Panowanie dinozaurów zakończyło się, kiedy 66 milionów lat temu asteroida Chicxulub o średnicy około 12 kilometrów uderzyła w półwysep Jukatan w Meksyku. Przetrwały wtedy tylko stworzenia, które mogły schronić się w norach lub płytkich wodach.
Jakie były skutki uderzenia asteroidy Chicxulub?
Natychmiast po uderzeniu wszelkie życie w szerokim promieniu zostało unicestwione. Asteroida poruszała się z prędkością około 19 kilometrów na sekundę. Kiedy zderzyła się z Ziemią z energią około 8 miliardów razy większą niż bomba atomowa z czasów II wojny światowej, utworzył się krater o szerokości 100 i głębokości 30 kilometrów.
Powstało ogromne tsunami o wysokości do półtora kilometra i wiatr o prędkości lokalnie przekraczającej 1000 km/h. Przez wysokie temperatury, ciśnienie i uwolnioną energię, skały odparowały, wyrzucając w powietrze ogromne ilości pyłu i pary skalnej - dosłownie skały w stanie gazowym. Część tej pary ostygła i skropliła się w maleńkie kropelki skalne zwane sferulami, które powróciły na powierzchnię niczym małe meteoryty. Było ich tak dużo, że podczas ich opadania tarcie między powietrzem a nimi wygenerowało intensywny impuls ciepła.
Poprzednie badania sugerowały, że sferule mogłyby wyemitować tak dużo ciepła, by ugotować cienką skórę zwierząt, które nie miały schronienia, lecz nie na tyle, aby rośliny stanęły w płomieniach. Podczas nowych analiz Brandon Johnson, który nimi kierował, obliczył ilość pyłu w atmosferze po uderzeniu i jak ta warstwa wpłynęłaby na zatrzymywanie i uwalnianie energii cieplnej przez Ziemię z opadających sferul. Okazało się, że pył spowodowałby ocieplenie 3,5 raza silniejsze niż w przypadku samych sferul - a to wystarczy, aby wywołać spontaniczne pożary lasów.
W jaki sposób wyginęły dinozaury?
Potwierdziło to kolejną popularną teorię wyginięcia dinozaurów: mogły umrzeć z głodu w wyniku przedłużającej się zimy po uderzeniu asteroidy.
- Wydaje się to nielogiczne, ale w rzeczywistości efekt jest ten sam. Gdy kulki skał przestaną opadać, a pożary wygasną, ogromne chmury pyłu mogą blokować ciepło słoneczne przez lata, a nawet dekady, powodując globalną zimę - wyjaśnił Johnson.
On i jego zespół uważają, że globalne pożary były większym zabójcą, lecz tylko pełniejszy zapis geologiczny mógłby to potwierdzić. Jest to istotne, ponieważ wyginięcie dinozaurów jest najlepszym, jakim dysponujemy, zapisem reakcji całych ekosystemów na katastrofę. Wiedza o tym, czy zwierzęta szybko spłonęły żywcem, czy też powoli umierały z głodu przez dekady, jest istotna dla interpretacji całego zdarzenia.
Badanie opublikowano w czasopiśmie Journal of Geophysical Research: Biogeosciences.











