Złodzieje "starożytności" doprowadzili archeologów do unikatowego odkrycia
Zaczęło się jako śledztwo w sprawie kradzieży artfekatów, a zakończyło jednym z najciekawszych odkryć archeologicznych ostatnich miesięcy. Na wschodnich zboczach Góry Skopus w Jerozolimie archeolodzy z Izraelskiego Urzędu ds. Zabytków (IAA) natrafili na warsztat produkcji kamiennych naczyń z okresu Drugiej Świątyni, działający około 2000 lat temu, a wszystko dzięki… złodziejom zabytków.

Inspektorzy Izraelskiego Urzędu ds. Zabytków (IAA) zaczęli obserwować teren Ras Tamim, gdy zauważyli świeże ślady kopania i nielegalne próby dotarcia do podziemnej przestrzeni - po kilku dniach nadzoru przeprowadzono nocną operację, w której zatrzymano pięć osób wyposażonych w generator prądu, sprzęt górniczy i wykrywacze metali.
Zamiast łupu, odkrycie archeologiczne
Gdy teren został zabezpieczony, archeolodzy weszli do jaskini, w której znajdowały się setki odłamków wapienia kredowego, fragmenty niedokończonych naczyń i odpady produkcyjne. To jednoznacznie wskazuje, że w tym miejscu działał warsztat rzemieślniczy, wytwarzający naczynia używane w Jerozolimie w czasach Drugiej Świątyni.
Przypomnijmy, że to obiekt wybudowany na miejscu Pierwszej Świątyni, zbudowanej przez króla Salomona w celu przechowywania Arki Przymierza, która została zniszczona podczas oblężenia Jerozolimy przez babilońskie wojska króla Nabuchodonozora II.
To niezwykły przypadek, gdy działania jednostki antykradzieżowej IAA doprowadziły do ważnego odkrycia naukowego
Fabryka czystości rytualnej
Odkrycie potwierdza, że na przedmieściach ówczesnej Jerozolimy funkcjonowała rozwinięta sieć warsztatów, zaopatrujących miasto i pielgrzymów w kamienne naczynia. Takie przedmioty miały szczególną wartość religijną, bo zgodnie z prawem żydowskim kamień nie ulegał rytualnemu zanieczyszczeniu, dlatego używano go w domach, świątyniach i podczas rytualnych ablucji.
W pobliżu odnaleziono także mykwę, czyli łaźnię rytualną, kamieniołom oraz grobowce i zbiorniki wodne, co wskazuje na istnienie stałej osady przy głównym szlaku prowadzącym z Jerycha do Jerozolimy. To właśnie tędy pielgrzymi z doliny Jordanu i rejonu Morza Martwego podążali do Świątyni.
Odzyskane artefakty można już oglądać na wystawie "Criminal Past" w Narodowym Kampusie Archeologii Izraela im. Jaya i Jeanie Schottensteinów w Jerozolimie. Ekspozycja pokazuje drogę, jaką zabytki pokonują od momentu nielegalnego wykopania po odzyskanie przez archeologów, a także pracę służb walczących z czarnym rynkiem skarbów starożytności. Jak podkreślają organizatorzy, to wyjątkowy przykład, że paradoksalnie czasem nawet przestępstwo może przyczynić się do ocalenia historii.










