Odkrycia dokonano na stanowisku Vrelo-Šarkamen, gdzie od dziesięcioleci prowadzone są badania archeologiczne. Ten ufortyfikowany rezydencjonalny kompleks powstał na początku IV wieku i był związany z Maksyminem Dają, jednym z rzymskich władców okresu tetrarchii.
Trzy baseny, sauna i ogrzewane podłogi
Największym zaskoczeniem okazało się położenie łaźni, ponieważ zamiast typowego liniowego układu pomieszczeń, który dominował w rzymskich konstrukcjach tego typu, ta miała okrągły plan i znajdowała się na najniższym poziomie wieży.
Co więcej, pomieszczenie przykrywała kopuła wyposażona w sześć okien, co świadczy o wysokim poziomie umiejętności ówczesnych budowniczych. Kompleks podzielono na dwie zasadnicze części. Jedna służyła do obsługi technicznej łaźni, druga była przeznaczona dla cesarza i jego najbliższego otoczenia.
Prywatne spa dla cesarza
W pomieszczeniu technicznym archeolodzy odnaleźli nawet pozostałości pieca odpowiedzialnego za ogrzewanie podłóg oraz podstawę miedzianego kotła służącego do podgrzewania wody (niestety sam kocioł nie zachował się do naszych czasów). Część przeznaczona do kąpieli była znacznie bardziej imponująca, ponieważ znaleziono tam trzy baseny lub wanny oraz sudatorium, czyli pomieszczenie pełniące funkcję łaźni parowej lub sauny.
Odkrycie pokazuje, że Vrelo-Šarkamen było znacznie bardziej luksusową i skomplikowaną rezydencją, niż wcześniej przypuszczano. Łaźnia nie była bowiem zwykłym miejscem służącym higienie, a stanowiła raczej starannie zaprojektowaną przestrzeń rekreacyjną, w której połączono architekturę, zaawansowaną infrastrukturę techniczną i komfort.
Warto przy okazji przypomnieć, że Maksymin Daja był jednym z czterech władców tetrarchii ustanowionej przez Dioklecjana. Jego panowanie przypadło na burzliwy okres rozpadu tego systemu, a sam cesarz zginął w 313 roku po przegranej wojnie domowej z Licyniuszem.
Archeolodzy zamierzają kontynuować badania kompleksu, chcąc ustalić dokładny układ pomieszczeń oraz sposób, w jaki cesarz i jego rodzina dostawali się do prywatnych term. Niewykluczone, że kolejne prace ujawnią następne elementy tej niezwykłej rezydencji.












