Ogromna budowla odkryta pod wodą. Archeolodzy podali szczegóły
Archeolodzy podwodni odkryli potężną budowlę u wybrzeży wyspy Ile de Seine w Bretanii we Francji. Mierzący ok. 120 metrów obiekt jest największą konstrukcją, jaką kiedykolwiek odkryto w wodach na terenie Francji. Budowla liczy ok. 7 tysięcy lat. Co wiadomo o jej budowniczych i funkcjach?

Wyjątkowa budowla sprzed tysięcy lat odkryta pod wodą we Francji
Co skrywają dna zbiorników wodnych rozsianych po całej Ziemi? Regularnie wysiłki archeologów podwodnych prowadzą do niesamowitych odkryć w odmętach jezior, mórz i oceanów. Niekiedy zapomniane budowle i artefakty wyłaniają się też wraz z opadaniem poziomu wód.
W samej Polsce wielokrotnie natrafiano na ślady dawnych epok, choćby na zabudowania pochłonięte przez Bałtyk czy relikty z czasów Piastów spoczywające na dnie jeziora Lednica. A jak wygląda to w innych zakątkach świata? Odkryć jest równie wiele, a niektóre z nich są naprawdę spektakularne - jak potężna konstrukcja właśnie zlokalizowana pod wodą u wybrzeży Francji.
Archeolodzy odnaleźli pod wodą monumentalny mur. 120 metrów długości
Francuscy archeolodzy podwodni odkryli u wybrzeży Bretanii potężny, długi na 120 metrów mur, który miał średnio 20 metrów szerokości i 2 metry wysokości. W regularnych odstępach nurkowie zidentyfikowali też ogromne głazy - monolity wystające ponad mur, ułożone w dwóch równoległych liniach. Całkowitą masę budowli oszacowano na 3300 ton. Odkrycie datowane jest na okres między 5800 a 5300 r. p.n.e., leży 9 metrów pod wodą i powstało w czasach, gdy poziom wody był znacznie niższy niż obecnie. Ludność, która wzniosła tę budowlę, musiała być liczna, a konstrukcja przemyślana i solidna, bo przetrwała ponad 7 tys. lat.
Zdaniem badaczy mur niegdyś znajdował się na linii brzegowej - między liniami przypływu i odpływu - na wyspie Ile de Sein na zachodnim krańcu Bretanii. Eksperci uważają, że budowla mogła zostać wzniesiona przez społeczność, której zniknięcie pod wpływem podnoszenia się poziomu mórz stało się źródłem lokalnego mitu o zatopionych miastach. Ys, czyli jedno z takich zaginionych miast, miało leżeć zaledwie kilka kilometrów na wschód od odkrycia.
Zapomniana społeczność i zaawansowane umiejętności budowlane
Badacze sugerują, że najpierw rozmieszczono monolity na podłożu skalnym, a następnie wokół nich zbudowano mur. Zdaniem ekspertów budowla mogła być albo wałem ochronnym, związanym z działaniami podejmowanymi przez społeczność w obliczu rosnącego poziomu mórz, albo też pułapką na ryby - być może różne części pełniły inne funkcje. Za teorią dotyczącą połowem ryb przemawia to, że wystające głazy mogły podtrzymywać uplecioną z patyków i gałęzi pułapkę, która służyła do wyłapywania ryb podczas odpływu.
Jak podkreślają badacze, te unikatowe pozostałości świadczą o zaawansowanych umiejętnościach budowlanych, wyprzedzając przy tym pierwsze budowle megalityczne w Bretanii o ok. 500 lat. Identyfikacja muru dostarcza cennych informacji na temat nadmorskich społeczeństw łowiecko-zbierackich w okresie przejścia mezolitu do neolitu.
Wyniki badań opublikowano na łamach "International Journal of Nautical Archaeology".










