Oczy całego świata są w tym tygodniu zwrócone na Grenlandię, która pisze nowy rozdział swoich relacji ze Stanami Zjednoczonymi. USA są obecne na wyspie od czasów II wojny światowej, a jej znaczenie dla amerykańskiej strategii wojskowej zmieniało się wraz z kolejnymi etapami historii - od ochrony północnoatlantyckich szlaków podczas wojny, przez kluczową rolę w systemie obrony przed ZSRR w okresie zimnej wojny, aż po współczesne zadania związane z wykrywaniem pocisków i obserwacją przestrzeni kosmicznej.
Pierwszy przełom nastąpił w 1941 roku, gdy Dania znajdowała się pod okupacją hitlerowskich Niemiec. Porozumienie zawarte między Stanami Zjednoczonymi a duńskim przedstawicielem dyplomatycznym w Waszyngtonie umożliwiło Amerykanom tworzenie baz wojskowych na Grenlandii. Po wojnie znaczenie Grenlandii jeszcze wzrosło, w 1951 roku USA i Dania zawarły nowe porozumienie obronne, które stworzyło podstawy dla dalszej amerykańskiej obecności wojskowej.
USA zawsze "lubiły" Grenlandię
W tym samym okresie rozpoczęto budowę Thule Air Base, późniejszej Pituffik Space Base. W czasie zimnej wojny instalacja stała się jednym z ważnych elementów amerykańskiego systemu wczesnego ostrzegania przed atakiem z kierunku Związku Radzieckiego. Amerykańska obecność była wówczas znacznie większa niż obecnie - USA utrzymywały na Grenlandii szereg lotnisk, baz i stacji radarowych, w tym elementy systemu DEW Line, którego zadaniem było wykrywanie radzieckich bombowców zmierzających w kierunku Ameryki Północnej.
Po zakończeniu zimnej wojny część instalacji zamknięto, a amerykańska obecność została ograniczona do jednej głównej bazy. Wyspa stała się przez lata ważnym punktem dla amerykańskiego lotnictwa i operacji na północnym Atlantyku. Jak ważnym? Tak bardzo, że Donald Trump próbował już próśb i gróźb, żeby tylko "przyłączyć" Grenlandię do Stanów Zjednoczonych. Przypomnijmy tylko oświadczenie rzeczniczki Białego Domu Karoline Leavitt z początku tego roku, które nie wykluczało nawet opcji siłowej:
Prezydent Trump dał jasno do zrozumienia, że pozyskanie Grenlandii jest priorytetem bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych i jest kluczowe dla odstraszenia naszych przeciwników w regionie Arktyki.
Okazało się jednak, że nie wystarczy tupnąć nóżką, żeby Dania pozbyła się Grenlandii, a mieszkańcy wyspy dali się skusić wizją bogactwa. W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się jednak o połowicznym sukcesie Donalda Trumpa, bo Stany Zjednoczone, Dania i Grenlandia podpisały nową umowę na ponowne otwarcie amerykańskiej bazy w Narsarsuaq na południu wyspy i utworzenie posterunku na wschodzie w Mestersvig. Ale Grenlandia to nie wszystko, Waszyngton od dekad utrzymuje strategiczne instalacje także w innych wyjątkowo odległych miejscach - od niewielkich atoli na Pacyfiku, przez wyspy Oceanu Indyjskiego, aż po środek australijskiej pustyni.
Każda z nich pełni inną funkcję, ale wszystkie pokazują, że współczesna infrastruktura militarna USA to nie tylko wielkie bazy wojskowe na terenie kraju i dużych państw sojuszniczych, lecz także niewielkie, trudno dostępne instalacje o ogromnym znaczeniu strategicznym, będące jednym z fundamentów globalnej infrastruktury wojskowej USA. Niektóre umożliwiają wczesne wykrywanie pocisków balistycznych, inne pozwalają kontrolować satelity, prowadzić obserwację przestrzeni kosmicznej lub zaopatrywać siły zbrojne operujące tysiące kilometrów od kontynentalnych Stanów Zjednoczonych.
Diego Garcia - Ocean Indyjski
Diego Garcia to atol w archipelagu Czagos na Oceanie Indyjskim. Jego odległe położenie i rozbudowana infrastruktura wojskowa sprawiają, że stanowi ważne zaplecze logistyczne dla amerykańskich operacji prowadzonych w kilku regionach świata. Amerykańska marynarka wojenna rozpoczęła budowę infrastruktury na wyspie w 1971 roku, na podstawie wcześniejszych porozumień z Wielką Brytanią. Rozbudowa przyspieszyła po rewolucji irańskiej w 1979 roku, a zasadniczy program budowlany ukończono w 1986 roku.
Obecnie na wyspie stacjonuje około dwóch tysięcy żołnierzy amerykańskich, podobna liczba personelu pomocniczego i kontyngent brytyjski. Diego Garcia dysponuje lotniskiem wojskowym (z pasem startowym przystosowanym do przyjmowania najnowocześniejszych bombowców, w tym B-2), portem umożliwiającym obsługę okrętów oraz bazą paliw. Jest miejscem stacjonowania i zaopatrywania jednostek oraz przechowywania sprzętu przeznaczonego do wykorzystania w przyszłych operacjach.
Na wyspie działa również infrastruktura kontroli satelitów i obserwacji przestrzeni kosmicznej. Jest ona jedną z pięciu baz kontroli i monitorowania systemu GPS zarządzanego przez siły lotnicze USA (pozostałe znajdują się na Hawajach, Kwajalein, Wyspie Wniebowstąpienia i Colorado Springs).
Amerykańska marynarka wskazuje, że baza wspiera siły działające na Oceanie Indyjskim oraz w obszarach odpowiedzialności kilku regionalnych dowództw wojskowych, obejmujących między innymi Bliski Wschód, Afrykę, Europę i Indo-Pacyfik. Jej globalne znaczenie polega na umożliwieniu długotrwałych operacji wojskowych w znacznej odległości od terytorium Stanów Zjednoczonych.
Rozmieszczenie zapasów, infrastruktury lotniczej i morskiej w jednym miejscu ogranicza konieczność transportowania całego wyposażenia bezpośrednio z Ameryki. Nie bez przyczyny wykorzystywano ją m.in. w czasie dwóch wojen z Irakiem (I i II wojna w Zatoce Perskiej) oraz w czasie amerykańskiej interwencji w Afganistanie w 2001.
Kwajalein - Wyspy Marshalla
Położony na Wyspach Marshalla atol Kwajalein to miejsce funkcjonowania jednego z głównych ośrodków testowania technologii rakietowych i kosmicznych USA. Znajdujący się tam poligon Ronalda Reagana (od kwietnia 2026 nazywany oficjalnie Ronald Reagan Space and Missile Test Range) wykorzystuje system radarów, czujników optycznych i urządzeń telemetrycznych, które pozwalają obserwować lot pocisków balistycznych, rejestrować ich parametry i analizować działanie systemów obrony przeciwrakietowej.
Jego znaczenie dobrze ilustrują amerykańskie testy międzykontynentalnych pocisków balistycznych Minuteman III. Rakiety wystrzeliwane z bazy Vandenberg w Kalifornii pokonują około 6800 kilometrów, zanim ich nieuzbrojone głowice dotrą do wyznaczonego obszaru na Pacyfiku. Aparatura poligonu rejestruje końcową fazę lotu i dostarcza danych pozwalających ocenić dokładność oraz niezawodność amerykańskiego arsenału strategicznego.
Infrastruktura służy również do śledzenia satelitów i prowadzenia eksperymentów kosmicznych. Jego położenie w pobliżu równika sprzyja wynoszeniu satelitów na orbity o niewielkim nachyleniu. Z infrastruktury poligonu korzystała między innymi firma SpaceX, która we wrześniu 2008 roku wystrzeliła z wyspy Omelek rakietę Falcon 1. Była to pierwsza prywatnie opracowana rakieta na paliwo ciekłe, która osiągnęła orbitę okołoziemską. Kompleks wspiera również misje naukowe NASA i całodobową obserwację przestrzeni kosmicznej.
Co ciekawe, jego radary i pozostałe systemy pomiarowe mogą być zdalnie obsługiwane z centrum operacyjnego w Huntsville w stanie Alabama, oddalonego od atolu o ponad 10 tys. kilometrów. W kontekście globalnym Kwajalein jest więc wyspecjalizowanym zapleczem amerykańskiego odstraszania nuklearnego, rozwoju obrony przeciwrakietowej oraz wojskowych i cywilnych programów kosmicznych.

Wyspa Wniebowstąpienia - Ocean Atlantycki
Wyspa Wniebowstąpienia, położona na południowym Atlantyku między Afryką a Ameryką Południową, jest brytyjskim terytorium zamorskim, na którym Stany Zjednoczone utrzymują instalację lotniczą i infrastrukturę wspierającą operacje kosmiczne. Znajdujące się tam lotnisko Ascension Auxiliary Airfield jest częścią amerykańskiego Wschodniego Poligonu Kosmicznego (Eastern Range), którego infrastruktura rozciąga się od Florydy przez Atlantyk aż po Ocean Indyjski. Stacja śledząca na wyspie wspiera amerykańskie loty kosmiczne od 1958 roku, kiedy wystrzelono pierwszego amerykańskiego satelitę Explorer 1.
Podstawowym zadaniem instalacji jest pozyskiwanie danych telemetrycznych i śledzenie obiektów podczas startów rakiet z Florydy. Rozmieszczenie aparatury na środku Atlantyku pozwala obserwować dalsze etapy lotu rakiet, które znajdują się już poza zasięgiem części urządzeń zlokalizowanych na kontynencie amerykańskim.
Wyspa dysponuje również pasem startowym o długości około trzech kilometrów. W 2023 roku amerykańskie siły powietrzne zakończyły jego gruntowną przebudowę, wartą 352,6 mln dolarów. Lotnisko wspiera operacje amerykańskich sił kosmicznych, brytyjskiego RAF oraz innych instytucji rządowych.
