Psy i ludzie razem od epoki lodowcowej? Przełomowe badania
Relacja człowieka z psem może być znacznie starsza, niż dotychczas zakładaliśmy. Nowe badania opublikowane w czasopiśmie Nature wskazują, że łowcy-zbieracze karmili zwierzęta i organizowali im rytualne pochówki na długo przed pojawieniem się rolnictwa.

Jak pokazują nowe badania, psy towarzyszą ludziom już od niemal 16 tys. lat, czyli ok. 5 tys. lat dłużej, niż sugerowały wcześniejsze dowody genetyczne. Przełom przyniosła analiza starożytnego DNA, która pozwoliła naukowcom jednoznacznie odróżnić psy od wilków, co wcześniej było dużym problemem.
Najstarsze DNA psa
Najstarszy znany materiał genetyczny psa pochodzi z na terenie dzisiejszej Turcji i liczy około 15 800 lat. Niewiele młodsze znalezisko, sprzed 14 300 lat, odkryto również w Wielkiej Brytanii. Jak podkreśla autor badania, prof. Lachie Scarsbrook z Ludwig Maximilian University of Munich, oznacza to, że już 15 tys. lat temu psy były szeroko rozpowszechnione:
To oznacza, że 15 tys. lat temu psy o bardzo różnym pochodzeniu istniały już w całej Eurazji
Nowe dane sugerują, że proces udomowienia psów mógł rozpocząć się jeszcze w trakcie ostatniej epoki lodowcowej, na długo przed pojawieniem się rolnictwa, co czyni psa najstarszym znanym udomowionym zwierzęciem człowieka.
Jak jednak przyznaje w rozmowie z mediami szwedzki genetyk Pontus Skoglund z brytyjskiego Francis Crick Institute, pochodzenie psów wciąż pozostaje częściowo tajemnicą. Badacze wskazują, że psy najprawdopodobniej wywodzą się z dwóch populacji wilków szarych, jednak dokładny moment ich oddzielenia się od przodków nadal nie jest znany.
Psy pomagały przetrwać
Analizy izotopowe wykazały, że psy były świadomie karmione przez ludzi - ich dieta była zbliżona do ludzkiej, co wskazuje na bliską relację. Naukowcy są zgodni, że utrzymywanie drapieżnika musiało mieć konkretny sens. "Możemy założyć, że musiały pełnić jakąś rolę, bo ich utrzymanie było kosztowne" - tłumaczy inny z autorów badania, Laurent Frantz.
Psy mogły pomagać w polowaniach, chronić obozowiska lub ostrzegać przed zagrożeniem, ale jednocześnie wiele wskazuje na istnienie więzi emocjonalnej. Dowody archeologiczne sugerują więc, że relacja człowieka z psem nie była wyłącznie praktyczna - w jednym z miejsc znaleziono szczątki szczeniąt pochowane nad ludzkim grobem, co wskazuje na rytualny charakter pochówku.
Dzieci prawdopodobnie już wtedy bawiły się szczeniętami










