Skarb odnaleziono podczas nadzoru archeologicznego prowadzonego przy modernizacji linii kolejowej Brno-Přerov. Badania realizuje Archeologiczne Centrum w Ołomuńcu, które już wcześniej prowadziło na tym terenie wykopaliska ratownicze. W ich trakcie odkryto rozległą osadę z czasów prehistorycznych, dlatego archeolodzy zdecydowali się wykorzystać również wykrywacze metali.
Wiedzieliśmy, że kontynuujemy badania na terenie rozległej osady prehistorycznej, dlatego podczas nadzoru wykorzystaliśmy także detektory metali. To właśnie dzięki nim udało się odnaleźć brązowy depozyt
Odkrycie podczas modernizacji linii kolejowej
Na znalezisko natrafiono pod koniec maja na obszarze, który jeszcze niedawno znajdował się pod wodą. I to właśnie miejsce odkrycia okazało się jedną z najważniejszych wskazówek przy interpretacji depozytu - badacze zidentyfikowali znalezisko jako związane z kulturą pól popielnicowych, która rozwijała się w Europie Środkowej w późnej epoce brązu.
Narzędzia złożone w mokradle
W skład skarbu wchodzą osiem celowo wygiętych brązowych sierpów, jeden kompletny sierp, fragment ostrza miecza, części ozdób, trzy sztabki brązu, dwa niedokończone wyroby oraz inne fragmenty metalowych przedmiotów. Większość z nich nosi wyraźne ślady wcześniejszego użytkowania. Kluczowych informacji dostarczyła analiza traseologiczna, czyli badanie śladów pozostawionych na powierzchni zabytków podczas ich eksploatacji.
Na artefaktach zarejestrowaliśmy zarówno ślady normalnego użytkowania, jak i celowego uszkodzenia. Nie powstały one podczas pracy, lecz są związane z ich złożeniem w depozycie
Analiza wykazała, że fragment miecza został odłamany jednym silnym uderzeniem, prawdopodobnie zadanym siekierą lub dłutem, natomiast kilka sierpów wygięto już po zakończeniu ich użytkowania. Zdaniem archeologów wszystko to wskazuje, że nie chodzi o zapas cennego metalu ukrytego na później, ale przedmioty świadomie zdeponowane na dawnych mokradłach, a ich uszkodzenie było częścią obrzędu.
Nie schowek, lecz rytualna ofiara
Interpretację tę wzmacnia również miejsce odkrycia. Z różnych części Europy znane są podobne depozyty z epoki brązu składane w rzekach, jeziorach i na terenach podmokłych. Od lat uważa się, że były one elementem praktyk religijnych lub rytualnych.
Co więcej, to nie pierwszy cenny depozyt odnaleziony na tym stanowisku. Podczas wcześniejszych wykopalisk archeolodzy odkryli także wczesnośredniowieczny skarb złożony z żelaznych przedmiotów znajdujący się w budynku warsztatowym. W tamtym przypadku wszystko wskazywało jednak na praktyczne wykorzystanie zgromadzonych narzędzi.
Nowy depozyt jest znacznie starszy i jak podkreślają badacze, opowiada zupełnie inną historię o wierzeniach społeczności zamieszkujących środkowe Morawy ponad trzy tysiące lat temu. Obecnie wszystkie zabytki przechodzą konserwację oraz szczegółowe analizy laboratoryjne - naukowcy mają nadzieję, że pozwolą one ostatecznie ustalić, dlaczego cenne przedmioty zostały celowo uszkodzone i złożone na mokradłach.












