Po co komu twoje ciasteczka (i ile można na nich zarobić)

O plikach cookies, czyli „ciasteczkach”, słyszał chyba każdy. Stały się tak bardzo powszechne, że podczas przeglądania stron internetowych zwykle akceptujemy je odruchowo i nieświadomie. Niewiele osób jednak zastanawia się, na co właściwie się zgadzamy. Czym są pliki cookies, komu są potrzebne i ile można na nich zarobić?

W codziennym życiu każdy z nas dba o bezpieczeństwo. Zamykamy mieszkania i samochody, nie udostępniamy osobom postronnym naszych danych czy zakrywamy dłonią terminal, gdy wpisujemy PIN podczas płacenia kartą w sklepie. Prywatność w sieci to kwestia, do której większość z nas przykłada jednak dużo mniejszą wagę. A w czasach pandemii nasze życie coraz bardziej przenosi się do internetu - pracujemy z domów, zakupy robimy w sieci, a nasze dzieci uczą się zdalnie. To doskonała okazja dla cyberprzestępców na przechwycenie naszych danych.

Niektórzy uważają, że "nie mają nic do ukrycia", więc nie warto się zabezpieczać. Rzeczywiście? Ten argument trafnie skontrował Kevin Mitnick, dawniej najbardziej znany na świecie haker, a obecnie ceniony ekspert do spraw cyberbezpieczeństwa. W jednym z wywiadów zaczepił prowadzącego, że skoro ten - jak wcześniej przyznał - "nie ma nic do ukrycia", to czy da mu na chwilę swojego smartfona, żeby mógł sobie przeglądnąć SMS-y i zdjęcia. Mina dziennikarza zrzedła i oczywiście nie spełnił on prośby swojego gościa. Zagrożeń czyhających na nas w sieci jest jednak dużo więcej i mogą być one o wiele groźniejsze w skutkach niż "tylko" dostęp do naszych zdjęć i korespondencji.

Ciasteczka, co to właściwie jest?

Cookies to niewielkie informacje wysyłane przez serwis internetowy, a następnie zapisywane na urządzeniu, z którego korzystamy. Na komputerze czy smartfonie gromadzą się więc dane o odwiedzanych przez nas stronach internetowych. Z jednej strony ma to swoje plusy, ponieważ dzięki nim możemy być zalogowani do serwisu na każdej z podstron dostępnych w danej witrynie, a także umożliwiają zapamiętywanie naszych preferencji. Jeśli pogodzimy się z tym, że przeglądając strony internetowe musimy oglądać przeróżne reklamy - dzięki cookies będą one spersonalizowane i nie będą się powtarzać.

Z drugiej jednak strony tracimy w ten sposób prywatność, ponieważ cookies identyfikują dane zarówno komputera, jaki i przeglądarki w zakresie używanych przez nas stron internetowych. Choć informacje te nie są w żaden sposób łączone z danymi osobowymi, wciąż są jednak gromadzone. Co więcej, nieumiejętne używanie ciasteczek może być furtką do wycieku naszych poufnych danych. W pamięci przeglądarki przechowywane są bowiem informacje o naszych preferencjach, zainteresowaniach i stronach, które odwiedzamy. A to może być wykorzystane przez kogoś, kto włamie się do naszego komputera. Warto więc co jakiś czas wyczyścić dane przeglądarki. W najgorszym razie, będziemy musieli ponownie wpisać loginy i hasła do odwiedzanych przez nas serwisów.

Dlaczego warto dbać o bezpieczeństwo w sieci?

Każdego dnia sprawdzamy w komputerze pocztę, płacimy rachunki przez internet, korzystamy z serwisów społecznościowych, przeglądamy różne strony, czy to w celach zawodowych, czy prywatnych, ściągamy pliki i aplikacje, nieustannie wpisujemy hasła do przeróżnych portali. Tym samym każdego dnia zostawiamy swoje bardziej lub mniej wrażliwe dane. Jeśli wpadną one w niepowołane ręce - mogą nam przysporzyć sporych problemów. W najlepszym wypadku skończy się na pokaźnej ilości spamu na naszej skrzynce pocztowej, a najgorszym... Przykrych konsekwencji naszej niefrasobliwości i bagatelizowania ostrzeżeń ekspertów, nawołujących od ochrony prywatności w sieci może być jednak dużo więcej i mogą być one dużo bardziej brzemienne w skutkach.

