Niepokojąca aktywność sejsmiczna w Peru
W czwartek ok. godz. 13 czasu lokalnego (godz. 20 w Polsce) południowe Peru nawiedziło trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,7. Epicentrum wstrząsu znajdowało się na głębokości 66,7 km, ok. 38 km na północny zachód od leżącego na wysokości ponad 3 tys. m n.p.m. miasta Upahuacho, w regionie Ayacucho.
Amerykańska Służba Geologiczna (USGS) poinformowała, że wstrząsy były odczuwalne w niemal całej południowej części Peru, nawet w miejscowościach oddalonych o ponad 250 km od epicentrum. Nie ogłoszono alarmu o możliwym tsunami.
Było to trzecie trzęsienie ziemi w północno-zachodniej części Ameryki Południowej w ciągu ostatnich kilku miesięcy. 24 czerwca dwa wstrząsy o magnitudzie od 7,5 i 7,2 dotknęły Wenezuelę, zabijając według oficjalnych danych co najmniej 6,3 tys. osób. 10 sierpnia trzęsienie o magnitudzie 7,4 nawiedziło zachodnią Kolumbię, w wyniku czego zginęło ponad 300 osób.
Eksperci alarmują, że to może być preludium do znacznie większej tragedii
Część naukowców w Peru ostrzega przed możliwością wystąpienia w tym kraju silniejszego wstrząsu. Sejsmolog z Uniwersytetu Świętego Marka w Limie Cesar Jimenez Tintaya ocenił niedawno, że energia sejsmiczna nagromadzona w regionie od potężnego trzęsienia ziemi z 1746 roku może doprowadzić do wstrząsu o magnitudzie nawet 8,8.
Symulacje pokazują ogromne zniszczenia
W sierpniu, przy okazji 19. rocznicy trzęsienia w Pisco, Narodowy Instytut Obrony Cywilnej (INDECI) przedstawił rządowi wyniki symulacji wstrząsu o magnitudzie 8,8. Z szacunków wynika, że zginęłoby ponad 10 tys. osób, ponad 165 tys. zostałoby rannych, a łącznie kataklizm dotknąłby prawie 3,9 mln Peruwiańczyków.













