Wielki skarb odkryty w Czechach. Turyści dostali rekordowe znaleźne
Niezwykłe odkrycie na zboczach szczytu Zvičina na Podgórzu Karkonoskim w Czechach przyciąga uwagę historyków, archeologów i kolekcjonerów. W ubiegłym roku, podczas wędrówki dwoje spacerowiczów natrafiło na ukryty skarb o wartości najwyższej w historii regionu. Nietypowy depozyt o wadze 7 kg zawierał aż 598 złotych monet z różnych krajów, a także kunsztowną biżuterię i liczne artefakty. Mógł przeleżeć w ukryciu ponad 100 lat. Rekordowa nagroda za znalezisko wyniosła 11,7 mln koron czeskich (ponad 2,03 mln zł), znacznie przewyższając dotychczasowe wypłaty za podobne odkrycia.

W skrócie
- Na zboczu góry Zvičina w Czechach turyści odkryli depozyt składający się ze 598 złotych monet, biżuterii i artefaktów o łącznej wadze 7 kg.
- Za znaleziony w lutym 2025 r. zbiór przyznano rekordową nagrodę w wysokości 11,7 mln koron czeskich (ponad 2,03 mln zł).
- Skarb, w którego skład wchodzą głównie monety europejskie z XIX i początku XX wieku, trafi po konserwacji na ekspozycję w Muzeum Czech Wschodnich w Hradcu Králové.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Czechy wypłaciły rekordowe znaleźne za skarb odkryty w górach
Na początku lutego 2025 r. dwaj turyści podczas spaceru po południowo-zachodnim zboczu szczytu Zvičina na Podgórzu Karkonoskim (Sudety) dokonali odkrycia, które poruszyło zarówno środowisko naukowe, jak i kolekcjonerów. W sztucznie utworzonym kamiennym wale, na skraju dawnego pola zarośniętego dziś lasem, spacerowicze natrafili na ukryty depozyt składający się ze złotych monet, biżuterii oraz przedmiotów osobistych o łącznej wadze 7 kg. Znalezisko zostało przekazane do Muzeum Wschodnich Czech w Hradcu Králové, a ze względu na jego ogromną wartość rynkową oraz historyczną znalazcy mogą liczyć na rekordową nagrodę, przekraczającą dotychczasowe wypłaty za podobne odkrycia.
Skarb był ukryty w dwóch osobnych schowkach oddalonych od siebie o około metr. Pierwszym elementem była wystająca ponad powierzchnię gruntu aluminiowa puszka, w której znajdowało się 598 złotych monet. Były one starannie ułożone w 11 słupków i zawinięte w czarną tkaninę. W drugim, metalowym pojemniku badacze znaleźli kolekcję artefaktów wykonanych z żółtego metalu, wśród których było 16 tabatier, 10 bransolet, cienki woreczek z drucianej siateczki, grzebień, łańcuszek z kluczykiem oraz puderniczka. Same monety ważą blisko 3,7 kg, a całość złota - ponad 5,2 kg.
O tym niezwykłym odkryciu informowaliśmy w Interii GeekWeek w maju zeszłego roku. Co się zmieniło od tamtego czasu? Przede wszystkim wycena całego znaleziska. Wstępnie szacowano ją na ponad 7,5 mln koron czeskich (ponad 1,3 mln zł). Po jego dokładnym zbadaniu prawdziwa wartość okazała się znacznie wyższa. Czeskie media podały w tym tygodniu, że władze przyznały odkrywcom rekordowe znaleźne w wysokości 11,7 mln koron czeskich (ponad 2,03 mln zł). Pod względem materialnym jest to bez wątpienia największe odkrycie w Czechach, a być może także w tej części Europy.
Depozyt kosztowności przeleżał w ukryciu ponad 100 lat
Miroslav Novák, kierownik działu archeologii muzeum w Hradcu Králové, nie kryje zachwytu nad wagą tego odkrycia, jednocześnie osadzając je w kontekście historycznym. "Umieszczanie cennych obiektów w ziemi w formie skarbów, tzw. depozytów, było powszechną praktyką od czasów prehistorycznych. Początkowo bardziej powszechne były motywy religijne, później chodziło częściej o własność ukrywaną w niepewnych czasach z intencją wrócenia po nią później. To odkrycie wyróżnia się przede wszystkim ze względu na niezwykle dużą wagę cennych metali" - skomentował ekspert.
Niewykluczone, że taki był właśnie cel ukrycia skarbu na zboczu góry. Prawdopodobnie nie stanowił on bieżącej gotówki używanej w handlu, lecz był formą celowego gromadzenia kapitału na później.
Jak stary był to depozyt? Numizmatyk Vojtěch Brádle wyjaśnia, że choć złote monety noszą daty od 1808 do 1915 r., kluczowe dla ustalenia ich wieku są tzw. kontramarki, czyli miniaturowe znaki wybite na niektórych egzemplarzach na terytorium dawnej Jugosławii w latach 20. i 30. XX wieku. Oznacza to, że zbiór kosztowności przeleżał w ukryciu nie dłużej niż nieco ponad 100 lat.
Zagadkowy zbiór trafi na ekspozycję w Muzeum Czech Wschodnich
Uwagę historyków przykuła także nietypowa zawartość depozytu dla regionu Czech. Większość monet pochodzi z Francji, a w zbiorze znajdują się też emisje z Austro-Węgier, Belgii, Imperium Osmańskiego oraz śladowe ilości monet z Rumunii, Włoch i Rosji. Szczególnie zastanawiający jest całkowity brak monet niemieckich i czechosłowackich.
Oczywiście wszystkich interesuje to, do kogo należał ten skarb i w jakich okolicznościach go zdeponował. Dyrektor muzeum Petr Grulich przyznaje, że tożsamość osoby, która ukryła majątek, pozostaje zagadką - mogło to być złoto czeskie, niemieckie lub żydowskie. Historycy rozważają kilka scenariuszy - ucieczkę przed nazistami po 1938 r., próbę zabezpieczenia mienia przez Niemców obawiających się wysiedlenia w 1945 r. lub reakcję na komunistyczną reformę walutową z 1953 r.
Co dalej? Muzeum Czech Wschodnich w Hradcu Králové przygotowuje się do prezentacji znaleziska. Obecnie skarb jest zabezpieczony w muzealnych magazynach, gdzie wybrane artefakty zostaną poddane specjalistycznej renowacji. Po zakończeniu prac konserwatorskich ten niezwykły zbiór, o którego korzeniach wciąż niewiele wiadomo, zostanie udostępniony zwiedzającym w ramach nowej ekspozycji.
Historia ta pokazuje, że warto chodzić po górach - nie tylko dla pięknych widoków, czystego powietrza i zdrowia. Nawet bez wykrywacza metalu można odnaleźć skarby o olbrzymiej wartości historycznej i materialnej. Trzeba tylko zaglądać pod odpowiednie kamienie.










