Tutaj nigdy nie podawaj PESEL-u. Prosta droga do kłopotów
Podawanie w niektórych miejscach numeru PESEL na głos to zaproszenie dla oszustów. Wystarczy chwila nieuwagi, by ktoś zaciągnął kredyt na twoje dane. Gdzie lepiej zachować dyskrecję i jak prosto zastrzec PESEL w mObywatelu?

Spis treści:
- Czy numer PESEL to dane wrażliwe?
- Do czego prowadzi wyciek PESEL?
- Gdzie podawanie PESEL-u to wielki błąd?
Czy numer PESEL to dane wrażliwe?
Dla wielu osób odpowiedź na takie pytanie może to być sporym zaskoczeniem, ale w świetle prawa - nie. Zgodnie z przepisami RODO (art. 9), do kategorii tzw. danych wrażliwych zalicza się m.in. informacje o stanie zdrowia, pochodzeniu etnicznym czy poglądach.
Numer PESEL traktowany jest jako dane zwykłe (podobnie jak imię i nazwisko), przez co nie podlega tej szczególnej ochronie prawnej.
Brak statusu "danych wrażliwych" nie oznacza jednak, że PESEL można traktować lekkomyślnie. Wręcz przeciwnie. Jeśli twój 11-cyfrowy numer wpadnie w niepowołane ręce - na przykład w wyniku wycieku z bazy danych - oszuści mogą go z łatwością wykorzystać. Właśnie dlatego tak ważna jest ostrożność oraz korzystanie z dostępnych form ochrony, takich jak zastrzeżenie numeru PESEL w mObywatelu.
Do czego prowadzi wyciek PESEL?
Statystyki są alarmujące. Ponad połowa z nas boi się kradzieży danych, prawie co drugi Polak zetknął się z próbą ich wyłudzenia, a aż 15% faktycznie padło ofiarą oszustów.
Te obawy są w pełni uzasadnione, ponieważ przejęcie ważnych informacji przez przestępców może mieć bardzo poważne skutki.
Największym i najczęstszym zagrożeniem jest oczywiście utrata pieniędzy. Skradziony numer PESEL to dla złodzieja gotowy klucz do zaciągnięcia na pożyczek online na twoje dane.
Niestety, mechanizm wyłudzenia sprawia, że przestępca znika z gotówką, a ty - jako niczego nieświadoma ofiara - musisz borykać się z wezwaniami do zapłaty i żmudnym udowadnianiem swojej niewinności przed instytucjami finansowymi.
Gdzie podawanie PESEL-u to wielki błąd?
Naszą najlepszą tarczą przed kradzieżą tożsamości jest codzienna ostrożność. I wcale nie chodzi tu tylko o cyberbezpieczeństwo.
Twój PESEL może zostać skradziony choćby podczas wizyty w aptece. Wystarczy, że farmaceuta poprosi o podyktowanie numeru do recepty, a ktoś stojący w kolejce uważnie go wysłucha i zapamięta.
Zamiast podawać dane na głos, znacznie bezpieczniej jest po prostu pokazać kod e-recepty w aplikacji na telefonie.
Ta sama zasada dotyczy wizyt w urzędach czy bankach. Najprostszym i najskuteczniejszym patentem jest zapisanie PESEL-u na kartce i podanie jej pracownikowi. Nigdy nie wiesz, kto stoi za twoimi plecami i czy akurat nie nasłuchuje. Zastanawiasz się, czy to nie paranoja? Zdecydowanie nie.
W przypadku ochrony tożsamości nadmierna ostrożność po prostu nie istnieje.











