Najgłębiej położony wrak we Francji. Naukowcy wydobyli cenne artefakty
Archeolodzy i francuska marynarka wojenna współpracują przy badaniach najgłębiej położonego wrak statku, jaki kiedykolwiek odkryto w wodach terytorialnych Francji. Do badań zatopionego statku wykorzystano specjalistyczny sprzęt, dzięki czemu z wraku udało się wydobyć cenne artefakty. Planowane są kolejne misje.

Wrak z XVI wieku odkryty u wybrzeży Francji. Rekordowa głębokość
Archeolodzy sądzą, że odkryty u wybrzeży Francji statek pochodzi z XVI wieku, a do jego zatonięcia doszło, gdy płynął z północnych Włoch - prawdopodobnie z Genui lub Savony - i przewoził ceramikę oraz metalowe sztaby. Na zdjęciach z badań widać m.in. armatę oraz setki dzbanów.
Badanie wraku jest wyjątkowo cenne, ponieważ źródła pisane o statkach handlowych z tego okresu są skąpe, a wrak dostarcza unikalnych informacji o XVI‑wiecznych szlakach handlowych i technikach morskich.
Camarat 4. Misja badawcza z wykorzystanie robota podwodnego
Wrak z XVI wieku, który nazwano Camarat 4, odkryto u wybrzeży Ramatuelle, niedaleko Saint‑Tropez. Liczący setki lat statek zalega w Morzu Śródziemnym na głębokości ponad 2 500 metrów - to rekord dla Francji. Szczegółowe położenie wraku nie jest znane - francuska marynarka wojenna utrzymuje w tajemnicy jego dokładną lokalizację.
XVI‑wieczny statek handlowy został odkryty przypadkowo - miało to miejsce w 2025 r. podczas skanowania dna morskiego w ramach rządowego projektu, który miał na celu eksplorację i monitorowanie francuskich głębinowych zasobów, od minerałów po kable internetowe. Wówczas badacze mówili, że dzięki swojej głębokości, która uniemożliwiła splądrowanie wraku, miejsce pozostało nienaruszone, "jakby czas się zatrzymał".
Teraz ogłoszono efekty pierwszej misji badawczej, która miała na celu zbadanie ocalałych artefaktów, jakie osiadły na dnie wraz z przewożącym je statkiem. Jednostka Marine nationale wypłynęła na morze, transportując pojazd do badań podwodnych oraz kontenery pełniące funkcje prowizorycznych biur dla badaczy.

86 tys. zdjęć wraku i wydobyte z dna cenne artefakty
Do eksploracji najgłębiej położonego wraku we Francji wykorzystano zdalnie sterowanego robota podwodnego wyposażonego w kamery i chwytaki, zdolnego schodzić nawet na 4 000 metrów. Urządzeniem połączonym ze statkiem za pomocą długiego kabla kierował oficer marynarki, a eksperci monitorowali jego opadanie na dno.
Urządzenie wykonało ponad 86 000 zdjęć, które posłużą do stworzenia trójwymiarowego modelu wraku, podaje AFP. Dzięki użyciu nowoczesnego sprzętu udało się nie tylko dokładniej obejrzeć wrak, ale i pozyskać zabytki, które przewoził na swoim pokładzie.
Na dnie odnaleziono m.in. działa, setki dzbanów oraz talerze bogato zdobione motywami roślinnymi, rybami i krzyżami.
Badania zabytków z Camarat 4 i kolejne misje do wraku
Część artefaktów udało się już wydobyć - to jedne z najgłębiej położonych zabytków morskich w historii Francji, które udało się pozyskać z dna.
Archeolodzy podkreślają, że tego typu prace wymagają ekstremalnej precyzji, bo aż jedna trzecia ceramiki z takich badań ulega zniszczeniu podczas wydobycia. Pozyskane z wraku obiekty trafiły do laboratorium w Marsylii, gdzie są obecnie badane i konserwowane. W Muzeum Marynarki Wojennej w Tulonie w listopadzie br. planowana jest wystawa, na której zostaną zaprezentowane wstępne wyniki misji.
Zaplanowano też kolejne misje związane z badaniami Camarat 4. Mają one pomóc m.in. w zrozumieniu przyczyn jego zatonięcia, a także zebranie kolejnych artefaktów.










