Ołowiana trumna i luksusowe dary. Odkryli rzymski pochówek pełen przepychu
Archeolodzy pracujący w brytyjskim Colchester natrafili na jedno z najbardziej intrygujących odkryć ostatnich lat. W trakcie badań na terenie dawnego szpitala odsłonięto bogato wyposażony grób młodej kobiety z czasów rzymskich, którego charakter wyraźnie wskazuje na jej wysoki status społeczny.

Naukowcy oficjalnie zaprezentowali wyjątkowe odkrycie, którego dokonali w 2023 roku. A mowa o starannie zaplanowanym pochówku, w centrum którego znajduje się rzadko spotykany i kosztowny element, a mianowicie dekorowana ołowiana trumna. W jej wnętrzu spoczywały szczątki kobiety w wieku około 20-30 lat, żyjącej w późnym okresie panowania Imperium Rzymskiego na Wyspach Brytyjskich, czyli między III a początkiem V wieku n.e.
Już sam wybór materiału trumny oraz sposób jej wykonania wskazują, że nie był to zwyczajny pogrzeb. Archeolodzy podkreślają, że mamy do czynienia z ceremonią starannie przygotowaną, w której każdy element - od konstrukcji trumny po dobór przedmiotów - miał znaczenie symboliczne i społeczne.
Egzotyczne żywice i luksusowe dary grobowe
Obok zmarłej znaleziono zestaw przedmiotów, który jednoznacznie sugeruje przynależność do elity. Wśród nich znalazły się m.in. szpile do włosów oraz rzadkie szklane flakoniki, które mogły służyć do przechowywania perfum lub olejków. Największe zainteresowanie wzbudziły jednak ślady egzotycznych substancji, analizy wskazują na obecność kadzidła, czyli żywicy pozyskiwanej z drzew rodzaju Boswellia, rosnących w Afryce, na Bliskim Wschodzie i w Indiach.
Tego typu materiały były w starożytności niezwykle cenne i importowane na duże odległości, co dodatkowo podkreśla rangę pochowanej osoby. Kadzidło wykorzystywano zarówno w rytuałach religijnych, jak i w praktykach medycznych, co sugeruje, że mogło odgrywać rolę w ceremonii pogrzebowej - być może jako element oczyszczający lub symboliczny.
Gips, który mógł "zachować" ostatni obraz zmarłej
Kolejnym niezwykłym elementem jest obecność gipsu. Wszystko wskazuje na to, że ciało kobiety mogło zostać przed złożeniem do trumny pokryte płynną masą gipsową. Tego typu praktyki są znane z rzymskiej Brytanii, choć należą do rzadkości.
W sprzyjających warunkach gips potrafi utrwalić kontury ciała, tworząc coś w rodzaju "odlewu" zmarłego. W przeszłości odkrywano już takie przypadki, w tym zachowane sylwetki dzieci, co czyni tę technikę jedną z najbardziej przejmujących form upamiętnienia zmarłych w świecie rzymskim.
Badacze nie ukrywają, że skala i jakość odkrycia są wyjątkowe nawet jak na bogate w znaleziska Colchester - dawne rzymskie miasto Camulodunum, jedno z najważniejszych centrów administracyjnych prowincji. Zdaniem archeologów mamy do czynienia nie tylko z bogatym pochówkiem, ale także z dowodem na silne powiązania handlowe i kulturowe, które pozwalały elitom rzymskiej Brytanii sięgać po luksusowe dobra z odległych regionów świata.
Odkryta trumna wraz z wyposażeniem trafi na ekspozycję w Roman Circus Visitor Centre w Colchester. Wystawa zostanie otwarta 16 maja i ma szansę stać się jedną z najciekawszych prezentacji archeologicznych w Wielkiej Brytanii w ostatnich latach.










