Do takich wniosków doszedł międzynarodowy zespół naukowców, który ponownie przebadał sześciu członków rodziny królewskiej z okresu Średniego Państwa, a historia tego odkrycia jest równie niezwykła jak same wyniki badań. Opisywane szczątki odnaleziono już pod koniec XIX wieku w kompleksie piramid w Dahszur, na południowy zachód od Kairu, ale po przewiezieniu do Muzeum Egipskiego w 1915 roku trafiły do jednej drewnianej skrzyni opisanej jedynie jako "ludzkie szczątki", gdzie przeleżały zapomniane przez ponad sto lat.
Przez 100 lat czekały w zapomnieniu
Dopiero w 2020 roku archeolożka Zeinab Hashesh z Uniwersytetu Beni Suef ponownie je zidentyfikowała. W skrzyni znajdowały się kości króla Hora oraz pięciu kobiet, w tym księżniczek Noub-Hotep, Ity, Khenmet i Itaweret. Naukowcy wykorzystali współczesne metody analizy kości oraz zdjęcia rentgenowskie, aby odtworzyć styl życia pochowanych osób. Szczególną uwagę zwróciły miejsca przyczepów mięśni, które świadczą o wieloletnim wykonywaniu intensywnych czynności fizycznych.
Zaobserwowaliśmy wyraźnie rozwinięte struktury kończyn górnych, które odpowiadają powtarzalnym, intensywnym czynnościom, jak naciąganie cięciwy łuku czy stabilizowanie broni. To dowodzi, że wykonywały je regularnie przez całe życie
Nie tylko do ozdoby
Co istotne, charakter tych zmian odpowiada sposobowi używania broni odnalezionej w grobowcach, a były to łuki, strzały, buzdygany czy sztylety. Wygląda więc na to, że przedmioty te nie były jedynie wyposażeniem ceremonialnym i pełniły znacznie bardziej praktyczną funkcję. "To bezpośrednio wyjaśnia obecność łuków, strzał i buzdyganów w grobach kobiet. Nie były to jedynie symboliczne dary, lecz narzędzia, z których aktywnie korzystały" - podkreśla Hashesh.
Szczegółowe badania poszczególnych szkieletów dostarczyły kolejnych wskazówek. I tak księżniczka Ita miała wyjątkowo silnie rozwinięte mięśnie górnej części ciała, co sugeruje regularne posługiwanie się cięższą bronią, jak buzdygany lub sztylety. U księżniczki Itaweret odkryto ślady zagojonych złamań żeber i kości stopy, a jednocześnie budowę szkieletu charakterystyczną dla doświadczonych łuczników. Z kolei u księżniczki Khenmet, mimo oznak postępującego osłabienia kości, zachowały się niezwykle mocne przyczepy więzadeł - podobne cechy stwierdzono również u księżniczki Noub-Hotep oraz króla Hora.
Odpowiednie przygotowanie ciała i ducha
Zdaniem autorów badania obrażenia i zmiany w kościach wskazują, że członkowie rodziny królewskiej prowadzili aktywny fizycznie tryb życia. Trening mógł obejmować nie tylko łucznictwo, ale również polowania i inne wymagające zajęcia, które pozostawiły trwały ślad w szkielecie.
Naukowcy przypuszczają również, że taka aktywność mogła mieć znaczenie religijne, bo w wierzeniach starożytnych Egipcjan odpowiednie przygotowanie ciała i ducha odgrywało ważną rolę w życiu po śmierci, a królewskie córki uczestniczyły w rytuałach związanych z odrodzeniem boskiego władcy.
Autorzy podkreślają, że odkrycie zmienia sposób postrzegania kobiet należących do egipskiej elity sprzed około czterech tysięcy lat. Zamiast biernych postaci żyjących w luksusie wyłania się obraz dobrze przygotowanych fizycznie członkiń rodziny królewskiej, które nie tylko posiadały broń, ale potrafiły się nią skutecznie posługiwać.












