Nowy raport odkrył najsłabsze ogniwo w polskich firmach. Tu atakują hakerzy
Jak polskie firmy radzą sobie z cyberzagrożeniami? Odpowiedzi na to pytanie udzielił nowy raport z badania Smart Factory Review, zleconego przez firmy Netia i Palo Alto Networks, zatytułowany "Cyberodporność polskich przedsiębiorstw w czasach niepewności". Analiza danych pozwoliła zdiagnozować luki w systemach zabezpieczeń średnich firm, ocenić ich stopień przygotowania do regulacji NIS2 oraz wskazać najpoważniejsze wyzwania ludzkie i inwestycyjne, z którymi mierzą się przedsiębiorcy.

Spis treści:
- Nowy raport ujawnił odporność polskich firm na cyberataki
- Największe zagrożenia? Phishing z AI, ransomware, brak aktualizacji i ludzie
- Polscy przedsiębiorcy mają sporo do nadrobienia
Nowy raport ujawnił odporność polskich firm na cyberataki
Ukazał się nowy raport "Cyberodporność polskich przedsiębiorstw w czasach niepewności", który omawia badanie przeprowadzone przez Smart Factory Review i zlecone przez firmy Netia oraz Palo Alto Networks. Jak wykazała analiza danych, średnie firmy w Polsce często zwlekają z działaniami zapobiegawczymi, a wdrażaniem narzędzi i systemów ochrony zajmują się dopiero, gdy wydarzy się incydent. Takimi środkami są choćby uwierzytelnianie wieloskładnikowe (MFA), kopie zapasowe (backup) czy monitoring środowiska IT (SOC), które są powszechnie dostępne u zewnętrznych dostawców usług i oprogramowania. Mimo to autorzy raportu zauważyli tendencję do ich wdrażania dopiero w obliczu kryzysu.
Z analizy wynika też, że przedstawiciele średnich firm oceniają swoje przygotowanie do odparcia ataków średnio na 6 punktów w skali 1-10. To pewien postęp w porównaniu do ubiegłych lat. Według badania za tą oceną kryje się głównie wdrożenie fundamentów, takich jak zapory sieciowe (firewall) i połączenia VPN. Aż 75% badanych firm zadeklarowało zaawansowane wykorzystanie tych dwóch technologii, jednak w nowoczesnym krajobrazie cyberzagrożeń nie gwarantują one pełnej ochrony ani zgodności z przepisami.
Polskie firmy znajdują się dziś na różnych etapach transformacji cyfrowej. Z raportu Netii dowiadujemy się, że 47% organizacji deklaruje przejście na model adaptacyjny. Oznacza to, że tradycyjne metody przestają wystarczać, a firmy zaczynają dostrzegać konieczność wdrażania bardziej złożonych polityk bezpieczeństwa. Co się zmieniło? W ostatnich latach metody ataków stały się bardziej wyrafinowane, a firmy doświadczyły z ich tytułu mniejszych bądź większych szkód. Okazało się, że aż 98% badanych przedsiębiorstw w ciągu ostatnich 3 lat odnotowało incydenty lub próby naruszenia swoich systemów.
Największe zagrożenia? Phishing z AI, ransomware, brak aktualizacji i ludzie
Co z wirusami i trojanami, czyli tradycyjnym malware? Pakiety chroniące, w tym wbudowane w system operacyjny Windows, których niemalże nie da się wyłączyć, wyłapują blisko 99,9% znanych i nowych zagrożeń. Kiedy te zapory na poziomie oprogramowania i sprzętu (np. moduł TPM 2.0, który stał się standardem na PC) działają sprawnie, cyberprzestępcy starają się atakować najsłabsze ogniwo, którym od początków historii komputerów jest człowiek.
Według raportu z badania największym zagrożeniem dla polskich firm wciąż pozostaje phishing oraz szeroko rozumiana socjotechnika. Zetknęło się z nimi 74% respondentów. Oszuści mogą być dziś jeszcze bardziej przekonujący, sięgając po narzędzia sztucznej inteligencji do podrabiania głosu czy wizerunków pracowników w celu wyłudzenia środków finansowych albo danych logowania. Uzyskanie nieuprawnionego dostępu do systemu może też zakończyć się zaszyfrowaniem danych i żądaniem okupu (ransomware). Z tym zagrożeniem zetknęło się według deklaracji 41% badanych firm.
Jednocześnie aż 65% firm przyznaje, że boryka się z błędami w konfiguracji systemów oraz brakiem regularnych aktualizacji. Korzystanie z przestarzałego oprogramowania, które nie ma załatanych podatności, to dla hakerów otwarta furtka do przejęcia infrastruktury. Dlatego też cyberprzestępcy nadal podrzucają pracownikom firm wirusy, trojany czy keyloggery - z którymi spotkało się ostatnio 54% respondentów.
Badanie pokazało także, że sporo firm zetknęło się w ciągu ostatnich 36 miesięcy z sabotażem wewnętrznym (18%) oraz wyciekiem lub utratą danych (39%). Może to wynikać z błędnie lub wcale nieskonfigurowanych reguł ochrony przed utratą danych (ang. Data Loss Prevention) bądź celowych wrogich działań wewnętrznych. Ma to szczególne znaczenie w kontekście geopolitycznym, zwłaszcza że wiele pozornie nieistotnych firm stanowi ogniwo w krytycznych łańcuchach dostaw, np. dla sektora zbrojeniowego.
Polscy przedsiębiorcy mają sporo do nadrobienia
Wiele osób zastanawia się, dlaczego mimo tylu doświadczeń firmy nadal nie stosują wystarczająco rozległych praktyk, takich jak wdrożenia EDR/XDR, IAM, PAM/PUM lub SIEM/SOCaaS, które chroniłyby je przed szerokim spektrum dzisiejszych cyberzagrożeń. Głównym hamulcem rozwoju cyberbezpieczeństwa są finanse. Raport z badania podaje, że 57% ankietowanych wskazuje na brak środków jako kluczową przeszkodę, a ponad połowa organizacji w ogóle nie wydzieliła osobnego budżetu na ten cel. Dodatkowo bariery stanowi deficyt ekspertów oraz trudność w przekonaniu zarządów do inwestycji, które nie generują bezpośredniego zysku (ROI).
Polskie firmy wiele również ryzykują w obliczu dyrektywy NIS2. Jej przepisy już obowiązują, ale zaledwie 15% firm deklaruje realizację większości jej wymogów. 8% przedsiębiorstw nie ma wiedzy o swoim statusie względem tych regulacji, a 14% wstrzymuje się z działaniami, czekając na ostateczny kształt krajowych przepisów. Tylko co czwarta z badanych średnich firm (24%) przeprowadziła choćby wstępną ocenę tego, jak NIS2 wpłynie na ich organizacje.
Z raportu płynie wniosek, że polskie firmy mają jeszcze sporo do nadrobienia, by zapewnić sobie cyberodporność na miarę dzisiejszych zagrożeń. Temat jednak traktowany jest często po macoszemu i niestety sprawdza się porzekadło, że "mądry Polak po szkodzie". Trzeba jednak przedsiębiorcom oddać to, że w ostatnich latach faktycznie zwiększyła się świadomość związana z bezpieczeństwem i poprawie uległa (przynajmniej deklarowana) gotowość do odpierania ataków.
Raport "Cyberodporność polskich przedsiębiorstw w czasach niepewności" jest dostępny online i można go pobrać za darmo ze strony Netii.










