost cen przez zlikwidowanie zwolnienia z cła paczek o wartości poniżej 150 euro. Nowe regulacje mają wejść w życie w lipcu tego roku. W konsekwencji konsument będzie musiał zapłacić więcej za zakupy w danej kategorii. Towary o tym samym kodzie celnym zostaną obciążone jedną stawką 3 euro, jednak jeśli w paczce znajdą się wymieszane rodzaje towaru, opłata zostanie zwielokrotniona.










