Izraelskie władze nakazały ewakuację magazynu archeologicznego znajdującego się na parterze jednego z bloków mieszkalnych w mieście Gaza. Obiekt miał znaleźć się na liście celów.
- To była operacja wysokiego ryzyka, przeprowadzona w niezwykle niebezpiecznym kontekście dla wszystkich zaangażowanych - prawdziwa akcja ratunkowa w ostatniej chwili - powiedział Olivier Poquillon, dyrektor Szkoły Biblijnej i Archeologicznej w Jerozolimie (EBAF). Dodał, że przy braku infrastruktury i zagranicznych partnerów trzeba było improwizować transport, siłę roboczą i logistykę. Operacja przebiegała w ścisłej tajemnicy, także dlatego, by "nie narażać ludzkiego życia".
Udało się zabezpieczyć dość duży zbiór obejmujący około 180 metrów sześciennych artefaktów pochodzących z pięciu głównych stanowisk archeologicznych w Strefie Gazy, w tym z klasztoru św. Hilariona z IV wieku, wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Niestety, mozaiki tego obiektu wciąż pozostają odsłonięte i narażone na zniszczenie.
Skarby starożytności pod ostrzałem
Znaleziska gromadzone od blisko trzech dekad obejmowały ślady wielokulturowej przeszłości regionu - od portu greckiego Anthedon, przez rzymską nekropolę, po zabytki bizantyjskie i islamskie. - Gaza ma niezwykle starożytne dziedzictwo, bardzo cenne dla regionu, ukazujące następstwo i współistnienie ludów, kultur i religii - podkreślił Poquillon.
Problem w tym, że większość stanowisk została już uszkodzona. UNESCO, które monitoruje sytuację przy pomocy zdjęć satelitarnych, potwierdziło zniszczenia aż 94 obiektów dziedzictwa, w tym XIII-wiecznego Pałacu Paszy. Z dwóch muzeów działających niegdyś w Gazie jedno zostało zrównane z ziemią (w 2023 r.), a drugie poważnie uszkodzone. Tak więc magazyn EBAF był ostatnim znaczącym repozytorium archeologicznym w Strefie.
Archeolodzy muszą podejmować trudne decyzje
- Uratowaliśmy dużą część, ale w akcji ratunkowej zawsze coś się traci i zawsze trzeba podejmować bolesne decyzje - przyznał René Elter, archeolog współpracujący z EBAF i organizacją Première Urgence Internationale. Podkreślił, że wiele obiektów uległo zniszczeniu, ale zostały sfotografowane i opisane. - Być może to będzie jedyny ślad, jaki pozostanie po archeologii Gazy - w książkach, publikacjach, bibliotekach - dodał.
Historia badań archeologicznych w Gazie nabrała tempa po porozumieniach z Oslo w 1993 roku. Dwa lata później powstała lokalna służba ds. antyków, która przy współpracy z EBAF rozpoczęła pierwsze wykopaliska. Prace przerwało przejęcie władzy przez Hamas w 2007 roku i izraelska blokada, a późniejsze próby powrotu do badań możliwe były tylko dzięki wsparciu organizacji międzynarodowych. Dziś, przy braku perspektyw na zawieszenie broni i groźbie izraelskiej ofensywy, szanse na wznowienie wykopalisk są praktycznie zerowe.
Źródła: The Guardian, Artnews












