Znalazł w górach silniki Rolls-Royce Merlin. Ślad po katastrofie Lancastera
W szkockich górach Beinn Eighe znajdują się pozostałości samolotu Avro Lancaster, bombowca z czasów II wojny światowe, który po 1945 r. wykorzystywany był do innych zadań. Samolot był wyposażony w cztery silniki Rolls-Royce Merlin, określane jako "najlepsze silniki II wojny światowej, a może nawet całego XX wieku". Mike Fernie wybrał się na Beinn Eighe, by je odnaleźć.

W skrócie
- Avro Lancaster to samolot bombowy z okresu II wojny światowej, używany także po niej. Mike Fernie odnalazł na Beinn Eighe silniki jednej z takich maszyn.
- W 1951 roku w tych szkockich górach doszło do katastrofy samolotu Avro Lancaster TX264, w której zginęło 8 członków załogi, a akcja ratunkowa była trudna i doprowadziła do zmian w brytyjskim ratownictwie górskim.
- W górach pozostały szczątki maszyny, w tym silniki Rolls-Royce Merlin V12, które napędzały różne samoloty w czasach II wojny światowej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Silniki samolotu w szkockich górach. Ślad po katastrofie
Mike Fernie to brytyjski dziennikarz motoryzacyjny i inżynier mechanik, który prowadzi na YouTube popularny kanał poświęcony jego pasjom. W jednym ze swoich najnowszych filmów podejmuje temat znalezienia silnika V12 podczas wędrówki przez szkocki masyw Beinn Eighe.
- W latach 50. na Beinn Eighe rozbił się bombowiec Lancaster. A każdy, kto zna samoloty z II wojny światowej, wie, że Lancaster miał cztery 27-litrowe silniki V12 rozwijające ponad 1000 KM każdy. To oznacza, że gdzieś na tej górze znajdują się cztery egzemplarze prawdopodobnie najlepszego silnika XX wieku. I chcę je znaleźć - powiedział Mike Fernie w swoim nagraniu.
Katastrofa samolotu Avro Lancaster TX264
Odnaleziony w górach element to pozostałość po katastrofie brytyjskiego samolotu Avro Lancaster. Maszyny te były używane od czasów II wojny światowej, jako podstawowe ciężkie bombowce Royal Air Force. Po wojnie bombowce te były modyfikowane i wykorzystywane m.in. do misji poszukiwawczo-ratowniczych i pełniły funkcje rozpoznawcze.
W nocy z 13 na 14 marca 1951 r. doszło do katastrofy z udziałem Avro Lancaster TX264 (G.R. Mk.III). Samolot uderzył w zbocze Beinn Eighe, w wyniku zdarzenia zginęło wszystkich 8 członków załogi.
- 120. Dywizjon wystartował z bazy RAF Kinloss na wybrzeżu Moray, aby przeprowadzić nocny trening nawigacyjny. Sześć i pół godziny od startu załoga zameldowała, że znajduje się około 60 mil od przylądka Cape Wrath, najbardziej wysuniętego na północny zachód punktu Szkocji. Po tym meldunku kontakt radiowy urwał się. Kolejna informacja pojawiła się dopiero wtedy, gdy mieszkaniec Torridon zobaczył czerwoną łunę na zboczu góry - mówi Mike Fernie w wideo.
Akcja poszukiwawcza była bardzo trudna, ujawniła braki w wyposażeniu służb i przyczyniła się do reform brytyjskiego ratownictwa górskiego. Dopiero pod koniec marca udało się dotrzeć do wraku i wydobyć ciała załogi. Ostatniego zaginionego lotnika odnaleziono dopiero w sierpniu 1951 roku, gdy stopniało wystarczająco dużo śniegu. Do dziś wrak i rozrzucone części samolotu pozostają w górach, tworząc nieformalny pomnik tragedii.
"Zobaczyć V12 w takim miejscu? To coś naprawdę wyjątkowego. Tragicznego, ale wyjątkowego"
Wspinając się po górach Fernie stopniowo zauważał coraz więcej elementów Avro Lancastera, aż odnalazł dwa silniki Rolls-Royce Merlin V12. Zaprojektowane przez Rolls-Royce i budowane w okresie II wojny światowej, od 1943 silniki Merlin były także produkowane na licencji w Stanach Zjednoczonych przez zakłady Packarda.
- Silnik Merlin V12 został opracowany w 1933 roku i korzystał z wielu rozwiązań wywodzących się z technologii silników wyścigowych lat 20. i 30. XX wieku. Można śmiało powiedzieć, że był to najlepszy silnik II wojny światowej, a może nawet całego XX wieku, ponieważ napędzał tak legendarne samoloty jak Hawker Hurricane, mój osobisty faworyt Spitfire, P-51 Mustang, de Havilland Mosquito - który miał dwa takie silniki - oraz Avro Lancaster, wyposażony aż w cztery - opisał twórca.
Dwa pozostałe silniki TX264 były poza zasięgiem twórcy, ponieważ znajdowały się w zbyt niebezpiecznym miejscu. Fernie zatrzymał się przy każdym znalezisku, by podzielić się szczegółami na temat konstrukcji, o czym szerzej można posłuchać w zamieszczonym wyżej nagraniu.










