W skrócie
- Na polach Grunwaldu odkryto dziesięć średniowiecznych monet, w tym siedem groszy praskich. Artefakty leżały 20 cm pod ziemią w sąsiedztwie ruin kaplicy pobitewnej.
- Rozproszenie odnalezionych monet sugeruje, że należały one do uczestnika bitwy z 1410 roku, który uciekał z pola walki z rozciętą sakiewką, gubiąc swoje dobra w pośpiechu.
- To znalezisko pochodzi z 13. sezonu badań archeologicznych na polach Grunwaldu. Po konserwacji monety trafią do ekspozycji Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Sensacja na polach Grunwaldu. Odkyrcie średniowiecznego skarbu
Mimo że od Bitwy pod Grunwaldem minęło już 616 lat, ciągle nie wiemy o niej wszystkiego. Pole bitwy jest regularnie przeczesywane i do tej pory zdarzają się nowe odkrycia, które rzucają więcej światła na jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Polski.
Podczas trwających badań archeologicznych na polach Grunwaldu dokonano niezwykłego odkrycia. Grupa kilkudziesięciu detektorystów działających pod opieką archeologów natrafiła na depozyt dziesięciu średniowiecznych monet. Artefakty znajdowały się na głębokości około 20 cm pod ziemią, w sąsiedztwie ruin kaplicy pobitewnej oraz miejsca, w którym podczas corocznych rekonstrukcji starcia stawiany jest namiot króla Władysława Jagiełły.
Odkrywcą srebrnych numizmatów jest Piotr Grzegrzółka z Olsztyńskiego Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego "Medalion". W skład depozytu wchodzi siedem dobrze zachowanych groszy praskich bitych w Czechach za panowania królów Wacława III i IV oraz trzy siekańce, czyli monety celowo zdefragmentowane.
Ucieczka z pola bitwy z rozciętą sakiewką
Interesującym aspektem znaleziska jest układ przestrzenny, w jakim spoczywały monety. Poszczególne egzemplarze były od siebie nieco oddalone, co pozwala badaczom na wysnucie konkretnych hipotez dotyczących przebiegu wydarzeń z 15 lipca 1410 r. Odkryte artefakty mogły zostać zgubione w trakcie popłochu i ucieczki w stronę Łodwigowa.
"Ważny jest kontekst tego znaleziska, które znajdowało się w pewnym rozproszeniu, moneta od monety była w pewnym oddaleniu" - powiedział dyrektor Muzeum Bitwy pod Grunwaldem, Szymon Drej. "Wygląda to tak, jakby ktoś uciekał z pola bitwy z rozciętą sakiewką" - dodaje archeolog Muzeum Bitwy pod Grunwaldem, Adam Górecki.
"Wyobraźcie to sobie: bitewny zgiełk, krzyk, rżenie koni, panika, ucieczka w stronę Łodwigowa i monety gubione w szaleńczym biegu przez kogoś, kto za wszelką cenę próbował ocalić własne życie kosztem wiezionego majątku! Czy to łup wojenny porzucony w popłochu, czy żołd uciekającego z pola walki zbrojnego?" - zastanawiają się przedstawiciele placówki w oficjalnym poście na Facebooku.
Grosze praskie. Uniwersalny środek płatniczy XV-wiecznej Europy
Grosze praskie stanowiły w XV w. powszechny środek płatniczy w całej Europie. Z tego powodu badacze nie są w stanie jednoznacznie określić przynależności państwowej czy stanowej osoby, która je zgubiła. Mogły one należeć do rycerzy zakonnych, polskich lub litewskich.
"To dla nas wielki rarytas! Mamy nadzieję, że to nie ostatnie znaleziska podczas trwających badań archeologicznych" - dodaje Szymon Drej.
Wszystkie wydobyte monety zostaną poddane szczegółowej konserwacji, po czym zasilą ekspozycję Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku.
Trzynasty sezon poszukiwań. Ziemia skrywała 1,5 tys. artefaktów
Międzynarodowe i interdyscyplinarne badania archeologiczne na polach Grunwaldu są prowadzone regularnie późnym latem i wczesną jesienią już po raz trzynasty. Prawie 40 specjalistów oraz wolontariuszy wykorzystuje nowoczesny sprzęt, w tym wykrywacze metalu i georadary, aby dokładnie odtworzyć przebieg starcia, w którym w 1410 r. brało udział około 55 tys. rycerzy, w tym ok. 35 tys. po stronie polsko-litewskiej i ok. 20 tys. po stronie krzyżackiej.
Dotąd podczas prac poszukiwawczych wydobyto z ziemi blisko 1,5 tys. artefaktów. Obok najnowszego znaleziska numizmatycznego w ostatnim czasie archeolodzy natrafili również na grot bełtu do kuszy. W muzealnych gablotach można już oglądać wykopane w poprzednich sezonach fragmenty kolczug czy części strzemion. Prowadzone systematycznie prace badawcze jednoznacznie potwierdzają autentyczność historycznego miejsca walki.















