Sekret zwoju znad Morza Martwego rozwikłany? Badacze zdumieni
Brytyjski archeolog mógł rozwikłać zagadkę jednego z najbardziej tajemniczych zwojów znad Morza Martwego. Początkowo identyfikowany jako mapa skarbów, może się okazać dokumentem z czasów wielkiego powstania Żydów, od którego zależało życie wielu osób.

Zwoje znad Morza Martwego to jedne z najbardziej tajemniczych reliktów starożytności. W tym pojęciu mieści się zbiór dokumentów spisanych po hebrajsku, aramejsku i grecku znalezionych w latach 1947-1956 w 11 grotach niedaleko ruin miasta Qumran na Zachodnim Brzegu oraz kilku innych miejscach w pobliżu Morza Martwego.
To zbiór około 15 tys. starożytnych rękopisów żydowskich, z których większość spisano w okresie Drugiej Świątyni (516 r. p.n.e. - 70 r. n.e.), a część kilka wieków później. Zwoje znad Morza Martwego obejmują najstarsze zachowane rękopisy całych ksiąg, które później znalazły się w różnych kanonach biblijnych judaizmu i chrześcijaństwa.
Zwoje znad Morza Martwego. Co kryje się za jednym z najbardziej zagadkowych reliktów starożytności
Do dziś są jedną z największych tajemnic starożytnego Bliskiego Wschodu, gdyż nie wiadomo dokładnie, kto je spisał, w jakim celu i dlaczego skrzętnie poukrywał je w jaskiniach blisko Morza Martwego. Archeologom duży problem sprawia też fakt, że niektóre zwoje mają większy poziom tajemniczości niż inne. Jednym z nich jest manuskrypt znaleziony w 1952 roku, który wyróżnia się materiałem, na jakim powstał.
Podczas gdy inne zwoje sporządzono na papirusie czy pergaminie, ten zapisano na...cienkich arkuszach miedzi. Ze względu długi wiek, ten zwój jest niezwykle trudny do otwarcia bez jego zniszczenia. Treść też stanowi dużą zagadkę, bo w 64 pozycjach wymieniono zakopane złoto, srebro, naczynia, sztabki i pojemniki ukryte w grobowcach, kanałach i nieznanych miejscach w całej starożytnej Judei.
Przez dekady traktowany był więc jako swoista mapa skarbów. Ale problem w tym, że żadnego ze skarbów wymienionych na tej liście nie udało się dotąd odnaleźć. Dlatego teoria, że miedziany zwój znad Morza Martwego był mapą skarbów, nigdy nie satysfakcjonowała naukowców i skłaniała ich do poszukiwania nowego wytłumaczenia.

Ślady zapisków wielkiej rebelii
I właśnie mogli je dostać, a wszystko za sprawą brytyjskiego archeologa Shimon Gibson, który od kilku lat zajmował się badaniami nad miedzianym zwojem. Analizując prace innych badaczy, skupił się na wyszukaniu możliwych kontekstów, które mogły zostać dotychczas pominięte. Badania naprowadziły go na teorię, że miedziany zwój nie jest mapą skarbów, a dokumentem wyliczającym straty wojenne. Dokładniej straty podczas powstania Bar-Kochby, które miało miejsce w latach 132-135 n.e.
Było to jedno z najkrwawszych powstań żydowskich przeciwko panowaniu rzymskiemu, które na krótko rozbudziło nadzieje na żydowską suwerenność, zanim zostało brutalnie stłumione przez Rzymian. Jaskinie na Pustyni Judzkiej stały się ostatnimi kryjówkami dla buntowników i cywilów uciekających przed rzymskim pościgiem. To właśnie w tych jaskiniach skryto Zwoje znad Morza Martwego.
Miedziany zwój znad Morza Martwego. Dokument, od którego zależało życie wielu ludzi?
Według teorii Gibsona, zamiast zawierać spis skarbów świątynnych uratowanych przed Rzymianami kilkadziesiąt lat wcześniej, miedziany zwój mógł rejestrować datki, zobowiązania lub mienie zgromadzone na potrzeby powstania. Przez Rzymian ten dokument mógł być traktowany jako rejestr zwolenników rebelii, którzy musieliby się liczyć z najwyższą karą.
To może wyjaśniać, dlaczego zwój w ogóle został wykonany z miedzi. Pozwalał zachować zapis przez laata, ale jednocześnie zniechęcał do swobodnego czytania. Ukryty metalowy zwój nie był czymś, co można było łatwo rozwinąć, a jego przeczytanie wymagało cierpliwości. Według Gibbsa ktokolwiek sporządził ten zwój, mógł wierzyć, że bunt się powiedzie, a ci, którzy ofiarowali dary, zostaną pewnego dnia publicznie upamiętnieni. I choć teoria Shimona Gibsona nie jest ostatecznym wyjaśnieniem tajemnicy miedzianego zwoju, może pomóc wyjaśnić, dlaczego ktoś miałby wygrawerować spis na metalu i skrzętnie go ukryć.
Analiza została opublikowana na łamach czasopisma naukowego Eretz-Israel: Archaeological, Historical and Geographical Studies.








