WhatsApp ma problem w Europie. Właśnie to ogłosili
WhatsApp w Europie podlega teraz największym restrykcjom Komisji Europejskiej, ponieważ został oficjalnie uznany za bardzo dużą platformę internetową (VLOP). Z tej racji na aplikację nałożono szereg wymagań dotyczących walki z dezinformacją i ochrony użytkowników.

Nowe obowiązki aplikacji WhatsApp. W Europie nie ma łatwo
WhatsApp został objęty największymi restrykcjami regulacyjnymi UE. Komisja Europejska oficjalnie uznała platformę należącą do Mety za tzw. bardzo dużą platformę internetową (Very Large Online Platform, VLOP). Tym samym nałożyła na nią szereg nowych obowiązków związanych z ochroną użytkowników, walką z dezinformacją i ograniczaniem szkodliwych treści.
Według danych przedstawionych przez Metę z aplikacji korzysta obecnie ponad 51 milionów Europejczyków, co automatycznie uruchamia rygorystyczne wymogi DSA (Digital Services Act, Akt o Usługach Cyfrowych).
Teraz WhatsApp ma cztery miesiące na pełne dostosowanie się do nowych wymogów, czyli m.in. zapobieganiu rozprzestrzenianiu się dezinformacji i manipulowaniu opinią publiczną, a jednocześnie ochronę zdrowia psychicznego użytkowników, zwłaszcza młodszych odbiorców. W przypadku naruszeń Komisja może nałożyć karę sięgającą 6 proc. globalnego rocznego obrotu Mety, co w praktyce oznacza potencjalne miliardy euro.
Tym samym WhatsApp dołącza do grona platform takich jak Facebook, Instagram, TikTok czy YouTube, które już wcześniej zostały objęte tymi przepisami. Unia Europejska konsekwentnie buduje system, w którym to platformy, a nie użytkownicy, ponoszą główną odpowiedzialność za skalę i skutki rozpowszechnionych treści.
Meta zmaga się z pozwem
Jednocześnie Meta stoi w obliczu nowego pozwu, który bezpośrednio atakuje jeden z największych atutów WhatsAppa: szyfrowanie end-to-end. Wnioskodawcy z wielu krajów zarzucają Mecie w pozwie składanie fałszywych oświadczeń dot. prywatności i bezpieczeństwa czatów aplikacji i twierdzą, że firma może "przechowywać, analizować i uzyskiwać dostęp do praktycznie całej rzekomo 'prywatnej' komunikacji użytkowników WhatsApp".
Kompleksowe szyfrowanie całej komunikacji zostało wdrożone przez WhatsAppa już w 2016 roku i jest to jeden z kluczowych elementów oferty platformy. W zaszyfrowanych czatach wyświetla się wyraźny komunikat: "Tylko osoby w tym czacie mogą je odczytywać, odsłuchiwać i udostępniać".

Meta zaprzeczyła zarzutom.
- Każde twierdzenie, że wiadomości WhatsApp nie są szyfrowane, jest kategorycznie fałszywe i absurdalne. WhatsApp od dekady jest szyfrowany metodą end-to-end za pomocą protokołu Signal. Pozew jest błahą fikcją - powiedział rzecznik firmy.










