Następny papież: Murzyn, Antychryst, a może...

Abdykacja Benedykta XVI ożywiła dyskusję na temat przyszłości Kościoła Katolickiego w cieniu narastającego starcia dwóch największych religii. Co się stanie wkrótce? Przepowiednia proroka Malachiasza nie pozostawia żadnych wątpliwości i może niejednego z nas przerazić.

Abdykacja Benedykta XVI ożywiła dyskusję na temat przyszłości Kościoła Katolickiego w cieniu narastającego starcia dwóch największych religii. Co się stanie wkrótce? Przepowiednia proroka Malachiasza nie pozostawia żadnych wątpliwości i może niejednego z nas przerazić.

Abdykacja Benedykta XVI ożywiła dyskusję na temat przyszłości Kościoła Katolickiego w cieniu narastającego starcia dwóch największych religii. Co się stanie wkrótce? Przepowiednia proroka Malachiasza nie pozostawia żadnych wątpliwości i może niejednego z nas przerazić.

Jedną z najsłynniejszych przepowiedni dotyczących dalszych losów Watykanu najprawdopodobniej stworzono w szesnastym wieku. Miała ona na celu manipulować wyborem dalszych papieży i jak się okazuje, narzędzie to jest skuteczne aż po dziś dzień.

Proroctwo przypisywane błędnie świętemu Malachiaszowi składa się z listy 112 krótkich, poetyckich opisów papieży po łacinie, począwszy od Celestyna II wybranego w 1143 roku.

Reklama

Jak do tej pory każdy opis dokładnie odzwierciedlał jakieś bardzo charakterystyczne elementy z życia każdego papieża. Problem w tym, że wraz ze śmiercią każdego następnego papieża zbliżaliśmy się do końca listy i tak oto w ten sposób znaleźliśmy się na rozdrożu. Zanim jednak dowiemy się co stanie się dalej, sprawdźmy trafność kilku ostatnich opisów papieży.

Papież nr 108 "Pastor et Nauta (pasterz i żeglarz)"

Jan XXIII, który rozpoczął pontyfikat 28 października 1958 roku, był patriarchą Wenecji, a więc określenie "żeglarz" jak najbardziej do niego pasuje, bo Wenecja słynie z gondoli.

Papież nr 109 "Florus Florum (kwiat kwiatów)"

W herbie Pawła VI znajdowały się trzy heraldyczne kwiaty lilii.

Papież nr 110 "De medietate Lunae (od połowy Księżyca)"

Jan Paweł I rozpoczął urzędowanie 26 sierpnia 1978 roku, czyli w dobę po ostatniej kwadrze Księżyca.

Papież nr 111 "De labore Solis (z pracy Słońca)"

Jan Paweł II urodził się 18 maja 1920 roku podczas częściowego zaćmienia Słońca widocznego z południowej części Oceanu Indyjskiego i w Australii. Pochowany został również podczas zaćmienia Słońca, tym razem całkowitego, widocznego na wyspach Oceanii i w obu Amerykach.

Po śmierci Jana Pawła II obawiano się, że następny papież będzie murzynem. Tak się jednak nie stało, gdy na balkonie bazyliki św. Piotra ujrzeliśmy kardynała Ratzingera. Poprzednie opisy z proroctwa Malachiasza odnosiły się często do papieskich herbów, dlatego to właśnie tam znaleźć można wypełnienie się tej przepowiedni. Jak widzimy na poniższym obrazku obok niedźwiedzia pojawia się ciemnoskóra postać, czyli "Murzyn z Fryzyngi", który zapożyczony został z herbu archidiecezji Monachium i Fryzyngi, gdzie Ratzinger był arcybiskupem.

Jako, że konklawe odbywało się do tej pory za zamkniętymi drzwiami nie wiemy, czy kardynałowie mając w pamięci przepowiednię całkiem nieświadomie sugerują się nią dobierając odpowiedniego kandydata, czy też dzieje się to zupełnie naturalnie, a proroctwo sprawdza się, bo takie jest przeznaczenie.

Papież nr 112 "Gloria Olivae (chwała oliwki)"

Opis ten pasuje jak ulał do Benedykta XVI, bo w swym herbie ma oliwkowej karnacji postać, tymczasem Benedyktyni, których reprezentuje, w swoim herbie mają gałązkę oliwną. Warto jeszcze dodać, że Ratzinger urodził się 16 kwietnia, a więc w dniu śmierci słynnego Benedyktyna Józefa Labrè.

I to ostatni opis papieża w takiej formie, jak poprzednich 111. Następne zdanie w proroctwie Malachiasza jest znacznie dłuższe i brzmi:

"W czasach największych prześladowań Świętego Kościoła Rzymskiego, zasiądzie Piotr Rzymianin, który będzie paść swoje owieczki podczas wielkiego ucisku, a wówczas miasto siedmiu wzgórz zostanie zniszczone i straszny sędzia będzie sądził swój lud. Koniec".

Czy to oznacza, że ostatni papież będzie Włochem, a dokładniej Rzymianinem? A może też przyjmie imię Piotr II? Jako, że papiestwo rozpoczynało się od Piotra i na Piotrze się zakończy? Tego dowiemy się w marcu.

Pewne jest natomiast to, że na balkonie bazyliki św. Piotra nie ujrzymy ciemnoskórego kardynała z Ameryki Południowej bądź też Afryki. Pontyfikat przyszłego papieża będzie niezwykle trudny, wierzący będą prześladowani, a skończy się on nadejściem Antychrysta, który zniszczy Watykan. Przepowiednie nie wskazują jednak na to, jak długo potrwa pontyfikat następcy Benedykta XVI.

Może się skończyć po kilku latach, a może po prawie 30 latach, jak w przypadku Jana Pawła II. W obliczu tak przerażających proroctw pozostaje tylko mieć nadzieję, że abdykacja Benedykta XVI nie przyspieszy tego, co nieuniknione, a wręcz je oddali. Chyba, że będzie to jedyne rozwiązanie dla dobra nas wszystkich...

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy