Odkryli homininy sprzed 773 tys. lat. Wypełnią lukę w ewolucji
Nowe odkrycie z północnej Afryki może zmienić sposób, w jaki patrzymy na początki gatunku ludzkiego. W jaskini Grotte à Hominidés w Casablance, na terenie kamieniołomu Thomas Quarry, naukowcy odnaleźli szczątki wczesnych homininów datowane na około 773 tysiące lat.

To pierwsze w Afryce skamieniałości człowiekowatych z tego mało znanego nam okresu - momentu, który przypada pomiędzy Homo erectus a wczesnymi populacjami Homo sapiens. Znalezisko wypełnia ogromną lukę w zapisie ewolucyjnym i może pomóc odpowiedzieć na pytanie, kim byli nasi bezpośredni przodkowie.
W Afryce mamy sporo szczątków sprzed miliona lat, a potem pojawia się cisza aż do okresu około pół miliona lat temu. Pomiędzy tymi datami nie mieliśmy niemal nic
Szczątki z czasów odwrócenia biegunów magnetycznych
W jaskini odkryto trzy żuchwy (w tym jedną należącą do dziecka), kilka zębów, kręgów oraz fragment kości udowej. Analizy wykazały, że warstwa, w której znajdowały się szczątki, pokrywa się z zapisem ostatniego odwrócenia biegunów magnetycznych Ziemi, tzw. przejścia Matuyama-Brunhes sprzed 773 tys. lat.
Datowanie wykonano metodą paleomagnetyzmu, polegającą na identyfikacji orientacji minerałów ferromagnetycznych w skałach. Dzięki temu naukowcy mogli ustalić wiek szczątków z wyjątkową dokładnością: "Ta technika pozwoliła zakotwiczyć obecność homininów w wyjątkowo precyzyjnym kontekście czasowym" - podkreśla współautorka badań, geolożka Serena Perini z Uniwersytetu w Mediolanie.
Przodkowie z mozaiką cech
Tomografia komputerowa i analizy morfologiczne ujawniły, że osobniki z Grotte à Hominidés łączyły pierwotne i zaawansowane cechy anatomiczne. Ich żuchwy były długie i wąskie, z cofniętym stawem, podobnie jak u Homo erectus, ale zęby przypominały te współczesnych ludzi i neandertalczyków. Co ciekawe, kość udowa jednego z osobników nosi ślady pogryzienia, najprawdopodobniej przez hienę, co wskazuje, że jaskinia mogła być nie tylko schronieniem homininów, ale także legowiskiem drapieżników.
To fascynująca mozaika ewolucyjna. Widać, że ta populacja nie była już archaiczna, ale jeszcze nie nowoczesna
Zdaniem badaczy znalezisko pozwala lepiej zrozumieć pochodzenie wspólnego przodka Homo sapiens, neandertalczyków i denisowian. Analizy genetyczne wskazują, że tzw. przodek X żył między 550 a 765 tysiącami lat temu, ale do tej pory nie było jasne, gdzie występował i jak wyglądał.
Brakujące ogniwo między trzema gatunkami ludzi
Wśród potencjalnych kandydatów wymieniano Homo antecessor z hiszpańskiej jaskini Atapuerca oraz Homo heidelbergensis, znanego z Afryki i Eurazji. Jednak marokańskie fosylia mogą reprezentować afrykańską linię przodków współczesnych ludzi, oddzieloną od eurazjatyckich populacji już na wczesnym etapie.
Każde odkrycie z tego okresu to nowe okno na wczesne etapy ewolucji człowieka. Pokazuje, że Afryka pozostaje kluczowa dla zrozumienia genezy naszego gatunku
Autorzy pracy podkreślają też, że odkrycie z Casablanki wzmacnia hipotezę o afrykańskim, a nie eurazjatyckim pochodzeniu Homo sapiens. Już wcześniej na marokańskim stanowisku Jebel Irhoud odnaleziono szczątki wczesnych przedstawicieli naszego gatunku datowane na około 400 tys. lat, a nowe znalezisko cofa nas o kolejne ponad 300 tys. lat.










