Skandal czy norma? Tak miasto Poznań "szpieguje" uczestników festiwalu Pyrkon

Pyrkon to jeden z największych festiwali fantastyki w Europie. Miasto Poznań "śledzi" jego uczestników
Pyrkon to jeden z największych festiwali fantastyki w Europie. Miasto Poznań "śledzi" jego uczestnikówKarolina AdamskaEast News

W skrócie

  • Władze Poznania monitorowały lokalizację uczestników festiwalu Pyrkon oraz korzystały z danych pochodzących z telefonów i płatności Mastercard, co wywołało dyskusję o legalności i etyce takich działań.
  • Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna zapewniła, że wykorzystuje wyłącznie anonimowe i zagregowane dane statystyczne zgodne z przepisami RODO, a niezależny audyt potwierdził brak możliwości identyfikacji konkretnych osób, mimo że to właśnie sugerowała wypowiedź szefa PLOT.
  • Część uczestników Pyrkonu mogła nie być świadoma, że ich dane są analizowane, co prowadzi do debat na temat konieczności jasnego informowania o zasadach zbierania i przetwarzania danych.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Władze Poznania "szpiegowały" uczestników Pyrkonu

Mamy dane z Mastercard i mamy dane z telefonii komórkowej... Jeżeli jakiś telefon przebywał w obszarze imprezy minimum godzinę, to uznajemy, że był uczestnikiem Pyrkonu i sprawdzamy, co jeszcze robił przez ten weekend. Sprawdzamy, skąd pochodzi ten telefon. Więc my faktycznie mamy tych informacji tutaj całkiem sporo. Są tacy uczestnicy, którzy nie potrzebują spać po prostu.
powiedział prezes Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej

Zobacz również:

PLOT zapewnia o anonimowości danych i zgodności z RODO

"Nie jest to nic wyjątkowego ani nowego". A co ze świadomą zgodą?

Zobacz również:

Gen. dyw. Molenda w "Gościu Wydarzeń": Mamy swoich cyberkomandosówPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?