Kolejna awaria Cloudflare. Usługa, od której zależy globalna sieć
W piątkowe przedpołudnie doszło do globalnej awarii sieci Cloudflare. Amerykańskie przedsiębiorstwo zajmuje się usługami dostarczania treści (CDN), serwerów nazw (DNS), serwera czasu (NTP), ochroną przed atakami i zarządzaniem certyfikatami SSL/TLS. Z jego usług korzysta nawet 20% stron w internecie. Może to oznaczać poważny przestój w działaniu lub nawet całkowity brak dostępu do wielu platform. Padają kolejne serwisy, m.in. Canva, Zoom, czy nawet polski InPost.

Nie działa Cloudflare. Z jego usług korzysta 20% internetu
Cloudflare świadczy usługi tysiącom platform, serwisów, aplikacji i stron internetowych, wliczając w to cyfrowych gigantów, jak x.com (dawniej Twitter). Na jego usługach opierają się wydawcy medialni, platformy e-commerce, serwisy streamingowe czy witryny przedsiębiorstw z listy Fortune 1000. Szacuje się, że obsługuje on niemal 20% wszystkich stron w internecie, w tym 32,8% z listy top 10 000.

Każdy taki przestój w działaniu, będący wynikiem awarii, może oznaczać wielomilionowe straty na firm korzystających z usług Cloudflare. Każda minuta jest na wagę złota i bez wątpienia trwają wzmożone prace nad przywróceniem działania usługi. Na razie nie wiadomo, co jest przyczyną wysypania się Cloudflare. Paradoksalnie może nią być atak DDoS przeprowadzony przez hakerów, przed którym usługi przedsiębiorstwa mają właśnie chronić klientów. Jeśli wejdziesz dziś na jakąś stronę i zobaczysz błąd 500 lub 5xx, to może być właśnie skutek tej awarii.
Jakie strony nie działają i kiedy zaczną?
Jak wynika z danych serwisu downdetector, oprócz x.com są również problemy z dostępem do usług OpenAI i Canva, a także InPost.
Dostawca usługi na portalu Cloudflare System Status podaje aktualny stan. Dzisiaj (5 grudnia 2025) powiadomił, że trwają prace konserwacyjne w centrach danych w DTW (Detroit), ORD (Chicago) i BOG (Bogota). Ruch sieciowy w tych lokalizacjach może być przekierowywany, lecz nie to stanowi największy problem.
Aktualizacja 10:40. Cloudflare poinformował o godz. 10:33 czasu polskiego, że "bada raporty o dużej liczbie pustych stron podczas używania API listy w przestrzeni nazw Workers KV", a także "zwiększoną liczbę błędów u klientów uruchamiających skrypty Workers". Trwają już analizy i prace mające na celu rozwiązanie problemu. Kolejne aktualizacje będą przekazane wkrótce.

Na razie brak jest informacji o przyczynie usterki. Jak tylko się pojawią - na pewno o tym napiszemy.
Aktualizacja 11:41. Liczba zgłoszeń powoli spada, jednak wydawca platformy nie podaje, co było przyczyną. To już druga awaria Cloudflare w ciągu miesiąca. Poprzednia zaburzyła działanie wielu usług, wliczając w to Spotify, ChatGPT czy nawet platformę społecznościową Truth Social, której używa Donald Trump.
Aktualizacja 06.12.2025, 08:45. Cloudflare powiadomił wczoraj, że rozwiązał problemy i wszystkie systemy działają poprawnie. Jedna z usterek powodowała zwiększenie występowania błędów 500 przy korzystaniu z protokołu HTTP. Inna - niepowodzenie żądań dostępu do pulpitu nawigacyjnego i interfejsu API. Ten incydent także został opanowany. Przyczyna?
"Zmiana w sposobie analizowania żądań przez Web Application Firewall Cloudflare'a spowodował, że sieć Cloudflare'a była niedostępna przez kilka minut tego ranka. To nie był atak. Zmiana była wdrażana przez nasz zespół, aby załatać powszechną w branży lukę bezpieczeństwa w React Server Components, która została ujawniona w tym tygodniu" - wyjaśnili administratorzy. Na blogu Cloudflare znalazła się informacja, że chodziło o podatność CVE-2025-55182.











