Reklama

Polacy z DISCOVR mają pomysł, który może podbić branżę VR

Bieżnia wielofunkcyjna mogąca zrewolucjonizować świat rozrywki, pojedynki "jeden na jednego" w wirtualnej rzeczywistości i hydrauliczne symulatory najwyższej klasy - poznajemy plany i sekrety polskiej firmy DISCOVR.

Polacy kochają grać i wiedzą, jak robić bardzo dobre gry komputerowe. Według ogólnopolskiego badania "Polish Gamers Research 2018", 79 proc. rodaków miało kontakt z grami. Aż 58 proc. grających stanowią osoby w wieku od 25 do 44 lat - takie wnioski płyną z analiz przeprowadzonych przez Norstat Polska. Elektroniczna rozgrywka od dawna nie kojarzy się z dziecinną zabawą, jak mogłaby, skoro najbardziej rozpoznawalni polscy producenci gier - CD Projekt i Techland - odpowiedzialni kolejno za trylogię "Wiedźmina" i "Dying Light", są warci więcej niż polskie spółki z mniej innowacyjnych branż.

Reklama

Gamenastix - VR nowej generacji

Gry stały się naszym "narodowym przemysłem", z ponad 300 studiami deweloperskimi w kraju i kilkoma tysiącami osób zatrudnionych w branży. Przy kilku polskich tytułach mających premierę każdego miesiąca, naprawdę trudno wyróżnić się na rynku. Są jednak sposoby, aby przyciągnąć uwagę graczy i inwestorów - firma DISCOVR, stojąca za największą siecią salonów Virtual Reality w kraju, znalazła sobie gamingową niszę, którą w gruncie rzeczy trudno określić dzisiaj "niszą".

Do 2020 roku światowy rynek VR będzie wart 162 mld dolarów - twierdzą analitycy z grupy IDC. Warszawska firma zamierza ugrać dla siebie jak najwięcej z tej puli. Ich przepustką do ekstraklasy gamingu jest bieżnia wielokierunkowa Gamenastix. "Stworzyliśmy pierwszą w Europie bieżnię wielokierunkową do wirtualnej rzeczywistości. Do tej pory znane były amerykańskie i chińskie zestawy, jednak my podjęliśmy się zadania stworzenia produktu idealnego" - opowiada Szymon Kot, szef marketingu spółki. Po założeniu sprzętu, możemy skakać, klękać, chodzić do tyłu, przodu, w boki, wychylać się i tak dalej. To co robimy na bieżni, od razu zostaje przeniesione do wirtualnego świata.

Bieżnię w wersji 1.8 może sprawdzić każdy w salonie przy ulicy Garażowej w Warszawie - firmie zależy na feedbacku ze strony użytkowników. Za rozwój Gamenastix odpowiada wyspecjalizowany dział, na którego składają się inżynierowe, elektronicy i projektanci gier.  Cały zespół intensywnie pracuje nad modelem 2.0. Jego planowany debiut to rok 2019.

Bieżnia wielofunkcyjna stanowi początek całej serii urządzeń. Fachowcy z DISCOVR w salonie VR testują symulatory rowerków, nart i snowboardu, zestawy umożliwiające ściganie się ze sobą w trybie dla wielu graczy. Potencjał takiego segmentu rozgrywki jest naprawdę duży, jeśli weźmiemy pod uwagę na przykład branżę fitness. Łatwo wyobrazić sobie sytuacje, w której nudne bieganie na bieżni zostaje przekształcone w wirtualną ucieczkę przed wielkim głazem niczym w scenie otwierającej film "Poszukiwacze zaginionej Arki". Brzmi dobrze, ale bez utalentowanych projektantów gier i nieustannego udoskonalania ciekawych pomysłów nie byłoby to możliwe.

Polski "Mortal" w VR

"Aby robić cholernie dobre gry, trzeba nieustannie robić... nowe gry" - powiedział kilka lat temu Ed Boon, twórca kultowej serii bijatyk "Mortal Kombat". Boon, podobnie jak ojcowie "Street Fightera II" czy "Tekkena", doskonale wiedział, że potyczka dwóch graczy na cyfrowej arenie to czysta adrenalina. Takim spektakularny starciom w czasach automatów przyglądały się dziesiątki obserwatorów, tak jak dzisiaj miliony widzów śledzą rozgrywki e-sportowe. A co, gdyby joystick z trzema przyciskami lub gamepad zastąpić naszymi rękami i nogami? Twórcy z DISCOVR połączyli najlepsze elementy bijatyk "jeden na jednego" z innowacjami oferowanymi przez wirtualną rzeczywistość. W ich warszawskim salonie VR znajdziemy klatkę, do której "Wchodzi dwóch graczy, ale wyjść może tylko jeden". Autorska gra przygotowana przez dział gamedev warszawskiej ekipy jest zatytułowana Dust2Dust.  Grający w nią mają umieszczone śledzące ruchy trackery na rękach i na nogach. Każdy kopniak i cios jest na wagę złota, a pojedynek odbywa się na arenie rodem z "Mortala" czy finału produkcji z lat 80. z Van Dammem w roli głównej.

Emocje towarzyszące starciom "jeden na jednego", i pewien popularny program na kanale Discovery, stały się głównymi inspiracjami dla kolejnej, technologii warszawskiej spółki - Walki Robotów. W tym przypadku zamiast graczy na arenie stają do walki dwa roboty. To dopiero początek projektu. Z tego, co udało się nam dowiedzieć, spółka pracuje nad rozwojem robotów, modyfikacją ich wyglądu, możliwości, a także - co istotne - ich uzbrojenia. Research i badania będą prowadzony na własną rękę, a także w porozumieniu z najlepszymi wydziałami robotyki różnych politechnik w Polsce. Jednym z głównych celów projektu pozostaje zorganizowanie pierwszych w kraju zawodów w walkach robotów.

W tokijskiej dzielnicy Shinjuku można doświadczyć jednych z najlepszych symulatorów VR na świecie. Ich wyjątkowość wiąże się z umiejętnym połączeniem oprogramowania (ciekawa gra czy film sferyczny) z dobrym sprzętem symulującym na przykład samochód czy samolot. Nie trzeba jednak lecieć na drugi koniec świata, aby spróbować takiej przygody. W salonie DISCOVR znajdują się cztery zestawy zaawansowanych symulatorów. Mówimy o sprzęcie wyposażonym w pełną hydraulikę, poruszających się w raz z każdym wykonanym przez nas manewrem samolotu czy ostrym skrętem na trasie za kółkiem sportowego samochodu. Gogle VR da się podłączyć do komputera i odpalić w naszym mieszkaniu, ale o własnym kokpicie można sobie tylko pomarzyć. Salon oferuje gry wyścigowe, samolotowe, symulację jazdy rollercoasterem, a nawet rower VR, podczas przejażdżki którym bez pedałowania "w prawdziwym świecie" daleko nie dotrzemy.

Dobry salon VR ma niepowtarzalny klimat miejscówek z automatami z lat 80. i 90., do których przychodziliśmy ze znajomymi, zarazem stanowiąc alternatywę dla spowszedniałych wypadów na bowling czy paintball - warszawska spółka dobrze zdaje sobie z tego sprawę, zarazem nieustannie patrząc w przyszłość, stawiając na coraz bardziej ambitniejsze projekty z punktu widzenia hardware’u i projektowania gier. Kto wie, może z czasem bieżnia wielofunkcyjna wykorzysta najlepsze gatunki gier: od shooterów z pierwszej osoby na przepełnionych szalonymi akcjami przygodówkach kończąc, aby przenieść wirtualną rzeczywistość na kolejny etap technologicznej ewolucji?

 

Materiał powstał we współpracy z firmą DISCOVR.


materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne