Ziemia zapadła się na parkingu niedaleko zamku w Człuchowie
Zapadliska to obniżenia terenu tworzące się w wyniku naturalnych procesów (np. zjawiska krasowe) lub będące skutkiem działalności człowieka. Tego rodzaju dziury w ziemi pojawiają się zazwyczaj nagle i z czasem mogą się powiększać. W Polsce zapadliska najczęściej występują w rejonach, gdzie prowadzona była działalność górnicza - głównie w Małopolsce (Trzebinia, okolice Olkusza, Bolesław, Bukowno) oraz na Górnym i Dolnym Śląsku (Katowice, Bytom, Zabrze, Wałbrzych).
Jednak takie zjawiska mogą wystąpić również w pozostałych częściach kraju. Ostatnio taki przypadek miał miejsce w w Człuchowie w województwie pomorskim, gdzie podłoże zapadło się na parkingu przy pensjonacie w pobliżu zamku krzyżackiego.
Zapadlisko w woj. pomorskim odsłoniło nieznane pomieszczenie
Przy jednym z pensjonatów w okolicy zamku w Człuchowie doszło do niebezpiecznego zdarzenia. W sobotę na parkingu, gdzie stały m.in. auta należące do gości pensjonatu, zapadła się ziemia. Do osunięcia gruntu doszło pod dwoma samochodami, które do zapadliska wpadły tylnymi kołami.
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Człuchowie, konieczna była pomoc strażaków, by wyciągnąć jeden z pojazdów - "przy użyciu specjalistycznego sprzętu pojazd został bezpiecznie wydobyty na powierzchnię". Drugi samochód "zdołał samodzielnie opuścić miejsce zdarzenia", relacjonuje KPP w Człuchowie. Nikt nie ucierpiał w zdarzeniu.
Funkcjonariusze przekazali, że na bieżąco podejmowali działania mające na celu zabezpieczenie miejsca incydentu, troszcząc się o bezpieczeństwo postronnych osób oraz koordynując czynności na miejscu. Jak podali, w wyniku osunięcia ziemi doszło też do odsłonięcia nieznanego pomieszczenia.
Zapomniana część zamku Człuchów lub... wejście do Bursztynowej Komnaty
O zdarzeniu powiadomiono konserwatora zabytków, by przeprowadził dalszą ocenę odkrytego pomieszczenia. Obszar został odgrodzony i pozostaje zabezpieczony.
- Wstępne rozpoznanie wykazało, że pod nawierzchnią znajduje się zamurowane pomieszczenie przypominające piwnicę o głębokości około 2 metrów - podaje KPP w Człuchowie.
W sieci pojawiły się różne teorie na temat odsłoniętego pomieszczenia. Według niektórych internautów mógł to być "wojenny schowek", inni żartobliwie nawiązują do wejścia do słynnej Bursztynowej Komnaty, a jeszcze kolejne komentarze dotyczą zapomnianych części zamku w Człuchowie.
Znajdujący się w Człuchowie zamek był drugą co do wielkości (po zamku w Malborku) posiadłością zakonu krzyżackiego. W murach człuchowskiej warowni rezydował m.in. Konrad Wallenrod, wielki mistrz zakonu krzyżackiego w latach 1391-1393. Gdy zamek trafił w ręce polskie w XV w., stacjonował na nim starosta królewski - w roli starostów występowali m.in. przedstawiciele Radziwiłłów i Sanguszków. Dziś obiekt stanowi muzeum i atrakcję turystyczną. Czy odsłonięte przez zapadlisko pomieszczenie bezpośrednio wiąże się z historią zamku? Czas pokaże - konieczna jest ocena konserwatora.












