Inżynier wykorzystał dane Google do obstawiania zakładów. Trafił w ręce FBI
Inżynier Google został aresztowany w Nowym Jorku pod zarzutem wykorzystywania poufnych danych biznesowych do osiągania zysków (ang. insider trading). Wykorzystał on tajne informacje przedsiębiorstwa do obstawiania wyników na platformie Polymarket, co przyniosło mu 1,2 mln dolarów zysku. 36-latek usłyszał zarzuty oszustw i prania pieniędzy, po czym wyszedł za kaucją. Sprawa ta wywołała debatę nad regulacjami rynków prognostycznych. Gigant wyszukiwarek zawiesił pracownika, a platforma z zakładami podjęła współpracę ze służbami. Podejrzanemu grozi nawet 30 lat więzienia.

W skrócie
- Inżynier Google został aresztowany w Nowym Jorku za wykorzystywanie poufnych danych firmy do zakładów na platformie Polymarket, dzięki czemu zarobił 1,2 mln dolarów.
- Mężczyzna obstawiał nietypowe zakłady dotyczące statystyk wyszukiwarki Google, korzystając z nieopublikowanych informacji oraz używał portfeli kryptowalutowych powiązanych z jego tożsamością.
- Google i platforma Polymarket współpracują ze służbami, sprawa budzi debatę nad regulacjami rynku prognostycznego, a podejrzanemu grozi do 30 lat więzienia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Inżynier Google aresztowany za insider trading
W Nowym Jorku doszło do zatrzymania 36-letniego obywatela Włoch, Michele Spagnuolo, wieloletniego pracownika Google. Prokuratura federalna zarzuca mu wykorzystanie poufnych danych pracodawcy do zawierania wysoce zyskownych zakładów na platformie prognostycznej Polymarket. Według odtajnionego aktu oskarżenia mężczyzna usłyszał zarzuty oszustwa towarowego (ang. commodities fraud), oszustwa internetowego (ang. wire fraud) oraz prania brudnych pieniędzy. Spagnuolo, który na co dzień mieszka w Szwajcarii, został doprowadzony przed sąd federalny na Manhattanie, a następnie zwolniony za kaucją w wys. 2,25 miliona dolarów.
Z ustaleń śledczych z Biura Prokuratora USA dla Południowego Okręgu Nowego Jorku oraz Federalnego Biura Śledczego (FBI) wynika, że Spagnuolo pracował w Google przez ponad 12 lat jako inżynier zajmujący się bezpieczeństwem informacji. Pozycja ta dawała mu dostęp do wewnętrznych systemów danych oraz specjalnego narzędzia programistycznego, które wyświetlało ostrzeżenie "Google Confidential". Choć oprogramowanie to było formalnie dostępne dla wszystkich pracowników, wykorzystywanie zawartych tam informacji do celów prywatnych stanowiło rażące naruszenie polityki firmy.
Oskarżony założył konto na platformie Polymarket w maju 2024 r. Następnie, między październikiem a grudniem kolejnego roku, działając pod pseudonimem "AlphaRaccoon", postawił łącznie kwotę 2,754,092 dolarów na rynkach powiązanych z wewnętrznymi statystykami Google, co po rozstrzygnięciu zakładów przyniosło mu ok. 1,2 mln dolarów czystego zysku.
Obstawiał precyzyjne i nietypowe zakłady. Przykuł uwagę FBI
Głównym źródłem zarobku inżyniera były precyzyjne i nietypowe zakłady dotyczące np. tego, kto znajdzie się na szczycie listy najczęściej wyszukiwanych osób w wyszukiwarce Google w 2025 r. Mężczyzna obstawiał przeciwko faworytom rynkowym, takim jak Bianca Censori czy prezydent Donald Trump. Zamiast tego postawił duże kwoty na niszowych kandydatów, w tym na rapera Kendricka Lamara oraz niezależnego muzyka D4vd, który w tamtym okresie usłyszał zarzut zabójstwa nastolatki.
