Sensacyjna mozaika. Kobieta walcząca z lampartem na arenie
Naukowcy właśnie dopisali ciekawy rozdział w historii starożytności, znaleźli pierwszy wizualny dowód na to, że kobiety brały udział w walkach z dzikimi zwierzętami na arenach Imperium Rzymskiego.

Wszystko zaczęło się od mozaiki z III wieku n.e., na której widoczna jest kobieta walcząca z lampartem przy użyciu bicza - to potencjalnie pierwszy znany obraz łowczyni, czyli gladiatorki wyspecjalizowanej w walce ze zwierzętami na arenie. Co ciekawe, została ona odkryta już w 1860 roku w Reims we Francji, ale większość zabytku została niestety zniszczona podczas bombardowań w czasie I wojny światowej.
Zaginiona mozaika z Francji
Przetrwał jednak jej dawny rysunek wykonany przez archeologa Jeana Charles'a Loriqueta, który opublikował go jeszcze w XIX wieku i to właśnie on stał się kluczem do nowej interpretacji. Przedstawia sceny związane z rzymskimi widowiskami, tj. zwierzęta, gladiatorów i łowców bestii, a w jednym z ozdobnych "medalionów" dostrzec można postać kobiety z odsłoniętą klatką piersiową, mierzącej się z drapieżnikiem.
Początkowo badacze nie byli zgodni, kim jest ta postać. Sugerowano nawet, że może chodzić o błazna arenowego lub pomocnika poganiającego zwierzęta. Jednak szczegółowa analiza wskazuje, że to najpewniej polująca wojowniczka, a nie przypadkowa ofiara czy element widowiskowej scenki.
Łowczyni bestii topless
Przemawia za tym kilka szczegółów - postać trzyma bicz, nie jest skrępowana, nie wygląda na skazaną na śmierć, a brak innych atrybutów wyklucza część alternatywnych interpretacji. Co więcej, sposób przedstawienia ciała sugeruje, że artysta celowo chciał podkreślić kobiecą tożsamość bohaterki.
Jednym z najbardziej intrygujących elementów jest fakt, że kobieta została ukazana bez okrycia górnej części ciała. Dziś może to szokować, ale w realiach rzymskich widowisk miało to dwa cele. Po pierwsze, widzowie mieli od razu rozpoznać, że na arenie walczy kobieta. Po drugie, taki sposób prezentacji miał wzmacniać widowiskowość i podkreślać erotyczny wymiar spektaklu.
Jak podkreślają badacze, odkrycie to może mieć większe znaczenie, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Wizerunki gladiatorek są niezwykle rzadkie, ale istnieją - teraz pojawia się pierwszy mocny trop, że kobiety walczące ze zwierzętami również były realną częścią rzymskich igrzysk. Co ciekawe, historyczne źródła wskazują, że około 200 roku n.e. zakazano walk kobiet jako gladiatorów, a mozaika pochodzi z III wieku.
To może oznaczać, że zakaz nie obejmował łowczyń bestii, a ich udział w widowiskach był społecznie bardziej akceptowalny - być może dlatego, że polowanie miało w kulturze rzymskiej inne znaczenie niż bezpośredni pojedynek człowieka z człowiekiem. Nie wszyscy uczeni są jednak całkowicie przekonani, a głównym problemem pozostaje fakt, że oryginalna mozaika w dużej mierze nie istnieje, a analiza opiera się na XIX-wiecznym rysunku.










