Koniec tanich paneli. Fotowoltaika od 1 kwietnia mocno podrożeje
Od 1 kwietnia 2026 roku ceny paneli fotowoltaicznych znacząco wzrosną. Wszystko przez chińskie władze, które zlikwidują korzystny dla eksporterów podatek. Przeciętny Kowalski za montaż instalacji na własnym dachu zapłaci znacznie więcej. Przygotujcie się na wysokie ceny za fotowoltaikę.

Spis treści:
- Droższa fotowoltaika. Zmiany od 1 kwietnia
- Cena fotowoltaiki a uzależnienie od Chin
- Droższa fotowoltaika a brak surowców
Droższa fotowoltaika. Zmiany od 1 kwietnia
Z perspektywy osób planujących zakup fotowoltaiki data 1 kwietnia 2026 roku może być punktem zwrotnym w decyzji o inwestycji. A wszystko przez jedną decyzję, która została podjęta siedem tysięcy kilometrów od Polski. Chińskie Ministerstwo Finansów oraz Państwowa Administracja Podatkowa ogłosiły bowiem wspólną decyzję o zmianie zasad opodatkowania eksportu technologii energetycznych. Co to oznacza w praktyce?
Jak podaje Portal Samorządowy, od 1 kwietnia 2026 roku zwrot VAT na eksport produktów fotowoltaicznych zostanie w Chinach całkowicie zniesiony. Do końca marca eksporterzy mogą jeszcze korzystać 9-procentowego zwrotu podatku. To w praktyce znacznie obniżało cenę wyjściową komponentów sprzedawanych za granicę. Mechanizm ten przez lata wzmacniał konkurencyjność chińskich producentów i był jednym z czynników umożliwiających oferowanie modułów po bardzo atrakcyjnych stawkach. Po 1 kwietnia wszystko się zmieni.
Co istotne, chińskie zmiany obejmują niemal cały główny nurt technologii PV. Wyższe ceny obejmą więc wafle krzemowe, ogniwa oraz gotowe moduły. Wspomniany chiński podatek eksportowy (tzw. tax rebate) zostanie obniżony do 0 proc., co przełoży się na kolejne wzrosty cen w imporcie.
Cena fotowoltaiki a uzależnienie od Chin
Decyzja władz w Pekinie z perspektywy europejskiego konsumenta jest kluczowa. A to dlatego, że Europa jest uzależniona od importu z Chin. To właśnie z Państwa Środka pochodzi większość modułów montowanych na dachach domów jednorodzinnych. Dla europejskich dystrybutorów oznacza to wyższe ceny zakupu, a dla zwykłego Kowalskiego wyższe ceny za montaż fotowoltaiki.
Co ważem, zmiany obejmą także magazyny energii. W tym przypadku stawka ulgi eksportowej zostanie także obniżona, ale z dziewięciu do sześciu procent od 1 kwietnia 2026 roku, a następnie całkowicie zniesiona od 1 stycznia 2027 roku. To oznacza kolejne podwyżki dla polskich konsumentów od nowego roku, którzy marzą o przydomowej, "zapasowej baterii". Z decyzją o zakupie magazynu energii warto się więc pośpieszyć.
O ile wzrośnie cena fotowoltaiki? Jak wyjaśnia Jannik Schall, menedżer produktowy cytowany przez Komputer Świat, zniesienie subsydiów eksportowych przez władze w Pekinie podniesie cenę modułu o około 10 procent.
Droższa fotowoltaika a brak surowców
Na wyższe ceny fotowoltaiki wpływa także inny czynnik, a mianowicie rosnące ceny surowców, które są kluczowe dla produkcji modułów. Komentatorzy mają na myśli przede wszystkim krzem polikrystaliczny, który jest podstawą produkcji ogniw słonecznych. Marzec 2026 pokazuje globalną średnią jego cenę na poziomie 6,17 USD/kg, gdy jeszcze w ubiegłym roku wahała się ona w okolicach 4 USD/kg.
Obok krzemu rosną również ceny płytek fotowoltaicznych, ogniw słonecznych, szkła oraz srebra. To wszystko wraz ze zmianami podatkowymi w Chinach sprawia, że polscy inwestorzy za fotowoltaikę zapłacą więcej. Aktualnie standardowa instalacja dachowa bez magazynu energii kosztuje średnio od 4000 do 6500 zł brutto za 1 kWp. Jeżeli przyjmiemy, że dla typowego domu jednorodzinnego (rodzina 4-5 osób) optymalna moc to zazwyczaj 4-6 kWp, podwyżki cen fotowoltaiki sięgną nawet kilku tysięcy złotych.










