W skrócie
- Chiński statek badawczy przez trzy tygodnie analizował dno morskie na wschód od Tajwanu, co Pekin tłumaczy badaniami geologicznymi i chęcią tworzenia dokładniejszych map terytorialnych.
- Tajwańska straż przybrzeżna potępiła działania Chin, podkreślając, że są one prowadzone w obrębie wyłącznej strefy ekonomicznej Tajwanu, nad którą Pekin nie ma żadnej jurysdykcji.
- Sprawa jest elementem szerszego konfliktu, gdyż Chiny uznają demokratyczny Tajwan za część swojego terytorium i nie wykluczają użycia siły w celu przejęcia kontroli nad wyspą.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Chiński Instytut Oceanografii przez trzy tygodnie analizował dno morskie na wschód od Tajwanu. Pekin twierdzi, że chodzi o lepsze poznanie budowy geologicznej tego obszaru i zarządzanie jego zasobami. Problem w tym, że miejsce badań jest politycznie wyjątkowo wrażliwe.
Chińczycy badają dno morskie
Badanie prowadzono od 10 do 31 sierpnia. Jak podała chińska telewizja CCTV, jego celem było lepsze poznanie budowy geologicznej obszarów, które Pekin uznaje za znajdujące się pod chińską jurysdykcją. Zebrane dane mają pomóc także w stworzeniu ujednoliconej mapy terytorialnej ChRL.
Tajwan mówi o politycznej prowokacji
Tajwańska straż przybrzeżna (CGA) stanowczo potępiła chińską misję. Tajpej uważa, że Pekin nie ma prawa prowadzić takich działań na wodach swojej wyłącznej strefy ekonomicznej.
- Tajwan jest "suwerennym i niezależnym państwem, które nie podlega Chińskiej Republice Ludowej" - przekazała tajwańska straż przybrzeżna. Służby podkreśliły, że Chiny "nie mają tam żadnej jurysdykcji".
Tajwańczycy zwrócili także uwagę, że określanie wyspy jako "chińskiej wyspy Tajwan" oraz mówienie o "patrolowaniu w celu egzekwowania prawa" nie jest neutralnym opisem sytuacji.
Używanie przez Pekin określeń "chińska wyspa Tajwan" i "patrolowanie w celu egzekwowania prawa" nie tylko jest sprzeczne z rzeczywistością, ale także "nie może zmienić tego bezspornego faktu" [dotyczącego suwerenności i jurysdykcji Tajwanu nad tymi obszarami]
To nie jedyne działanie Chin w tym obszarze
W czwartek Pekin poinformował także o "rutynowym patrolu" chińskiej straży przybrzeżnej na wschód od Tajwanu. Była to już trzecia taka operacja od czerwca.
Cała sprawa wpisuje się w większy spór. Pekin uważa demokratycznie rządzony Tajwan za część Chin i nie wyklucza użycia siły w celu przejęcia nad nim kontroli. Tajwan odrzuca te roszczenia.















