Tajemnica sprzed 300 lat rozwiązana. Odnaleźli ślady zaginionej misji
Hiszpańska kolonizacja Ameryki Północnej wiązała się z zakładaniem fortów i misji. Archeolodzy z Teksasu starali się odnaleźć jedno z takich miejsc. Teraz udało im się ustalić jego lokalizację, która przez ok. 300 lat pozostawała zagadką. Na miejscu badacze odkryli artefakty z XVIII wieku.

Archeolodzy odnaleźli ślady zaginionej misji
Historia potrafi zostawiać po sobie ślady, które przez stulecia pozostają ukryte przed ludzkim wzrokiem. Dzięki zaangażowaniu badaczy, analizie archiwalnych danych i wykorzystaniu nowoczesnych technologii coraz częściej udaje się jednak odkryć miejsca uznawane za bezpowrotnie utracone.
Tak właśnie stało się w przypadku znaleziska archeologicznego dokonanego przez archeologów z Texas Tech. Ich praca doprowadziła do ustalenia lokalizacji zaginionej misji, śladu po hiszpańskiej kolonizacji Ameryki Północnej. Miejsce misji przez trzy stulecia pozostawało zagadką.
Nowe odkrycie archeologiczne w Teksasie
Niewielka hiszpańska misja Nuestra Señora del Espíritu Santo powstała ok. 1720 r. na obszarze południowo-wschodniego Teksasu, który w tamtym okresie stanowił terytorium zajęte przez Hiszpanów. Jak wyjaśniają badacze, Hiszpanie ulokowali misję w miejscu kolonii założonej w latach 80. XVII wieku przez francuskiego odkrywcę La Salle'a.
- Hiszpanie bardzo obawiali się, że z czasem Francuzi wkroczą na teren, który przynosił Hiszpanii ogromne bogactwo, czyli obszar dzisiejszego północnego Meksyku, z kopalniami srebra - wyjaśniła prof. archeologii Tamra Walter z Uniwersytetu Texas Tech na łamach KCBD NewsChannel 11.
Z tego powodu, gdy Hiszpania dowiedziała się o kolonii La Salle'a na spornym terytorium, wysyłała ekspedycje, by ją odnaleźć, podaje badaczka. Udało się to dopiero po zamachu na La Salle'a. Z czasem teren przekształcono, założono tam fort i wspomnianą misję.
Ważne odkrycie i plany pełnowymiarowych wykopalisk
Hiszpańska misja została porzucona niedługo po jej ustanowieniu, a wpływ miało na to kilka czynników - jak wyjaśniają archeolodzy, miejsce było dość odizolowane i trudno było zaopatrywać mieszkańców w żywność, otoczenie było nieprzyjazne, a rdzenne grupy opierały się misjom.
Dla archeologów z Texas Tech znalezienie dowodów na istnienie misji stanowiło jedno z najistotniejszych wyzwań. Zespół wytypował teren - prywatne ranczo w pobliżu Presidio La Bahía, najlepiej zachowanego hiszpańskiego fortu kolonialnego w regionie, założonego w 1749 roku - i we współpracy z Teksańską Komisją Historyczną wyruszył go zbadać. Podczas wykopalisk zespół znalazł kilka dowodów na istnienie tej misji, w tym ołowiany śrut, mosiężne obrączki i części okuć drzwi. To jeszcze nie koniec - planowane są pełnowymiarowe wykopaliska w tym miejscu.
- Było to zdecydowanie jedno z pięciu najważniejszych znalezisk archeologicznych, jeśli nie najważniejsze. I udało nam się je odnaleźć. Znaleźliśmy to - powiedziała Walter na łamach Texas Public Radio.










