Fałszywy banknot sprzed 200 lat sprzedany na aukcji. Satyra za tysiące dolarów
Fałszywe banknoty parodiujące polityków, choć mogą wydawać się jedynie żartem, stanowią potężne narzędzie krytyki władzy, o czym świadczy niedawna aukcja unikatowego artefaktu z XIX-wiecznej historii USA. "Najbardziej stuknięty banknot, jaki kiedykolwiek wydrukowano" niedawno został sprzedany za imponującą kwotę 4800 dolarów. Fikcyjna waluta uderza bezpośrednio w politykę bankową prezydenta Andrew Jacksona i pozwala lepiej zrozumieć realia ery "Hard Feelings", naznaczonej kryzysem gospodarczym wynikającym z błędnych decyzji finansowych. Dziś w podobny sposób wyśmiewa się Donalda Trumpa.

W skrócie
- Fałszywe banknoty parodiujące polityków były wykorzystywane jako narzędzie krytyki władzy, co ilustruje przykład "Great Loco Foco Juggernaut" z czasów kryzysu gospodarczego w USA.
- Dzieło XIX-wiecznego rysownika sprzedano na aukcji za 4800 dolarów. Zawierało ono satyryczne przedstawienia Martina Van Burena i Andrew Jacksona.
- Tradycja wykorzystywania motywów walutowych w celu ośmieszania polityków była kontynuowana przez wieki i jest widoczna także współcześnie, m.in. w odniesieniu do Donalda Trumpa.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Fałszywe banknoty jako narzędzie krytyki politycznej
Satyryczne banknoty emitowane w przeszłości miało o wiele większe znaczenie, niż można by przypuszczać. Świetnym przykładem jest banknot o nazwie "Great Loco Foco Juggernaut", którego nazwa nawiązuje do Locofoco Party. Było to radykalne skrzydło Partii Demokratycznej, założone w Nowym Jorku w 1835 r. i sprzeciwiające się bankom stanowym, papierowemu pieniądzowi i monopolom, które uznawało za antydemokratyczne. Prześmiewczy świstek odnosi się do słynnej paniki z 1837 r., za którą w dużej mierze odpowiadał prezydent Andrew Jackson.
"Sprzeciw Andrew Jacksona wobec banku centralnego uczynił banki lokalne z koncesją stanową znacznie silniejszymi graczami w rozwijającej się gospodarce, jednak ich ochrona nie była tak solidna jak w przypadku Drugiego Banku Stanów Zjednoczonych posiadającego koncesję federalną" - tłumaczy John Kraljevich, Director of Numismatic Americana w Stack's Bowers Galleries w rozmowie z Popular Science.
Decyzje prezydenta doprowadziły do przekazania kontroli słabiej regulowanym bankom, co skutkowało masowym udzielaniem ryzykownych kredytów, szczególnie na zakup ziemi na zachodzie kraju. Nadmiar pieniądza papierowego bez pokrycia doprowadził do powstania bańki spekulacyjnej. Kraljevich wyjaśnia mechanizm upadku tego systemu: "Gdy rząd federalny nalegał na zapłaty za ziemię złotem lub srebrem, wiele z tych kredytów bankowych upadło, banki zbankrutowały, a określone płatności, [które są] płatnościami banków w złocie i srebrze, zostały zawieszone".
W rezultacie do obiegu trafiły pozbawione wartości papiery nazywane "shinplasters". Według eksperta były one tak samo bezwartościowe, jak imitujące je satyryczne fałszywki, które drwiły z polityków, którzy je stworzyli.
"Najbardziej stuknięty banknot, jaki kiedykolwiek wydrukowano" sprzedany na aukcji
"Shinplaster", pierwotnie oznaczający kawałek papieru wkładany przez żołnierzy do butów w celu ochrony piszczeli przed otarciami, stał się w XIX wieku synonimem pieniądza papierowego o znikomej wartości. Waluta ta, opiewająca zazwyczaj na kwoty niższe niż jeden dolar, zdominowała rynek w okresach dotkliwego braku bilonu, spowodowanego wzrostem cen kruszców. Gdy wartość metalu przewyższała nominał monet, ludzie masowo przetapiali je dla zysku. Aby umożliwić codzienne transakcje, takie jak zakup mleka czy prasy, banki zmuszone były emitować te prowizoryczne banknoty, które w oczach społeczeństwa pozostawały niemal bezwartościowe w zestawieniu z twardą walutą opartą na złocie i srebrze.
W tym trudnym okresie w latach 1832-1844, znanym jako "Hard Times Era", anonimowi twórcy produkowali i sprzedawali satyryczne banknoty, które pełniły funkcję podobną do dzisiejszych gadżetów politycznych. John Kraljevich porównuje je do współczesnych czapek MAGA czy haseł z kampanii Donalda Trumpa z 2016 r., takich jak "Lock Her Up" w odniesieniu do Hlilary Clinton.
Jednym z takich fałszywych, prześmiewczych banknotów był "Great Loco Foco Juggernaut". Choć pierwotnie wart niewiele, niedawno został sprzedany za imponującą kwotę 4800 dolarów, o czym poinformował dom aukcyjny Stack's Bowers Galleries. Okrzyknięty "najbardziej stukniętym banknotem, jaki kiedykolwiek wydrukowano", jest on wyjątkowo drapieżny w swojej symbolice. Przedstawia prezydenta Martina Van Burena jako kota jadącego wozem o mocy "2,000 Jack Ass Power", co symbolizuje partię Locofoco.
Z kolei Andrew Jackson został ukazany jako stara panna depcząca zasady Kongresu i prawa obywateli, a także jako cesarz dzierżący wiosło z napisem "veto", co nawiązuje do jego kontrowersyjnego "Gabinetu Kuchennego" ("Kitchen Cabinet"), nieformalnej grupy zaufanych doradców, dziennikarzy i przyjaciół, która zdaniem przeciwników Jacksona wywierała nieuprawniony, ukryty wpływ na oficjalny gabinet. Autorem tego groteskowego dzieła był znany rysownik, grafik, malarz i aktor z Bostonu, David Claypoole Johnston (1799-1865).
Trump jako Jezus. Satyra polityczna ma się dobrze
Wykorzystywanie waluty do ośmieszania władzy ma długą tradycję, sięgającą czasów antycznego Rzymu i procesu damnatio memoriae, oznaczającego dosłownie "potępienie pamięci". Była to forma surowej kary, polegająca na całkowitym wymazaniu danej osoby (zwykle nielubianego władcy) z oficjalnej historii poprzez niszczenie wizerunków, usuwanie imion z inskrypcji i dokumentów, a nawet fałszowanie kronik.
Kraljevich wspomina, że satyrycy na przestrzeni wieków "przyprawiali rogi papieżowi, domalowywali portretom kapelusze i fajki czy zdejmowali szaty Miss Liberty (Statule Wolności - przyp. red.)".
Tradycja była kontynuowana w XX wieku, m.in. przez działacza Dicka Gregory'ego podczas wyborów w 1968 r. Gdy agenci Secret Service przesłuchiwali go w sprawie fałszerstwa, odpowiedział, że nikt o jego wyglądzie nigdy nie znalazłby się na prawdziwym banknocie. Gregory był Afroamerykaninem.
Dowodem na trwałość tej formy ekspresji są także dzisiejsze przedstawienia liderów politycznych na pieniądzach, czy to w formie krytyki, czy poparcia. "Fakt, że wrogowie Andrew Jacksona przedstawiali go jako imperatora na satyrycznych banknotach, a w podobny sposób czynią to zwolennicy Donalda Trumpa, sugeruje, że ta metoda komentarza politycznego jest antyczna i nigdzie się nie wybiera" - skwitował Kraljevich.
Tradycję kontynuuje również sam prezydent USA, który w ostatnich dniach ponownie wywołał kontrowersje, publikując na platformie Truth Social grafikę przedstawiającą go w roli Jezusa uzdrawiającego chorego, o czym informowała Interia Wydarzenia. Rzecz w tym, że kandydat ruchu MAGA robi to zupełnie nieironicznie.