Globalne znaczenie Wyspa Wniebowstąpienia wiąże się przede wszystkim z utrzymaniem infrastruktury niezbędnej do prowadzenia startów kosmicznych. Wyspa stanowi również punkt wsparcia lotniczego na południowym Atlantyku, zapewniając dodatkowe możliwości operacyjne z dala od dużych kontynentalnych baz.
Pine Gap - Australia
Położona niedaleko Alice Springs w środkowej Australii, Pine Gap jest wspólną amerykańsko-australijską instalacją wywiadowczą. W odróżnieniu od tradycyjnych baz lotniczych i morskich jej znaczenie opiera się przede wszystkim na zbieraniu i analizowaniu informacji istotnych dla bezpieczeństwa obu państw.
Charakterystycznym elementem kompleksu są liczne białe kopuły osłaniające anteny satelitarne. Szczegółowe możliwości techniczne instalacji pozostają w znacznej mierze niejawne, jednak australijski rząd oficjalnie potwierdza jej rolę w pozyskiwaniu informacji wywiadowczych dotyczących terroryzmu, rozprzestrzeniania broni masowego rażenia oraz rozwoju uzbrojenia i technologii wojskowych. Pine Gap uczestniczy także w działaniach związanych z weryfikacją przestrzegania międzynarodowych porozumień o kontroli zbrojeń i rozbrojeniu.
W lutym 2023 roku australijski minister obrony podkreślił, że wspólne instalacje amerykańsko-australijskie wspierają również systemy wczesnego ostrzegania przed wystrzeleniem pocisków balistycznych. Są także częścią szerszej współpracy wywiadowczej państw należących do sojuszu Five Eyes, czyli Australii, Kanady, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.
W skali globalnej Pine Gap jest elementem infrastruktury pozwalającej Stanom Zjednoczonym i Australii gromadzić informacje o zagrożeniach militarnych w różnych częściach świata. Dane te wspierają procesy decyzyjne, działania wywiadowcze i systemy ostrzegania. Warto podkreślić, że nie jest to wyłącznie amerykańska baza na obcym terytorium. To wspólna instalacja obu państw, działająca w ramach uzgodnionych zasad współpracy.
Wake Island - Ocean Spokojny
Położony na północnym Pacyfiku, około 3700 km na zachód od Hawajów, Wake Island jest jednym z najbardziej odizolowanych amerykańskich posterunków wojskowych. Atol składa się z trzech niewielkich wysp otaczających lagunę, a ich łączna powierzchnia wynosi zaledwie około 7 km². Pomimo niewielkich rozmiarów odgrywa istotną rolę w amerykańskim systemie logistycznym i obronnym w regionie Indo-Pacyfiku.
Najważniejszym elementem infrastruktury jest lotnisko wojskowe z pasem startowym o długości około trzech kilometrów. To punkt tankowania, zaopatrywania i obsługi samolotów przemieszczających się między Ameryką Północną a Azją. Zapewnia również możliwość awaryjnego lądowania maszynom pokonującym ogromne odległości nad Pacyfikiem. Według danych amerykańskich sił powietrznych opublikowanych w 2020 roku lotnisko obsługiwało wówczas około 500-600 samolotów rocznie.
Znaczenie Wake nie ogranicza się jednak do logistyki. Atol wykorzystywany jest również do testowania amerykańskich systemów obrony przeciwrakietowej. W październiku 2015 roku przeprowadzono tam próby systemu THAAD, przeznaczonego do przechwytywania pocisków balistycznych w końcowej fazie lotu. W ćwiczeniach uczestniczyły także okręty wyposażone w system Aegis, co pozwoliło sprawdzić współdziałanie różnych elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej.
Wyspa ma również bogatą historię militarną. W grudniu 1941 roku, niemal równocześnie z atakiem na Pearl Harbor, została zaatakowana przez Japończyków. Amerykański garnizon odparł pierwszą próbę desantu, jednak 23 grudnia atol został zdobyty i pozostawał pod japońską okupacją do końca II wojny światowej. W 1950 roku Wake stała się natomiast miejscem spotkania prezydenta Harry'ego Trumana z generałem Douglasem MacArthurem, podczas którego omawiano sytuację na Półwyspie Koreańskim.
W skali globalnej Wake Island jest ważnym elementem amerykańskiej infrastruktury wojskowej na Pacyfiku. Umożliwia utrzymanie dalekodystansowych operacji lotniczych, wspiera testy technologii przeciwrakietowych i zapewnia dodatkowy punkt operacyjny między Hawajami a zachodnią częścią oceanu. Jej znaczenie wynika przede wszystkim z położenia geograficznego, pozwalającego Stanom Zjednoczonym utrzymywać obecność wojskową na ogromnym obszarze Indo-Pacyfiku.
W 2020 roku amerykańskie siły powietrzne rozpoczęły wartą 87 mln dolarów modernizację lotniska, obejmującą m.in. drogi kołowania, stanowiska postojowe i infrastrukturę przeznaczoną do obsługi samolotów transportowych C-17 Globemaster III. Inwestycja miała utrzymać zdolność bazy do wspierania operacji na Pacyfiku.












