Grupa pasjonatów odnalazła historyczny wrak na dnie jeziora Michigan
Po ponad wieku poszukiwań grupa pasjonatów i naukowców-amatorów z Wisconsin Underwater Archeology Association odnalazła wrak szkunera F.J. King, który zatonął w 1886 roku na jeziorze Michigan. Odkrycie udało się dzięki zaangażowaniu lokalnych społeczności oraz nowoczesnemu sprzętowi. Wrak został zidentyfikowany po sygnale z sonaru i potwierdzony przez zdalnie sterowane pojazdy podwodne.

W zeszłym roku, po niemal 140 latach tajemnicy udało się rozwiązać jedną z największych zagadek jeziora Michigan. Grupa pasjonatów i naukowców-amatorów odnalazła wrak legendarnego statku-widmo, wymykającego się przez dekady wszystkim poszukiwaczom.
Chodzi o szkuner F.J. King, który zatonął w 1886 roku podczas gwałtownego sztormu. Jednostka transportowała rudę żelaza i zniknęła w nocy u wybrzeży Wisconsin. Choć załoga przeżyła katastrofę, dokładne miejsce zatonięcia przez lata pozostawało nieznane.
Przez dekady statek obrósł legendą. Rybacy twierdzili, że wyławiali fragmenty wraku, a latarnik miał widzieć jego maszty wystające ponad wodę. Mimo licznych prób i nawet nagrody za odnalezienie - nikt nie potrafił potwierdzić jego lokalizacji.
Grupa pasjonatów historii pomogła odnaleźć zaginiony statek-widmo
Przełom nastąpił dzięki inicjatywie Wisconsin Underwater Archeology Association (WUAA). Zespół pod kierownictwem Brendona Bailloda zaprosił do udziału w projekcie zwykłych pasjonatów historii i nurkowania. W wyprawie wzięło udział około 20 osób.
Poszukiwania początkowo nie miały zakończyć się sukcesem - były raczej okazją do nauki obsługiwania nowoczesnego sprzętu, m.in. sonaru bocznego czy zdalnie sterowanych pojazdów podwodnych. Już po prawie dwóch godzinach jednak od rozpoczęcia działań uczestnicy natrafili na wyraźny sygnał na ekranie. Okazało się, że wrak znajduje się bliżej brzegu, niż wskazywał raport kapitana. Kluczowe znaczenie miała relacja latarnika sprzed ponad wieku, którą badacze uznali za bardziej wiarygodną.
Po wysłaniu pod wodę specjalnych robotów potwierdzono, że to właśnie poszukiwany F.J. King. Statek zachował się w bardzo dobrym stanie - jego kadłub w dużej mierze pozostał nienaruszony, mimo ciężkiego ładunku, który przewoził w chwili zatonięcia.

Statek został wpisany do rejestru zabytków
Członkowie WUAA podkreślają, że identyfikacja wraku sprawia, że staje się częścią dziedzictwa regionu, a nie anonimowym obiektem na dnie jeziora. To już kolejny sukces tej grupy - w ciągu ostatnich trzech lat odnaleziono cztery inne historyczne wraki. W przyszłości planują kolejne ekspedycje, angażując w nie mieszkańców i miłośników historii.
W tym roku, 11 marca Towarzystwo Historyczne stanu Wisconsin ogłosiło, że odnaleziony statek F.J. King został wpisany do Rejestru Zabytków stanu Wisconsin. Gwarantuje to, że jego historia zostanie zachowana dla przyszłych pokoleń.










