Transport odbył się w ścisłej tajemnicy, ok. godziny 2:50 konwój eskortowany przez policję dotarł do muzeum z nieujawnionej wcześniej lokalizacji w północnej Francji. Liczące około 70 metrów długości dzieło zostało przewiezione w specjalistycznej skrzyni wyposażonej w system utrzymujący odpowiednią temperaturę i wilgotność oraz zabezpieczenia amortyzujące wszelkie drgania podczas podróży.
Powrót po blisko tysiącu lat
Choć od stuleci Tkanina z Bayeux znajduje się we Francji, historycy uważają, że powstała w Anglii wkrótce po wydarzeniach, które przedstawia - jej przyjazd do Londynu jest więc symbolicznym powrotem do miejsca narodzin.
Nie zostanie tu jednak na stałe, bo mówimy o dziewięciomiesięcznym wypożyczeniu, które jest efektem porozumienia zawartego pomiędzy rządami Francji i Wielkiej Brytanii. Warto tu dodać, że Wielka Brytania podejmowała podobne próby już wcześniej, ale bezskutecznie. Tym razem się udało, najprawdopodobniej również dlatego, że muzeum w normandzkim Bayeux przechodzi obecnie gruntowną modernizację.
Byliśmy świadkami czegoś naprawdę niezwykłego. Tkanina z Bayeux wróciła do Anglii po raz pierwszy od niemal tysiąca lat. To wyjątkowy moment nie tylko dla muzeum, ale także dla wszystkich, którzy będą mogli ją zobaczyć
Prawdziwy świadek historii
Tkanina z Bayeux jest haftem wykonanym na lnianym płótnie kolorową wełnianą nicią, na 70-metrowym pasie materiału przedstawiono 58 scen ukazujących drogę Wilhelma Zdobywcy do przejęcia angielskiego tronu oraz bitwę pod Hastings, która na zawsze odmieniła historię Anglii.
Dzieło pozostaje tym samym jednym z najważniejszych źródeł wiedzy o XI wieku - przedstawia nie tylko przebieg wojny, ale również średniowieczne uzbrojenie, statki, architekturę, zwyczaje i codzienne życie mieszkańców Anglii oraz Normandii.
Transport przygotowywano miesiącami
Przewiezienie niemal tysiącletniego zabytku wymagało wielomiesięcznych przygotowań. Przed właściwym transportem przeprowadzono dwa próbne przejazdy z dokładną kopią tkaniny, aby sprawdzić poziom drgań oraz skuteczność zabezpieczeń. Mimo tych środków ostrożności decyzja o wypożyczeniu wywołała we Francji gorącą dyskusję.
Krytycy ostrzegali, że transport tak kruchego dzieła wiąże się z niepotrzebnym ryzykiem. Powstała nawet petycja określająca wypożyczenie jako zagrożenie dla narodowego dziedzictwa. Przedstawiciele British Museum zapewniają jednak, że bezpieczeństwo zabytku było priorytetem na każdym etapie przygotowań.
Gdyby którakolwiek ze stron uznała, że ryzyko jest zbyt duże, tkanina nigdy nie opuściłaby Francji. Żadne muzeum nie podejmie działań, które mogłyby zagrozić powierzonym mu zbiorom
Jak wyjątkowym wydarzeniem jest powrót tkaniny z Bayeux do Wielkiej Brytanii pokazuje też skala zainteresowania wystawą - British Museum sprzedało 100 tysięcy biletów już pierwszego dnia od rozpoczęcia rezerwacji. Dzięki specjalnie zaprojektowanej antresoli odwiedzający po raz pierwszy w historii będą mogli zobaczyć całe dzieło jednocześnie, bez konieczności przechodzenia wzdłuż kilkudziesięciometrowego haftu. Przed otwarciem ekspozycji konserwatorzy przez kilka tygodni będą szczegółowo badać stan tego jednego najcenniejszych zabytków średniowiecznej Europy, który przetrwał niemal tysiąc lat mimo wojen, pożarów, wilgoci i upływu czasu.











