Alfred Wielki panował nad anglosaskim królestwem Wessex w latach 871-899 i zapisał się w historii jako reformator prawa, edukacji i administracji. Jego działania przyczyniły się do powstania zjednoczonej Anglii, dlatego już w XIII wieku zaczęto określać go przydomkiem "Wielki".
Król, który stworzył fundamenty Anglii
Po śmierci został pochowany w Old Minster w Winchester, ale później jego szczątki były kilkukrotnie przenoszone - najpierw do New Minster, a następnie do opactwa Hyde Abbey, aż w końcu po zburzeniu opactwa w XVI wieku ślad nich zaginął.
Zdaniem Grahama Phillipsa rozwiązanie tej zagadki kryje się w dokumentach z końca XVIII wieku. Badacz twierdzi, że podczas kwerendy natrafił na opis prac prowadzonych przy budowie więzienia w pobliżu ruin Hyde Abbey - według relacji więźniowie przygotowujący teren pod ogród mieli odkryć ołowianą trumnę zawierającą ludzkie kości.
Trop prowadzi na parking
Ołów został sprzedany, natomiast szczątki oraz pozostałości trumny miały zostać ponownie zakopane zaledwie kilka metrów dalej. Phillips uważa, że do historycznego opisu dołączono również mapę wskazującą miejsce ponownego pochówku, dziś znajduje się tam parking w Winchester.
Hipoteza natychmiast przywołała skojarzenia z jednym z najsłynniejszych odkryć archeologicznych ostatnich lat. W 2012 roku szczątki króla Ryszarda III odnaleziono pod parkingiem w Leicester. Po wykopaliskach naukowcy potwierdzili tożsamość monarchy dzięki analizom historycznym oraz badaniom DNA porównanym z żyjącymi potomkami w linii żeńskiej.
Phillips przekonuje, że podobne badania georadarowe mogłyby pomóc również w przypadku Alfreda Wielkiego. Złożył już wniosek o przeprowadzenie nieinwazyjnego skanowania terenu, jednak do tej pory nie uzyskał wymaganych zgód.
Nie wszyscy są przekonani
Uniwersytet w Winchester podchodzi jednak do nowych doniesień z dużą ostrożnością. Uczelnia przypomina, że ustalenie miejsca pochówku Alfreda Wielkiego jest wyjątkowo skomplikowanym zadaniem i nadal współpracuje z projektem Hyde900, badającym teren dawnego opactwa.
Dodatkowo część historyków zwraca uwagę, że dokument, na który powołuje się Phillips, może nie być nieznanym źródłem. Bardzo podobną relację pozostawił pod koniec XVIII wieku antykwariusz Henry Howard. Opisywał on odnalezienie ołowianej trumny podczas budowy więzienia oraz zniszczenie jej zawartości, sugerując jednocześnie, że szczątki Alfreda mogły znaleźć się pod późniejszą zabudową.
Co ciekawe, to nie pierwsza próba odnalezienia szczątków Alfreda Wielkiego. W 2013 roku archeolodzy z Uniwersytetu w Winchester badali kości odkryte w nieoznaczonym grobie. Datowanie wykazało jednak, że pochodziły one z okresu od XII do XVI wieku i należały do co najmniej sześciu różnych osób.











