24 marca trzeba wywiesić polską flagę. Dziś ważne święto
Zastanawiasz się, dlaczego we wtorek 24 marca za oknami wywieszone został flagi Polski? Dziś wypada jedno z 15 świąt państwowych, w czasie których istnieje obowiązek wywieszania flagi Rzeczypospolitej Polskiej. To Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką.

Z historii Polski znamy wiele wydarzeń, które były na tyle ważne, że upamiętniane są co roku w mniejszej lub większej skali. Przykładowo 15 lipca upamiętniana jest bitwa pod Grunwaldem z 1410 roku (często organizowane są inscenizacje przez grupy rekonstrukcyjne), a 1 września obchodzimy pamiątkę ataku Niemiec na Polskę i rozpoczęcia II wojny światowej. Takich dat moglibyśmy wymienić co najmniej kilka. Jednak w te dni nie ma obowiązku wywieszania flagi Polski, choć jak przypomina Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego flagę "można również podnosić lub umieszczać w dni rocznic państwowych oraz innych uroczystości o zasięgu państwowym lub lokalnym".
Świąt, które wiążą się z obowiązkiem wywieszenia biało-czerwonej flagi jest 15. Najstarsza ustawa wprowadzająca ten obowiązek została uchwalona w 1950 roku, a dotyczyła obchodów dnia 1 maja.
Jakie święto obchodzimy 24 marca?
24 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką - święto ustanowione stosunkowo niedawno, bo w 2018 roku, ale odnoszące się do jednych z najbardziej dramatycznych i moralnie jednoznacznych kart w historii II wojny światowej. Data nie jest przypadkowa.
Nawiązuje do wydarzeń z 1944 roku, kiedy to w Markowej na Podkarpaciu niemieccy żandarmi zamordowali rodzinę Ulmów - Józefa, Wiktorię (będącą w zaawansowanej ciąży) oraz ich sześcioro dzieci - a także ukrywanych przez nich Żydów z rodzin Goldmanów, Didnerów i Grünfeldów. Była to kara za pomoc, której w okupowanej Polsce groziła śmierć - nie tylko dla osoby pomagającej, ale często dla całej jej rodziny.
24 marca ma wyjątkowy ciężar symboliczny
Tysiące Polaków, mimo realnego i powszechnie egzekwowanego zagrożenia, angażowało się w ratowanie żydowskich współobywateli - od ukrywania ich w domach, przez dostarczanie żywności, po organizowanie fałszywych dokumentów. Szacuje się, że dzięki tej pomocy życie ocaliły dziesiątki tysięcy osób, choć około tysiąca pomagających zapłaciło za to najwyższą cenę. Część z nich (jak Ulmowie) została uhonorowana tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, a ich historia została także doceniona przez Kościół katolicki, który wyniósł rodzinę na ołtarze.
To nie jest więc tylko kolejna data w kalendarzu - to także przypomnienie, że przedwojenna Polska była państwem wielokulturowym, w którym Polacy i Żydzi żyli obok siebie na co dzień, a dramat II wojny światowej oraz powojenne przemiany sprawiły, że ta różnorodność niemal całkowicie zniknęła z mapy społecznej kraju.











