W Polsce trudno znaleźć miejscowość pozbawioną kościoła. W dużych miastach jest ich często kilkanaście, w średnich ośrodkach zwykle kilka, a na wsiach przynajmniej jedna parafia znajduje się na miejscu lub w najbliższej okolicy. W kraju, gdzie dominującym wyznaniem pozostaje katolicyzm, taka sieć placówek może okazać się ważna nie tylko w codziennym życiu religijnym. W przypadku wojny, powodzi czy innych sytuacji kryzysowych kościoły i parafie mogą stać się jednym z lokalnych punktów organizacji pomocy.
Z takiego założenia wychodzi Konferencja Episkopatu Polski, która przygotowuje ogólnokrajowe wytyczne dotyczące funkcjonowania jednostek kościelnych podczas nadzwyczajnych zdarzeń. Biskupi pracują nad specjalnym poradnikiem dla parafii, a jeszcze tej jesieni rozpoczną się szkolenia dla osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w diecezjach.

Jedne zasady dla parafii w całym kraju
Informację ogłoszono po zakończeniu 405. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski w Łomży. Już kilka miesięcy temu powołano specjalny zespół roboczy zajmujący się opracowaniem zasad postępowania jednostek kościelnych w sytuacjach kryzysowych.
Jak wyjaśnił przewodniczący zespołu ks. Jarosław Mrówczyński, powstaje obecnie vademecum dla administratorów jednostek kościelnych. Dokument ma pomóc parafiom działać według podobnych procedur podczas wojny, klęsk żywiołowych oraz innych nieprzewidzianych zagrożeń.
Nasza praca polega na tym, że chcemy wydać to vademecum, które byłoby takimi wskazówkami działań, w miarę jednolitymi dla całego kraju. Oparłoby się to na działaniu diecezjalnym, czyli biskup będzie odpowiadał za tę sferę.
Szkolenia dla osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo
Jesienią mają rozpocząć się specjalistyczne szkolenia organizowane z inicjatywy Ministerstwa Obrony Narodowej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Akademii Pożarniczej oraz Akademii Wojskowej. Wezmą w nich udział delegaci diecezjalni odpowiedzialni za ochronę ludności oraz zabytków.
Biskupi zostali poproszeni o wyznaczenie osób zajmujących się tymi zagadnieniami na terenie swoich diecezji. W pracach zespołu uczestniczą również przedstawiciele administracji państwowej, Caritas Polska oraz zgromadzeń zakonnych.
Kościół nie chce zastępować służb państwowych
Przedstawiciele Episkopatu podkreślają jednocześnie, że nie chodzi o tworzenie alternatywnego systemu ochrony ludności. Kościół ma wspierać działania państwa, wykorzystując swoją strukturę organizacyjną i doświadczenie zdobyte podczas wcześniejszych kryzysów.
- To jest obowiązek spoczywający na organach państwowych - w sensie centralnym, ale również i lokalnym. Kościół z racji na swoją strukturę, na logistykę, na ludzi, którzy są już w jakiś sposób doświadczeni w radzeniu sobie z sytuacjami nadzwyczajnymi, ma taki potencjał - zastrzegł duchowny.
Według ks. Mrówczyńskiego w części parafii pojawiają się już oddolne inicjatywy związane z bezpieczeństwem i obronnością. Zdaniem duchownego pokazują one zaangażowanie mieszkańców, ale mogą też prowadzić do chaosu i dezinformacji. Właśnie dlatego Episkopat chce przygotować jednolite zasady postępowania dla całego kraju.














