W skrócie
- Rosyjski dron uderzył 7 czerwca w budynek centralnego magazynu zużytego paliwa jądrowego, około 15 km od Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej.
- Według służb doszło do uszkodzeń konstrukcji i wybuchu pożaru. Poziomy promieniowania utrzymują się na poziomie normy.
- Sytuację skomentowano jako kontynuację serii rosyjskich ataków na ukraińskie obiekty jądrowe.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Rosyjskie drony nad Ukrainą. Atak niedaleko elektrowni jądrowej
Wojska rosyjskie 7 czerwca przeprowadziły kolejny atak na Ukrainę. Podczas którego dron uderzył w budynek CSFSF - centralnego magazynu zużytego paliwa jądrowego, położonego w okolicach ukraińskiej elektrowni w Czarnobylu.
Obiekt w służy do bezpiecznego, długoterminowego magazynowania zużytego paliwa z reaktorów atomowych typu WWER wykorzystywanych w ukraińskich elektrowniach jądrowych. Odległość miejsca magazynu uszkodzonego przez dron od Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej wynosi około 15 km, podaje PAP.
Dron uderzył w magazyn na terenie Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia
CSFSF znajduje się na terenie Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia i został zaprojektowany przez amerykańskie przedsiębiorstwo Holtec International na podstawie umowy z ukraińskim Energoatomem. Jak wyjaśnia serwis nuclear.pl "docelowo w przechowalniku znajdzie się 458 pojemników osłonowych HISTORM w wersji dostosowanej do geometrii paliwa WWER. Pomieszczą one 16 530 zużytych zestawów paliwowych, w tym 12 010 zestawów z reaktorów WWER-1000 i 4520 zestawów z WWER-440".
Uderzenie rosyjskiego drona w budynek odbioru kontenerów doprowadziło do zniszczeń konstrukcyjnych i wybuchu pożaru, który objął swym zasięgiem ok. 40 m2. Pożar został wkrótce ugaszony, a wśród pracowników nie odnotowano obrażeń. Energoatom poinformował przy tym, że w obiekcie nie przechowywano aktualnie zużytego paliwa jądrowego, a poziomy promieniowania pozostają w normie. Sytuacja jest nadal monitorowana przez odpowiednie służby.
Ataki na ukraińską infrastrukturą jądrową
Atak jest komentowany jako kontynuacja wcześniejszych incydentów związanych z ukraińską infrastrukturą jądrową. Według United24 tylko w maju zarejestrowano ponad 160 bezzałogowych statków powietrznych w pobliżu elektrowni jądrowych Ukrainy. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha odniósł się do najnowszego incydentu, zamieszczając wpis na portalu X:
- To nie jest pierwszy raz, gdy rosyjskie siły narażają ukraińskie obiekty nuklearne na ryzyko. Szantaż Rosji i groźby wobec bezpieczeństwa nuklearnego są systemowe, celowe i nie do przyjęcia. Zasługują na powszechne potępienie na całym świecie oraz zwiększoną presję na agresora - brzmi wpis.