Kradzież tożsamości, włamanie na konto w banku czy do mieszkania, szantaże i wyłudzenia pieniędzy to najczęstsze i najbardziej bolesne w skutkach konsekwencje działań cyberprzestępców. Jednym ze sposobów obrony przed tego typu zagrożeniami jest posiadanie VPN, ukrywającego nasze dane przed innymi w sieci. Tego typu aplikacje z jednej strony szyfrują informacje, które po sobie pozostawiamy, z drugiej - nie pozwalają na ich przechwycenie przez cyberprzestępców. Taką usługę oferuje na przykład Surfshark, pozwalając nam tym samym na przejęcie kontroli nad tym, co "wie" o nas internet. Dzięki temu możemy poczuć się pewniej w sieci i swobodnie korzystać ze wszystkich udogodnień, jakie w dzisiejszym świecie oferuje nam cyfrowa rzeczywistość.

Kto chce ukraść nasze "ciasteczka" i ile może na tym zarobić?

Każdy nasz ruch w internecie zostawia ślad, co stanowi doskonałą okazję do obserwowania naszych wirtualnych "kroków". Surfshark oferuje między innymi usługę CleanWeb, za sprawą której ciasteczka "nie przyklejają" się do nas. Innymi słowy - nasza obecność na konkretnych stronach pozostaje niezauważona. To tylko jedna z zalet: z pewnością każdy z nas doceni również to, że znikną uporczywie wyskakujące na każdym kroku reklamy. A to właśnie na reklamach najłatwiej w sieci zarobić. Ciasteczka są niezwykle pożądanym towarem na rynku. Jeśli bowiem wiadomo, czym się interesujemy, jakie są nasze pasje oraz jakie produkty wyszukujemy w sklepach internetowych, tym łatwiej skierować do nas reklamę, która nas przekona. A za to niektóre firmy są gotowe sporo zapłacić.

Tego typu spersonalizowana promocja jest warta dużo więcej i można na niej zarobić naprawdę duże pieniądze. Reklamodawcy płacą średnio 50 proc. więcej za banery, które trafią do określonej grupy odbiorców (np. mężczyźni z dużych miast poszukujący mieszkania), niż za te wyświetlane losowym użytkownikom, co pokazuje jak cenne są nasze dane. Innymi słowy: jeśli nie dbamy o ochronę naszych danych - pozwalamy innym na tym zarabiać. Decydując się na ochronę w postaci VPN, z jednej strony nie pozwalamy osobom postronnym bogacić się na naszych poczynaniach w sieci, z drugiej - chronimy się przed poważnymi zagrożeniami. Taka usługa pozwala nam stworzyć zaszyfrowany "tunel", w którym możemy poruszać się w sieci. W ten sposób bronimy dostępu do naszych danych osobowych, a poprzez szyfrowanie połączenia internetowego historia przeglądanych przez nas stron pozostanie w tajemnicy.

W dzisiejszych czasach chronienie prywatności to podstawa. Skoro dbamy o nią wychodząc z domu i płacąc kartą, na tej samej zasadzie powinniśmy o niej pamiętać w internecie. Tam przecież również kupujemy różne rzeczy, a zakupy to tylko jeden z wielu przykładów. Z pewnością każdy z nas nie raz zapomniał, gdzie zostawił telefon i zastanawiał się wówczas nie tylko, gdzie on jest, ale również - co by się stało, gdyby trafił w niepowołane ręce. Dokładnie tak samo jest z naszą aktywnością w internecie - jeśli nie zadbamy bezpieczeństwo, narazimy się na działalność złodziei.

Artykuł z ekspozycją partnera

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy