Reklama

Gigant branży pornograficznej wprowadza duże zmiany

PornHub wprowadził szereg nowych funkcji i zasad bezpieczeństwa dla użytkowników publikujących materiały w serwisie. W procesie pomaga firma specjalizująca się biometrycznych zabezpieczeniach. W zeszłym roku portal stał się obiektem krytyki po tym, jak ujawniono braki z systemie weryfikacji, które doprowadziły do umieszczenia w serwisie wideo z osobami nieletnimi. PornHubowi i jemu podobnym nieustannie zarzuca się o nieprzestrzeganie prawa.

W połowie grudnia ubiegłego roku MindGeek, właściciel portalu PornHub, został oskarżony przez "The New York Times" o m.in. brak jakichkolwiek systemów uniemożliwiających umieszczanie w serwisie treści wideo z osobami nieletnimi (więcej informacji). W odpowiedzi serwis postanowił usunąć niemal 10 milionów filmów, które mogły budzić jakiekolwiek podejrzenia - to jednak nie wystarczyło, a cała sprawa skutkowała zablokowaniem płatności wykonanych za pomocą kart kredytowych Mastercard i Visa. Obie firmy postanowiły odciąć się od portalu dla dorosłych, a jako główny powód podały one nadużycia i ogrom nielegalnych treści jasno wskazujących na pornografie dziecięcą.

Reklama

W tym tygodniu witryna dla dorosłych ogłosiła szereg nowych funkcji i zasad bezpieczeństwa. Wśród nich znalazły się  kompleksowe środki weryfikacji materiałów, moderowania publikowanych treści i wykrywania podejrzanych filmów.

PornHub stworzył także "program dla zaufanych sygnatariuszy". Umożliwia on prywatnym organizacjom non-profit (takim jak National Center for Missing) śledzenie treści oraz zgłaszanie nielegalnych filmów, naruszających warunki korzystania z serwisu.

Portal, i jemu podobne, są powszechnie krytykowane za możliwość publikowanie treści wideo z osobami, które nigdy nie wyraziły na to zgody. Właściciele tego typu serwisów nie chcą brać odpowiedzialności za treści zamieszczane na ich platformie.


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: PornHub

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL