Santander zmieni się w Erste. Co z twoją kartą, kontem i aplikacją?
Santander Bank Polska zapowiedział, że w drugim kwartale 2026 roku zmieni się w Erste Bank Polska. To nie pierwszy rebranding w historii banku, znanego wcześniej jako BZ WBK. Sprawdzamy, co się zmieni oprócz nazwy, czy będzie nowa aplikacja i strona internetowa, a także co się stanie z dotychczasowymi funkcjami, numerami rachunków bankowych, zleceniami stałymi, kartami płatniczymi i danymi zapisanymi na koncie. Przyglądamy się też nowej funkcji ochrony behawioralnej, która przy pomocy AI wykrywa nietypowe zachowania na profilu użytkownika.

Spis treści:
- Dlaczego Santander zmienia nazwę na Erste?
- Co się zmieni dla klientów Santandera?
- Uwaga na oszustów. Korzystaj z oficjalnej strony i aplikacji banku
- Ochrona behawioralna. Bank sprawdzi, jak klikasz i piszesz
Dlaczego Santander zmienia nazwę na Erste?
We wrześniu 2018 roku Bank Zachodni WBK (BZ WBK) zmienił nazwę na Santander Bank Polska, otrzymując nowy adres strony internetowej oraz zmiany w interfejsie. Wydawałoby się, że tak już pozostanie, ale w styczniu 2026 właściciel banku zapoewiedział kolejną dużą zmianę. Wynika ona z faktu, że 9 stycznia głównym udziałowcem Santander Bank Polska S.A. została Grupa Erste. Akcjonariusze zdecydowali, by zmienić nazwę banku na Erste Bank Polska.
Nowa marka ma zadebiutować w drugim kwartale bieżącego roku. "Nową nazwę banku wprowadzi ogólnopolska kampania informacyjna i wizerunkowa. Skorzystamy z naszego doświadczenia w tego typu procesach i przygotujemy proces zmiany marki tak, aby był jak najmniej odczuwalny dla Państwa - naszych klientów" - tłumaczy Santander.
Erste Group jest austriackim dostawcą usług finansowych oraz jedną z największych grup bankowych w Europie Środkowo-Wschodniej, obsługującej ponad 23 miliony klientów. Przedsiębiorstwo zostało założone w 1819 r., początkowo jako pierwsza kasa oszczędnościowa w Austrii. Wejście do jej struktur ma umocnić pozycję Sandandera na rynku lokalnym i regionalnym.
W okresie od kwietnia do czerwca, po formalnej rejestracji w KRS, instytucja zacznie działać pod nazwą Erste Bank Polska. Proces ten obejmie całą grupę kapitałową, z wyłączeniem Santander Consumer Banku. Transformacji wizerunkowej towarzyszyć będą zmiany kadrowe w Radzie Nadzorczej, do której dołączyli nowi członkowie, w tym Peter Bosek (CEO Erste Group) jako przewodniczący. A co to wszystko znaczy dla klientów i czego oprócz zmiany nazwy należy się spodziewać?
Co się zmieni dla klientów Santandera?
Nadchodząca zmiana nazwy i identyfikacji wizualnej Santandera nie narzuci na klientów banku żadnych dodatkowych obowiązków. "Santander Bank Polska zmienia się w Erste, a Ty nie musisz nic robić" - zakomunikowała instytucja. Przejście pod nowy szyld odbędzie się w sposób praktycznie niezauważalny dla codziennych finansów użytkowników. Wszystkie dotychczasowe umowy zachowują swoją moc prawną, co oznacza, że współpraca z Erste będzie kontynuowana na identycznych zasadach, jak do tej pory.
Co się stanie z aplikacją mobilną Santander oraz jego portalem bankowości elektronicznej w przeglądarce? Bank zapowiada, że dostęp do aplikacji mobilnej oraz serwisów internetowych pozostaje niezakłócony. Dane logowania pozostają bez zmian, więc nie trzeba zmieniać hasła. Klienci zachowają też dostęp do swojej historii operacji, a zlecenia stałe i listy zaufanych odbiorców nie ulegną zmianie. W pełni działający będzie również system BLIK.
Santander wyjaśnia też, co dalej z kartami płatniczymi. Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba ich wymieniać. Klienci mogą posługiwać się dotychczasową kartą aż do momentu upłynięcia wskazanego na niej terminu ważności. Nie ma potrzeby zmiany numeru PIN ani zamawiania nowych egzemplarzy.
A co z numerami rachunków bankowych? Numer konta w Sandander pozostanie taki sam po rebrandingu w Erste. Nie będzie zatem ryzyka pomyłki przy przelewach. Jeśli zatem otwieraliście konto w Sandander Bank albo jeszcze w BZ WBK, to wasz numer konta nie ulegnie zmianie.
Z oficjalnego komunikatu dowiadujemy się ponadto, że bank nadal funkcjonuje w oparciu o polską licencję i podlega Komisji Nadzoru Finansowego. Bezpieczeństwo zgromadzonych środków gwarantuje zaś Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Erste nadal będzie płacił podatki w Polsce. Zarówno w placówkach, jak i na infoliniach, klienci będą mogli liczyć na wsparcie tego samego zespołu doradców i ekspertów.
Uwaga na oszustów. Korzystaj z oficjalnej strony i aplikacji banku
Do czasu oficjalnej rejestracji nowej nazwy adresy stron internetowych oraz portali logowania pozostają bez zmian. O nowym adresie strony internetowej i nowej nazwie aplikacji Santander/Erste najpewniej będzie informował w oficjalnych kanałach. W przypadku aplikacji na telefon zapewne zostanie przeprowadzona aktualizacja, która zmieni jej nazwę, i nie trzeba będzie pobierać dodatkowej aplikacji.
Jeśli zaś chodzi o adres strony internetowej, to najpewniej po wejściu na stary adres ukaże się informacja o nowym portalu bankowości elektronicznej wraz z linkiem do kliknięcia. Dzięki temu uzyskamy informacje bezpośrednio z zaufanego źródła. I to z niego polecamy korzystać, bowiem mogą nasilać się próby wykorzystania potencjalnego chaosu informacyjnego przez scammerów.
Jeśli korzystasz z usług tego banku, zachowaj czujność. Niewykluczone, że zawierucha związana ze zmianą marki zostanie wykorzystana przez oszustów do wysyłania klientom fałszywych stron logowania czy rzekomo "nowej" aplikacji mobilnej w celu wyłudzenia danych. W nadchodzącym kwartale może więc spodziewać się nasilenia prób ataków phishingowych z motywem tego rebrandingu. Cyberprzestępcy mogą podszywać się pod Santander lub Erste, wysyłając podejrzane SMS-y i wiadomości e-mail, dlatego należy w tym okresie zachować szczególną ostrożność.
Ochrona behawioralna. Bank sprawdzi, jak klikasz i piszesz
Warto odnotować, że w tym tygodniu Santander Bank Polska ogłosił nowość, która została już wprowadzona. Jest to ochrona behawioralna, która stanowi dodatkową warstwę ochrony przed oszustami. Można ją aktywować za darmo w ustawieniach bankowości internetowej. Jak wskazuje sama nazwa, ta funkcja zabezpieczeń opiera się na wykrywaniu nietypowych, podejrzanych zachowań użytkownika w aplikacji. Usługa jest darmowa, a jej dostawcą jest BIK.
Podczas gdy banki normalnie analizują operacje na rachunkach i potrafią zablokować te nietypowe do czasu autoryzacji (np. gdy z polskiego rachunku nagle wychodzi przelew gdzieś na drugi koniec świata), ale ochrona behawioralna skupia się nie na tym, co użytkownik robi, tylko jak. Eksperci cyberbezpieczeństwa z Santander wyjaśniają, że chodzi o tzw. elektroniczny odcisk palca, czyli indywidualny profil behawioralny użytkownika.
Domyślnie funkcja ta jest wyłączona i pozostaje opcjonalna. W każdej chwili można ją włączyć lub wyłączyć. Po jej aktywacji przez użytkownika zaczyna ona gromadzić dane o stylu korzystania z aplikacji indywidualnego użytkownika - to, jak posługuje się klawiaturą, myszą i touchpadem, jak nawiguje na stronie internetowej, czy podnosi i obraca urządzenie, czy używa touchpada, jak wygląda sesja logowania i jak jest zatwierdzana, a także jakiego używa urządzenia i systemu operacyjnego.
Szczegółowe dane mogą dotyczyć choćby tego, w jakim tempie użytkownik pisze na klawiaturze i jak długo wciska klawisze oraz czy używa klawiszy nawigacyjnych i manipulacyjnych, takich jak Ctrl, Shift, Delete czy Tab. Jeśli użytkownik korzysta z wielu urządzeń, np. komputera PC i smartfona lub tabletu, funkcja ochrony będzie działać w tle na każdym z nich.
Ochrona behawioralna nie gromadzi danych o wykonywanych operacjach, wpisywanych hasłach i tekstach, a także innych otwartych stronach i aplikacjach. Zebrane dane tworzą indywidualny identyfikator użytkownika, jego cyfrowy odcisk palca, który będzie porównywany przez AI z zachowaniem użytkownika w kolejnych sesjach. Jeśli okaże się, że styl zachowania kogoś zalogowanego na nasz profil bankowy jest nagle inne, dojdzie do zablokowania sesji i wysłania alertu SMS do prawowitego właściciela.










