Podczas najnowszych wykopalisk archeolodzy natrafili na ponad 20 kości i zębów należących do kilku osobników żyjących około 850 tys. lat temu, wśród znalezisk znalazły się fragmenty czaszki, kręgosłupa oraz kości kończyn. Największe zainteresowanie wzbudziły jednak wyraźne ślady pozostawione przez kamienne narzędzia.
Kości opowiadają brutalną historię
Nacięcia znajdują się dokładnie w miejscach, gdzie oddziela się mięśnie od kości podczas oprawiania ciała. To ten sam rodzaj śladów, który od lat odnajdywany jest na kościach zwierząt wykorzystywanych jako pożywienie. I choć badacze wiedzieli, że Homo antecessor był kanibalem, to dotychczasowe badania sugerowały raczej, że zjadał przede wszystkim dzieci należące do konkurencyjnych grup.
Młodsi osobnicy byli łatwiejszym celem, dlatego sądzono, że to oni najczęściej padali ofiarą takich ataków. Nowe odkrycia pokazują jednak zupełnie inny obraz. Wśród odnalezionych szczątków znaczną część stanowią kości dorosłych osób, które również noszą ślady rozczłonkowywania. To oznacza, że kanibalizm nie był ograniczony do najmłodszych członków grup, lecz obejmował ludzi w różnym wieku.
Nadal nie wiadomo, dlaczego to robili
Gran Dolina od lat dostarcza jednych z najmocniejszych dowodów na prehistoryczny kanibalizm. Archeolodzy odnaleźli tam nie tylko kamienne narzędzia pasujące do śladów pozostawionych na ludzkich kościach, ale również szczątki zwierząt obrabianych w identyczny sposób.
Na części ludzkich kości zachowały się nawet ślady ludzkich zębów, co dla badaczy stanowi bardzo mocny argument, że ciała nie zostały jedynie poćwiartowane, lecz rzeczywiście spożyte. Po najnowszych wykopaliskach liczba zidentyfikowanych osobników wzrosła do co najmniej 13, z czego około połowę stanowią dorośli.
Co jednak ciekawe, motywacja Homo antecessor wciąż pozostaje zagadką. Nie wiadomo, czy zjadanie przedstawicieli własnego gatunku było sposobem zdobywania pożywienia, elementem walk między grupami czy częścią praktyk społecznych. Naukowcy liczą, że dopiero rozpoczęte badania nowego obszaru jaskini pozwolą odpowiedzieć na te pytania. Szczegółowe analizy mają pokazać, jak często dochodziło do takich wydarzeń, ilu ludzi mogło paść ich ofiarą oraz jak wyglądała organizacja społeczna jednych z najstarszych mieszkańców Europy.











