Reklama

Cicha pomoc dla nazistów

W Niemczech po dziś dzień istnieje organizacja, która pomaga byłym hitlerowskim zbrodniarzom. W "Stille Hilfe" ("Cichej Pomocy") może działać nawet 40 osób, w tym Gudrun Burwitz... 81-letnia córka szefa SS Heinricha Himmlera.

O działalności tej nielicznej, lecz posiadającej wpływowe grono sympatyków, grupy poinformował brytyjski dziennik "The Times". Gazeta dowiedziała się z kolei o Cichej Pomocy od niemieckiego wywiadu.

Zakulisowe działania

Stille Hilfe zwróciła uwagę wywiadu, ponieważ działała zakulisowo w celu zablokowania ekstradycji 88-letniego Klaasa-Carela Fabera z Niemiec do Holandii. Faber został w 1947 roku skazany na dożywotnie więzienie za zabójstwo 22 Żydów i działaczy ruchu oporu w czasie drugiej wojny światowej w okupowanej Holandii; w 1952 roku zdołał uciec do Niemiec, mieszka w Bawarii.

Organizacja pokrywała też koszty prawne 89-letniego Samuela Kunza, oskarżonego w Niemczech o udział w zabójstwie 433 tys. Żydów. Kunz umarł dwa tygodnie temu, unikając tym samym procesu.

Nazistowska księżniczka

Według "Timesa" Burwitz poświęciła życie pielęgnowaniu pamięci o ojcu. Pomaga także tym, którzy pracowali dla niego w obozach zagłady, oddziałach bojowych SS i w administracji aparatu terroru, funkcjonującego pod jego nadzorem. Mieszka w Monachium.

Autor książki o Stille Hilfe Oliver Schroem opisuje Burwitz jako "olśniewającą nazistowską księżniczkę posiadającą status bóstwa dla tych, którzy wierzą w stare, dobre czasy".

Reklama

Pomoc dla rzeźnika z Lyonu

W przeszłości organizacja wspomagała dawnych zbrodniarzy wojennych, m.in. Klausa Barbiego zwanego rzeźnikiem z Lyonu, Ericha Priebkego skazanego za zabójstwo 335 włoskich cywilów i Antona Mallotha strażnika z obozu koncentracyjnego Theresienstadt na Morawach.

Dzięki pomocy organizacji ludzie ci znaleźli miejsce w domach starców i pod koniec życia mieli zapewniony byt i opiekę lekarską.

Pomagali w ucieczce do Ameryki

Stille Hilfe działa od 1946 r. Początkowo jej działalność była tajna i koncentrowała się na pomaganiu dawnym hitlerowcom w ucieczce do Ameryki Południowej poprzez alianckie linie frontu. W 1951 r. organizacja zarejestrowała się, co umożliwiło jej przeprowadzanie zbiórek pieniędzy "na więźniów wojennych i inne osoby internowane".

Himmler odebrał sobie życie w alianckim ośrodku śledczym w pobliżu Lueneburga 23 maja 1945 r.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zabójstwo | organizacja | naziści | Adolf Hitler | nazizm

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy