Tabliczkę odkryto podczas wykopalisk w Heerlen, w miejscu dawnej rzymskiej osady wojskowej Coriovallum. Została znaleziona w jamie pod placem ratuszowym i datowana jest na II wiek n.e. Artefakt ma niewielkie rozmiary, zaledwie 9,3 na 4,8 cm, ale - jak podkreślają badacze - jego znaczenie jest ogromne. Naukowcy ustalili , że mamy do czynienia z tzw. defixio (łac.) lub katadesmoi (gr.), czyli starożytną "tabliczką złorzeczącą", używaną do magicznego "wiązania" wrogów.
Tajemniczy artefakt z rzymskiej prowincji
Warto tu wyjaśnić, że w starożytności ołów był materiałem szczególnym - ciężkim, chłodnym i łatwym do grawerowania. Wierzono również, że posiada właściwości "wiązania", np. do konkretnej intencji, sytuacji lub osoby, co czyniło go idealnym nośnikiem dla zaklęć i klątw. Takie tabliczki zakopywano następnie w ziemi lub wrzucano do studni, aby wpływać na losy rywali, przeciwników sądowych, sportowców, a nawet konkurentów w miłości.
Egipskie demony i grecki język w sercu Imperium Rzymskiego
Największe zaskoczenie dotyczy jednak samej treści inskrypcji, bo większość podobnych znalezisk z północnej Europy zapisywana była po łacinie, tymczasem tabliczka z Heerlen zawiera tekst w starożytnej grece, stylizowany na egipskie formuły magiczne. Wykorzystano tu również tajemnicze symbole, które mogły pełnić rolę pośrednika między światem ludzi a siłami nadprzyrodzonymi.
Analiza przeprowadzona przy użyciu techniki RTI (Reflectance Transformation Imaging) pozwoliła odczytać trzy wyraźne grupy znaków i ukryte detale inskrypcji. Tekst zawiera imiona dwóch mężczyzn i dwóch kobiet określonych jako współniewolnicy. Według badaczy tabliczka mogła być albo klątwą rzuconą na tę czwórkę, albo zaklęciem wypowiedzianym w ich imieniu przeciwko nieznanej osobie. Co ciekawe, imiona nie są jednolite kulturowo, bo część ma pochodzenie łacińskie, a część greckie, co może wskazywać na bardzo zróżnicowane środowisko społeczne.
Naukowcy podkreślają, że znalezisko pokazuje, jak silnie przenikały się tradycje starożytnego świata. Egipskie, bliskowschodnie, żydowskie, a nawet wczesnochrześcijańskie wierzenia tworzyły wówczas złożoną mozaikę praktyk religijnych i magicznych. Jak zauważają badacze z Heidelbergu, w Egipcie magia była częścią życia codziennego, czasem oficjalnie akceptowaną, szczególnie w kontekście leczenia i ochrony, a czasem praktykowaną w ukryciu, gdy służyła prywatnym interesom. Odszyfrowana tabliczka zostanie w przyszłości zaprezentowana w Muzeum w Heerlen.












