Dramat w parku rozrywki. Śmiertelny wypadek na ekstremalnej atrakcji
28-letnia kobieta zginęła po tym, jak spadła z wysokości ponad 4 metrów podczas zjazdu na nowej "ekstremalnej zjeżdżalni" w parku rozrywki Entre Flores. Śledztwo wykazało poważne braki w zakresie bezpieczeństwa i wymaganych zezwoleń, co doprowadziło do natychmiastowego zamknięcia atrakcji.

Tragedia w parku rozrywki. Kobieta wypadła z "ekstremalnej zjeżdżalni"
Na terenie parku rozrywki w jednym z najpopularniejszych miejsc turystycznych w departamencie Norte de Santander w Kolumbii w Ameryce Południowej doszło do dramatycznego zdarzenia. W kompleksie Entre Flores położonym w gminie Chinácota doszło do tragicznej śmierci 28-letniej Yuris Cristel Camili Garcíi Manrique. Kobieta skorzystała z otwartej niedawno atrakcji - "ekstremalnej zjeżdżalni".
Na nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych widać kobietę siedzącą w kasku na dmuchanym pontonie na szczycie zjeżdżalni. Według doniesień lokalnych mediów kobieta, zanim zjechała, wyraziła obawy, jednak pracownik parku miał ją poinstruować, jaką pozycję należy przyjąć i zapewniać, że nie ma się czego bać. Podczas zjazdu Manrique wypadła na zakręcie i spadła z wysokości ok. 4,5 metra. Odniosła śmiertelne obrażenia. Trwa dochodzenie, są pierwsze ustalenia.
Śmierć 28-latki w kompleksie turystycznym. Ruszyło śledztwo
Kobieta podczas upadku doznała poważnych obrażeń mózgu, jamy brzusznej i klatki piersiowej. Mimo szybkiej reakcji służb, zmarła w drodze do Szpitala Uniwersyteckiego Erasmo Meoz w Cúcuta. Manrique pozostawiła 4-letnie dziecko. Po zdarzeniu właściciele Entre Flores opublikowali oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym poinformowali, że po wypadku "natychmiast uruchomiono protokoły dotyczące sytuacji awaryjnych" oraz że "głęboko żałują incydentu i składają kondolencje". Firma wyraziła chęć współpracy z władzami.
Według El Tiempo park rozrywki Entre Flores poinformował, że zjeżdżalnia, którą otwarto w połowie lutego, przed otwarciem przeszła wstępne kontrole bezpieczeństwa. Obiekt reklamowano jako ekstremalną atrakcję zapewniającą dawkę adrenaliny ze względu na osiąganą prędkość i ostre zakręty. Rewizja przeprowadzona w kompleksie po wypadku wykazała, iż atrakcja do zjazdów na oponach nie spełniała wymaganych norm. Serwisy TRO Noticias i El Heraldo przekazały, że podczas nadzoru urzędnicy miejscy i policja potwierdzili, że park nie posiada niezbędnych zezwoleń na otwarcie i prowadzenie tego typu atrakcji wysokiego ryzyka.
Ekstremalna atrakcja bez odpowiednich zezwoleń
Argentyński portal informacyjny Infobae przekazał, że podjęto decyzję o zamknięciu atrakcji. Jak wynika z oficjalnego oświadczenia urzędu burmistrza, zdecydowano o tym w celu "zagwarantowania bezpieczeństwa odwiedzającym oraz wyjaśnienia warunków działania i obowiązków prawnych administratorów parku".
Prowadzone śledztwo ma teraz na celu ustalenie, czy doszło do zaniedbań w instalacji, projekcie lub nadzorze technicznym atrakcji, a także zweryfikowanie przestrzegania protokołów reagowania kryzysowego wymaganych przez prawo turystyczne.










