Już od początku uwagę badaczy zwracał nietypowy rozkład znalezisk, a teraz nowe analizy jeszcze bardziej komplikują tę "zagadkę". Zespół naukowców przeanalizował białka zachowane w szkliwie zębów Homo naledi - kluczowym elementem badań były peptydy związane z amelogeniną, czyli białkiem, które występuje w dwóch wariantach: X i Y.
Brak "męskich" zębów
Wariant Y jest powiązany z chromosomem męskim i jest biomarkerem biologicznej płci. W żadnej z badanych próbek nie znaleziono jednak sygnatur charakterystycznych dla amelogeniny Y. Oznacza to, że wśród analizowanych osobników nie wykryto jednoznacznych "męskich" markerów genetycznych.
Czy jaskinia była miejscem wyłącznie dla kobiet?
Statystyczna analiza danych sugeruje, że większość, a być może wszystkie odkryte osobniki, mogły być zatem biologicznie żeńskie. Jedna z hipotez zakłada, że jaskinia mogła pełnić funkcję specyficznego miejsca pochówku, potencjalnie przeznaczonego tylko dla jednej płci. To z kolei otwierałoby dyskusję o bardzo wczesnych, być może rytualnych formach zachowań pogrzebowych u Homo naledi, co czyni z Rising Star miejsce szczególne.
Naukowcy podkreślają jednak ostrożność w interpretacji wyników. Brak markerów amelogeniny Y nie musi oznaczać, że mężczyźni w tej populacji "nie istnieli". Możliwe scenariusze obejmują m.in. mutacje genetyczne, które mogły usunąć lub zmienić ten fragment DNA albo silne ograniczenie różnorodności genetycznej w małej izolowanej populacji. W takim przypadku część osobników mogła być biologicznie męska, ale nie posiadać typowych markerów, które dziś pozwalają określić płeć.
Jaskinia pochówków czy genetyczna zagadka?
Hipoteza "wyłącznie kobiecej jaskini" brzmi efektownie, ale jest kontrowersyjna. Część badaczy uważa, że Homo naledi nie posiadali zdolności poznawczych umożliwiających skomplikowane rytuały pogrzebowe, ze względu na niewielką objętość ich mózgu. Inni wskazują, że rozmiar mózgu nie musi bezpośrednio przekładać się na zachowania społeczne i kulturowe.
Coraz większą uwagę zyskuje również hipoteza genetyczna. Niska różnorodność białek sugeruje, że populacja mogła przejść przez silne wąskie gardło genetyczne lub okres izolacji. W takich warunkach mutacje mogą szybko rozprzestrzeniać się w małych grupach, prowadząc do nietypowych zmian biologicznych.
To oznacza, że brak "męskich" markerów może wynikać nie z rzeczywistej struktury populacji, lecz z ograniczeń genetycznych samego materiału, który przetrwał do dziś. Nowe odkrycia z Rising Star zamiast odpowiedzi przynoszą zatem tylko nowe pytania o naturę Homo naledi, w tym ich biologię, strukturę społeczną i możliwe zachowania kulturowe.












