Polska jest jednym z najczęściej atakowanych państw w cyberprzestrzeni, ale służby każdego dnia neutralizują kolejne próby uderzenia w krajową infrastrukturę. Taką ocenę przedstawił w poniedziałek (28.09) w Rzeszowie generał dywizji Karol Molenda, były dowódca Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, a dziś strategiczny doradca dowódcy NATO do spraw transformacji.
Generał odebrał tam nagrodę imienia Ignacego Łukasiewicza za wzmacnianie ochrony strategicznej infrastruktury państwa i przy tej okazji opowiedział PAP o tym, jak powinna wyglądać odporność cyfrowa Polski i całego Sojuszu. Molenda podkreślił, że pełnego bezpieczeństwa nie da się zagwarantować żadnym systemem. Odporność trzeba więc wpisywać w infrastrukturę już na etapie jej projektowania, a nie dokładać ją później jako zabezpieczenie przed skutkami ataku. "Należy pamiętać o tym, że nie ma stuprocentowo bezpiecznego systemu. Nigdy takiego nie będzie. Dlatego budując system, odpowiednia odporność musi być zaimplementowana od samego początku" - powiedział.
Polska jednym z krajów najczęściej atakowanych w sieci
Jak zaznaczył, dotychczasowe ataki nie doprowadziły do śmierci ludzi ani do poważnego uszkodzenia infrastruktury. Gdyby jednak skala zniszczeń była krytyczna albo atak kosztował życie, odpowiedź państwa nie mogłaby ograniczyć się do cyberprzestrzeni. "Dotychczas to nie są ataki, które doprowadziły do sytuacji, w której ktoś zginął lub ucierpiała w sposób znaczący infrastruktura. Myślę, że gdybyśmy mieli do czynienia z taką formą ataku, wtedy odpowiedź całego kraju byłaby adekwatna. Odpowiedzi nie tylko muszą być w cyberprzestrzeni, ale również w innych domenach" - ocenił generał.
Skuteczność obrony wiąże z nieprzerwaną pracą wojskowych i cywilnych zespołów operacyjnych oraz z dokładnym rozpoznaniem taktyk, technik i narzędzi używanych przez adwersarzy. Osobno wskazał Cyberlegion, w którym ponad 3000 cywilnych ekspertów wspiera obronę państwa nieodpłatnie. Jego zdaniem, możliwość ujawniania infrastruktury przeciwnika podnosi koszt ataku i działa odstraszająco.
Bliskość wojny za wschodnią granicą sprawia, że Polska ma wyższą świadomość zagrożeń niż wiele innych państw i dzieli się tym doświadczeniem z sojusznikami. Molenda zastrzegł jednak, że celem nie powinno być wyizolowane bezpieczeństwo jednego kraju. "Tu nie chodzi o to, byśmy mieli jeden kraj, który jest cyfrowo zaawansowany i cyfrowo bezpieczny w Sojuszu. Tu chodzi o to, byśmy mieli Sojusz, który jest cyfrowo zaawansowany i cyfrowo odporny" - powiedział. Generał dowodził Komponentem Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni od 2022 roku do 15 czerwca 2026 roku. Obowiązki przekazał wtedy generałowi brygady Mariuszowi Chmielewskiemu, a sam objął w strukturach NATO funkcję Cyber Championa.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 98 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