Gdy Spagnuolo zawierał zakłady na zwycięstwo D4vd, szanse na taki scenariusz były oceniane przez algorytmy jako bliskie zeru. Mężczyzna dysponował jednak wczesnym dostępem do oficjalnych, lecz jeszcze nieopublikowanych materiałów marketingowych i zestawień trendów Google, z których jasno wynikało, że wspomniani artyści zdominują roczne statystyki. Tak nietypowe obstawianie przyciągnęło zainteresowanie służb. FBI zdołało powiązać anonimowe konto "AlphaRaccoon" oraz jego portfele kryptowalutowe z osobą Spagnuolo, bowiem jedno z kont założył on przy użyciu swojego włoskiego dowodu tożsamości.
Sprawa ta wywołała stanowcze reakcje wymiaru sprawiedliwości. "Dzisiejsze zarzuty wzmacniają przesłanie znane od dziesięcioleci: korporacyjni insiderzy nie mogą wykorzystywać poufnych danych biznesowych do osiągania zysków na naszych rynkach" - skomentował prokurator federalny Jay Clayton w oświadczeniu z 27 maja. "Insider trading kompromituje uczciwość naszych rynków, a naród amerykański domaga się, aby to napędzane chciwością postępowanie było objęte śledztwem i ścigane prawnie" - dodał.
James C. Barnacle, Jr. z nowojorskiego wydziału FBI oświadczył ponadto, że jego agencja "pozostaje oddana poszukiwaniom oszustów, którzy zdradzają swoich pracodawców dla osobistych zysków finansowych".
Google i Polymarket współpracują z organami ścigania
Rzeczniczka firmy Google przekazała, że korporacja "współpracuje z organami ścigania", a sam pracownik został natychmiast zawieszony i wysłany na urlop. Wyjaśniła także, że używanie poufnych danych do celów hazardowych jest poważnym naruszeniem wewnętrznego kodeksu etyki, który Spagnuolo osobiście podpisał.
Głos w sprawie zabrali również reprezentanci platformy Polymarket, która akceptuje wyłącznie wpłaty w kryptowalutach. Firma pomagała służbom w dochodzeniu i jest jak dotąd jedyną platformą prognostyczną, której kooperacja doprowadziła do postawienia zarzutów o insider trading w USA. Mimo że opiera się na technologii blockchain, którą wielu uważa za anonimową, podejrzany nie był nieuchwytny. "Trading na blockchainie jest przejrzysty i możliwy do wyśledzenia, a 'źli aktorzy' zostawiają po sobie ślady" - skomentował rzecznik Polymarket.
Sprawa włoskiego inżyniera pokazuje, że amerykańskie służby coraz uważniej przyglądają się rynkom prognostycznym, które w ostatnich latach urosły do rangi wielomiliardowego przemysłu. Nie była ona jednak pierwsza. Zaledwie miesiąc przed zatrzymaniem Spagnuolo amerykańscy prokuratorzy postawili zarzuty żołnierzowi armii USA, który za pośrednictwem Polymarket obstawiał działania militarne w Wenezueli na podstawie informacji niejawnych.
Eksperci prowadzą już dyskusje na temat konieczności stworzenia spójnych regulacji federalnych. Temat ten budzi podziały. Przykładowo prezydent Donald Trump w swoich mediach społecznościowych opowiedział się przeciwko stanowym próbom ograniczania działalności tych platform, ostro krytykując m.in. gubernatora Illinois, J.B. Pritzkera. "To duży przemysł i musimy go chronić" - stwierdził.
Michele Spagnuolo nie odpowiedział na wiadomości e-mail z prośbą o komentarz, a agencji Reuters nie udało się dotąd ustalić tożsamości jego obrońcy. Co dalej? Sprawą zajmuje się obecnie specjalna jednostka Securities and Commodities Fraud Task Force. Za poszczególne czyny oskarżonemu "insiderowi" grożą surowe kary: do 10 lat więzienia za naruszenie ustawy o giełdach towarowych oraz do 20 lat za oszustwa internetowe i pranie pieniędzy, przy czym ostateczny wyrok pozostaje w gestii sędziego.












