Archeolodzy stworzyli grę o neolicie z pomocą sztucznej inteligencji
Archeologia coraz śmielej sięga po narzędzia znane z branży rozrywkowej. Badacze z Kopenhagi i Bergen stworzyli interaktywną grę osadzoną w realiach neolitu, wykorzystując sztuczną inteligencję i darmowe oprogramowanie.

Archeolodzy od lat próbują ożywiać przeszłość. Rekonstrukcje, filmy, dioramy muzealne - to wszystko znamy. Teraz jednak badacze poszli o krok dalej i zabrali epokę kamienia łupanego do świata gier wideo. Co ważne, zrobili to bez milionowych budżetów i bez armii programistów, za to z pomocą sztucznej inteligencji i darmowych narzędzi.
Epoka kamienia w wersji do zagrania
Zespół archeologów z Uniwersytetu Kopenhaskiego i Uniwersytetu w Bergen stworzył edukacyjną grę 3D osadzoną w realiach neolitu północnej Europy. Projekt powstał przy użyciu darmowego silnika Unreal Engine, materiałów instruktażowych z YouTube'a oraz narzędzi AI. Efektem jest interaktywna opowieść, która, jak podkreślają autorzy, ma szansę zmienić sposób cyfrowego opowiadania o dziedzictwie kulturowym.
Badania opisano na łamach czasopisma Advances in Archaeological Practice. Autorzy zwracają uwagę, że dotąd tworzenie immersyjnych treści historycznych było kosztowne, trudne do aktualizacji i praktycznie zarezerwowane dla dużych studiów deweloperskich. Stąd dominacja gier takich jak Assassin's Creed czy Civilization. Widowiskowych, tak, to prawda, ale nie zawsze wiernych realiom.
Rozmowa z kobietą z neolitu i archeologiem
Nowa gra opiera się na projekcie badawczym Deep Histories of Migration i wykorzystuje rzeczywiste nagrania dwóch dobrze zachowanych długich grobowców z Lindeskov Hestehave na duńskiej wyspie Fionia. Gracz eksploruje przestrzeń i rozmawia z dwiema postaciami sterowanymi przez AI: archeologiem oraz kobietą z epoki kamienia łupanego.
Celem gry jest poznanie epoki neolitu i ówczesnych monumentów grobowych w zdynamizowanym, fabularyzowanym świecie. Osiąga się to poprzez eksplorację stanowiska oraz rozmowy z dwiema postaciami napędzanymi przez AI, którym nadaliśmy zaplecze fabularne.
Co istotne, dialogi nie zostały zapisane w tradycyjnych scenariuszach. Postacie mówią dzięki generatywnej AI, korzystając z przygotowanych przez badaczy baz wiedzy archeologicznej.
- Innymi słowy, nie musieliśmy pisać szczegółowych scenariuszy, ponieważ postacie mówią przy użyciu generatywnej AI i mogą wyrażać się (opcjonalnie w kilku językach) na podstawie naszych promptów i opracowanej wiedzy archeologicznej - dodaje badacz.
Archeologia bez wielkiego budżetu
To rozwiązanie pozwala na bieżąco aktualizować treści wraz z rozwojem badań. Gra może więc "rosnąć" razem z nauką, zamiast szybko się dezaktualizować. Zdaniem autorów to także szansa dla muzeów i instytucji kultury.
- Nasza gra jest przede wszystkim przykładem tego, co jest technicznie możliwe dla początkujących, dlatego zachęcamy muzea i inne zainteresowane strony do budowania własnych scenariuszy w oparciu o ich ekspercką wiedzę - podkreśla dr Nørtoft.
W praktyce oznacza to, że archeolodzy i historycy nie muszą już oddawać opowiadania o przeszłości w ręce komercyjnych producentów, prosić się o wydanie edukacyjnej gry. Mogą sami tworzyć cyfrowe wersje pradziejów, albo i późniejszych epok.
Grę można pobrać i zainstalować na własnym komputerze, pliki zostały dołączone do publikacji naukowej. Jesteście ciekawi, jak wyszła? Spróbuję zainstalować ją (pierwsze próby pobrania niestety się nie powiodły) na systemach Ubuntu (Linux) i Windowsie i zrecenzuję wam, jak to wyszło.
Źródło: Uniwersytet Kopenhaski
Publikacja: Mikkel Nørtoft et al, Gamifying the Past: Embodied LLMs in DIY Archaeological Video Games, Advances in Archaeological Practice (2025). DOI: 10.1017/aap.2025.10106










